Ropa naftowa drożeje nieznacznie w poniedziałek, ale łącznie w ciągu ostatnich 3 sesji zalicza najmocniejszy wzrost notowań od października 2025 r. Inwestorzy obawiają się, że protesty w Iranie zagrażają dostawom ropy naftowej od tego 4. co do wielkości producenta ropy w OPEC - informują maklerzy.
Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na II kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 59,22 USD, wyżej o 0,17 proc.
Brent na ICE na III jest wyceniana po 63,46 USD za baryłkę, w górę o 0,19 proc., ale po wzroście w czwartek i piątek łącznie o prawie 6 proc.
Inwestorzy z niepokojem spoglądają na sytuację na Bliskim Wschodzie.
Prezydent USA Donald Trump powiedział, że poważnie rozważa przeprowadzenie ataku na Iran w reakcji na tłumienie antyreżimowych protestów. Dodał jednak, że władze Iranu chcą rozmawiać i że może się z nimi spotkać.
Prezydent Trump odniósł się do sytuacji w Iranie i swoich gróźb użycia siły podczas rozmowy z dziennikarzami, a pytany, czy poważnie rozważa opcję ataku na Iran, potwierdził, że “przygląda się temu“.
Dodał, że zamierza spotkać się z synem byłego szacha Iranu Rezą Pahlawim, który namawia USA do ataków na reżim.
Donald Trump wcześniej dwukrotnie groził irańskiemu reżimowi mocną odpowiedzią, jeśli będzie strzelać do uczestników antyreżimowych protestów. Prezydent dodał, że otrzymuje raporty na temat sytuacji niemal co godzinę.
“Niektórzy protestujący zginęli stratowani w panice, było ich tak wielu, a niektórzy zostali zastrzeleni. Dostaję raporty co godzinę i podejmiemy decyzję“ - oznajmił.
Prezydent USA zaznaczył też, że ma “bardzo mocne opcje na stole“.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.