Piątkowa sesja na Wall Street zakończyła się lekkimi spadkami głównych indeksów. W centrum uwagi zarówno w piątek, jak w i skali całego tygodnia były liczne wypowiedzi prezydenta Donalda Trumpa, które wprowadzały zmienność i nerwowość na rynkach.
Dow Jones Industrial na zamknięciu spadł o 0,17 proc. i wyniósł 49.359,33 pkt.
S&P 500 na koniec dnia spadł o 0,06 proc. i wyniósł 6.940,01 pkt.
Nasdaq Composite zniżkował o 0,06 proc. do 23.515,39 pkt.
Indeks spółek o średniej kapitalizacji Russell 2000 wzrósł o 0,12 proc. do 2.677,74 pkt.
Indeks VIX rośnie o 0,13 proc. do 15,86 pkt.
W tym tygodniu indeks S&P 500 spadł o 0,1 proc., podczas gdy Dow Jones, obejmujący 30 spółek, oscylował wokół zera. Nasdaq spadł w tym tygodniu o 0,4 proc.
Akcje banków były słabe w tym tygodniu pomimo wysokich zysków, ponieważ utrzymywały się obawy dotyczące wezwania Trumpa do ograniczenia stóp procentowych kart kredytowych. JPMorgan Chase i Bank of America znalazły się w grupie maruderów, których spadki w tym tygodniu wyniosły odpowiednio ponad 3 proc. i ponad 4 proc.
“Istnieje pole do pewnej dywersyfikacji, wykraczającej poza skoncentrowane pozycjonowanie. Wzrost nie musi odbywać się kosztem szerszego rynku. Przypływ może unieść wszystkie łodzie, ponieważ gospodarka USA wciąż się rozwija, a oczekiwania dotyczące zwrotów z rynku pozostają korzystne“ - powiedział Geoff Yu, starszy strateg makroekonomiczny w BNY.
“Dotychczasowe wyniki pokazują, przynajmniej w przypadku banków, że konsumenci mają się dobrze, aktywność transakcyjna i rynki kapitałowe są w dobrej kondycji, a rewizje zysków są nadal bardzo pozytywne. W międzyczasie mamy kilka silnych czynników sprzyjających, takich jak słaby dolar“ - powiedziała Andrea Gabellone, dyrektorka ds. globalnych akcji w KBC Global Services.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.