ZUS będzie zamknięty 2 maja

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Jednorazowe dodatkowe świadczenie postojowe wynoszące ok. 2 tys. zł i zwolnienie z płacenia składek ZUS - to rozwiązania z tzw. tarczy branżowej, które zaczęły obowiązywać od 30 grudnia

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

W piątek, 2 maja, wszystkie placówki Zakładu Ubezpieczeń Społecznych będą zamknięte. Tego dnia nie będzie również można skorzystać z pomocy konsultantów infolinii ZUS.

- 2 maja placówki ZUS będą zamknięte, w tym dniu nie będzie też obsługiwana infolinia przez konsultantów ZUS. Przypomnę, że 2 maja 2025 roku to dzień wolny od pracy dla pracowników ZUS-u za dzień świąteczny przypadający w sobotę, 3 maja. Dlatego, jeśli ktoś ma jakieś sprawy do załatwienia w pierwszych dniach maja, to najlepiej jeśli to zrobi przed majówką, czyli 29 czy 30 kwietnia, lub po pierwszym majowym weekendzie – informuje Beata Kopczyńska, regionalna rzeczniczka prasowa ZUS w województwie śląskim.

Przypomina, że wiele spraw w ZUS można załatwić online, korzystając z Platformy Usług Elektronicznych PUE/eZUS, która jest dostępna przez całą dobę, siedem dni w tygodniu. Na PUE/eZUS można m.in.: złożyć wnioski i dokumenty, sprawdzić informacje o ubezpieczeniach i świadczeniach, skorzystać z kalkulatora emerytalnego, generować zaświadczenia z danymi z ZUS-u, czy umówić się na e-wizytę z ekspertem Zakładu .

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.