CSRG: inertyzacja czyli sposób na wybuchy i pożary
fot: ARC
Do akcji w Rydułtowach skierowano m.in. ratowników z Zawodowego Pogotowia CSRG ze sprzętem \\\"zawałowym\\\" (zdj. arch.)
fot: ARC
„Poprawa stanu bezpieczeństwa pracy pod ziemią poprzez zastosowanie inertyzacji oraz wykorzystywanie nowoczesnego sprzętu monitorującego i łączności po ziemią” – to temat dwudniowych warsztatów zorganizowanych przez Centralną Stację Ratownictwa Górniczego SA w Bytomiu i spółkę „CEN-RAT”. Odbyły się one w dniach 2-4 czerwca br., a patronat nad nimi objął prezes Wyższego Urzędu Górniczego - dowiedział się portal nettg.pl z informacji przekazanych przez CSRG.
- Poprzez tego typu spotkania chcemy na bieżąco omawiać wypadki w kopalniach angażując w to całe środowisko górnicze. Tematy warsztatów zostały tak dobrane, aby dokładniej omówić choćby ostatnie wydarzenie, jakie miało miejsce na KWK Krupińsk - powiedział dr inż. Andrzej Chłopek, prezes Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego SA w Bytomiu.
Podczas warsztatów przedstawiono m.in. działania techniczne, jak i organizacyjne, które można przedsięwziąć aby w przypadku powstania zagrożenia szybko i pewnie ugasić ognisko pożaru i nie dopuścić do wybuchu pyłu węglowego. Jednym z działań prewencyjnych jest inertyzacja, czyli częściowe lub całkowite zastąpienie powietrza lub palnej atmosfery przez gaz obojętny.
- Gazy obojętne są wykorzystywane gdy miejsce pożaru jest niedostępne. Samo gaszenie pożaru połączone jest z dużym niebezpieczeństwem wybuchu gazu, czego przykładem jest ostatnie wydarzenie na KWK Krupiński. Inne metody gaszenia pożarów są mało efektywne – mówił prof. Nikodem Szlęzak z Akademii Górniczo - Hutniczej w Krakowie. Pełne wykorzystanie inertyzacji jest jednak możliwe po uwzględnieniu szeregu warunków. Do najważniejszych z nich należy odpowiednia izolacja pola, dostosowanie parametrów gazu obojętnego – jego rodzaju, ilości oraz prędkości podawania. Jednym słowem nie ma jednej, prostej a tym samym uniwersalnej recepty. Decyzja o użyciu gazu inertnego zawsze musi być poparta analizą – ustaleniem objętości, przestrzeni, którą należy zneutralizować. Używanie gazów inertnych powinno być poprzedzone analizą sieci wentylacyjnej. Jan Syty z CSRG SA podczas swojego referatu wnikliwie przeanalizował prowadzone akcje ratownicze podczas których kierownik podejmował nietypowe działania. We wszystkich tych akcjach istotne znaczenie miało zastosowanie gazów inertnych.
Inertyzacja, jako metoda walki z pożarami jest znana od ponad stu lat i stosowana jest dość często. Po raz pierwszy gazów inertnych do gaszenia w kopalni pożaru użyto w Szkocji w połowie XIX wieku. Obecnie najczęściej stosowanymi gazami do inertyzacji jest dwutlenek węgla, metan , gazy spalinowe i azot. W Polsce gazy obojętne są wykorzystywane w akcji podczas pożarów od lat 70-tych. W latach 80-tych w Głównym Instytucie Górnictwa w Katowicach powstała technologia stosowania ciekłego azotu w oparciu o pojemniki dostosowane do transportu w wyrobiskach podziemnych kopalń.
Podstawowym kryterium doboru jest wskaźnik palności gazów. Najlepsze właściwości inertne posiada azot. Swoim doświadczeniem w inertyzacji właśnie tym gazem w okręgu Ostrawsko – Karwińskim podzielił się prof. Alois Adamus z Uniwersytetu w Ostrawie. W Okręgu Karwińskim obecnie 6 kopalń wydobywa węgiel z pokładów skłonnych do samozapalenia. Wszystkie do inertyzacji wykorzystują azot. We wspomnianym wyżej rejonie w 80 proc. do pożarów dochodzi w zrobach. Uczestnikom warsztatów wśród, których byli m.in. przedstawiciele okręgowych stacji ratownictwa górniczego i kadry zarządzającej kopalń przedstawiono także wybrane problemy z zakresu monitoringu i zwalczania zagrożenia pożarowego w kopalniach. Prezentację tą przygotował dr inż. Janusz Cygankiewicz, kierownik Laboratorium Samozapalności Węgla w GIG.
Na polskim rynku górniczym są dwie firmy, które zabezpieczają gaz inertny. Jedną z nich jest „CEN – RAT” spółka Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego SA w Bytomiu, która dostarcza gaz 24 godziny na dobę przez 365 dni w roku.