W Górniczej o Szkole, ustawie i odprawach dla górników

fot: ARC

fot: ARC

Przed nami obrady XXXIV Szkoły Eksploatacji Podziemnej i to właśnie nim poświęcamy pierwszą stronę najnowszego wydania „Górniczej”, które do rąk naszych Czytelników trafi w piątek, 21 lutego. Tematów do dyskusji w Krakowie nie zabraknie, bo sytuacja górnictwa staje się coraz bardziej skomplikowana. Jednocześnie stajemy jako kraj przed wyzwaniem przeprowadzenia transformacji energetycznej. Ponadto w tym numerze przyglądamy się propozycjom zmian do Ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego i temu ile górnicy mogą dostać pieniędzy w ramach odpraw.

W tym numerze zaglądamy także do ruchu Ziemowit, gdzie trwa remont szybu W-II. Obecnie pełni on funkcję wentylacyjną do rejonów eksploatacyjnych kopalni. W 2022 r. po rutynowych oględzinach jego obmurza na głębokości ok. 180 m od zrębu stwierdzono ubytki, a także łuszczenie się obudowy. Należało więc podjąć działania zabezpieczające. O tym więcej w tekście red. Kajetana Berezowskiego.

W ramach proponowanych zmian w ustawie pojawił się także pomysł stworzenia Funduszu Naprawy Szkód Górniczych. O rozwiązaniu zaproponowanym przez prezesa WUG przeczytają Państwo w tekście red. Macieja Dorosińskiego.

Przyglądamy się także losom raciborskiego Rafako. Na razie jest tu więcej pytań niż odpowiedzi. Na niektóre z nich próbowała odpowiedzieć red. Aldona Minorczyk-Cichy.

Zachęcamy także do lektury felietonu Jacka Korskiego. Tym razem podzielił się z Czytelnikami swoimi refleksjami po pobycie w Uzbekistanie, czyli kraju z historią bogatą, jak jego złoża gazu.

Analizujemy także dane, które przedstawił katowicki oddział Państwowej Inspekcji Pracy. W 2024 r. inspektorzy Okręgowego Inspektoratu Pracy w Katowicach przeprowadzili 7723 postępowania kontrolne, w tym 2414 kontroli przeprowadzono w związku ze skargami. Wynika z nich, że pracodawcy działający na terenie województwa śląskiego najczęściej zalegają z wypłatą wynagrodzeń.

Przedstawiamy też historię hodowli grzybów w kopalni. Wyrobiska były do tego wykorzystywane nawet na szeroką skalę. O tym więcej w tekście red. Tomasza Rzeczyckiego.

Natomiast red. Monika Krężel opisuje historię stalowych domów, które były budowane na Śląsku. Jeden z takich unikatów znajduje się na Zandce, w Zabrzu.

„Ma prawie sto lat, był eksperymentem budowlanym, a jest unikatem na europejską skalę. A może nawet światową? Takich domów w Zabrzu jest w sumie pięć. Pozostałe spotkamy w dzielnicy Rokitnica” – pisze autorka.

Natomiast w dziale Po szychcie odwiedzamy Rudę Śląską, gdzie działa Towarzystwo Miłośników Orzegowa. To z nimi współpracę nawiązali naukowcy z Uniwersytetu Ślaskiego. O co chodzi we wspólnych projektach?
O tym w tekście zamykającym ten numer „Górniczej”.

Numery: aktualny i archiwalne Trybuny Górniczej są udostępniane za darmo 30 dni od daty publikacji. W celu dostępu natychmiastowego zachęcamy do zakupu subskrypcji premium https://nettg.pl/premium

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem. 

Piknik na Szkale z historią w tle

Radzionków nie zapomina o swej przeszłości, o znanych ludziach i górnictwie, które przyczyniło się do jego rozwoju

Metropolie otwierają się na singli. Efekt wzrostu zdolności kredytowej

Z czerwcowych danych wynika, że wzrosła zdolność kredytowa singli i bezdzietnych par, w efekcie wyraźnie zwiększyła się liczba mieszkań dostępnych dla tych gospodarstw domowych, szczególnie w najdroższych metropoliach - wynika z raportu serwisów RynekPierwotny.pl i Rankomat.pl.

Restrukturyzacja górnictwa w Polsce. Archiwalne wywiady z prof. Markiem Szczepańskim zadziwiają aktualnością

„Żadne strategiczne decyzje związane z górnictwem nie zapadną przed wyborami, bo tak już u nas jest” – zapowiadał przed laty prof. Marek Szczepański. Wtedy miał rację. Czy tym razem będzie podobnie?