Wójt dementuje informacje w sprawie PG Silesia i pomocy publicznej

fot: Maciej Dorosiński

Bez nowelizacji prawa górniczego i geologicznego realne stało się nieruchomienie kopalń po 2020 r.

fot: Maciej Dorosiński

Gabriela Placha, wójt gminy Goczałkowice-Zdrój, zdementowała informacje, jakoby miała złożyć do Ministerstwa Przemysłu wniosek o objęcie Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia pomocą publiczną. Oświadczenie w tej sprawie skierowała w piątek, 14 lutego, do redakcji portalu netTG.pl Gospodarka-Ludzie.

„W związku z pojawiającymi się w przestrzeni publicznej informacjami o złożeniu przez Wójta Gminy Goczałkowice-Zdrój wniosku do Ministerstwa Przemysłu o objęcie Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia pomocą publiczną dementuję tę informację i oświadczam, że tak wniosek nie został przeze mnie złożony” - czytamy w oświadczeniu.

Wójt zastrzegła, że w ramach konsultacji projektu ustawy o zmianie ustawy z dnia 7 września 2007 r. o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego Gmina złożyła uwagi, których celem było wyłącznie zabezpieczenie interesów osób poszkodowanych wskutek eksploatacji górniczej prowadzonej przez podmiot prywatny, których to zagadnień ten projekt nie regulował.

„Z ubolewaniem i oburzeniem stwierdzam, że zamiar i treść zgłoszonych uwag zostały błędnie zinterpretowane i przedstawione w mediach w sposób wprowadzający odbiorców w błąd” - dodała Placha.

PG Silesia ma działać jeszcze od czterech do ośmiu lat. Wszystko zależy od koniunktury i tego, czy zostanie objęta pomocą publiczną. Do wybrania w kopalni jest jeszcze do 10 ścian świetnej jakości węgla.

Do spółki napłynęło już wiele wniosków o wypłatę odszkodowań z tytułu szkód górniczych.

– Większość z nich została przez kopalnię uznana na podstawie opinii ekspertów, podpisano stosowne porozumienia. Płaciliśmy za szkody, jednakże w stopniu niewystarczającym w miarę pogarszania się sytuacji rynkowej. Od dnia otwarcia postępowania sanacyjnego nie możemy dokonywać płatności za szkody powstałe przed dniem jego otwarcia, ponieważ stanowią one wierzytelności układowe z mocy prawa i ich regulowanie jest niedopuszczalne. Dopiero zatwierdzenie przez sąd sposobu rozliczeń i spłaty wierzycieli określi procedurę likwidacji szkód i wypłaty rekompensat – tłumaczy Marcin Sutkowski, prezes i główny udziałowiec Bumechu, właściciela PG Silesia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem. 

Piknik na Szkale z historią w tle

Radzionków nie zapomina o swej przeszłości, o znanych ludziach i górnictwie, które przyczyniło się do jego rozwoju

Metropolie otwierają się na singli. Efekt wzrostu zdolności kredytowej

Z czerwcowych danych wynika, że wzrosła zdolność kredytowa singli i bezdzietnych par, w efekcie wyraźnie zwiększyła się liczba mieszkań dostępnych dla tych gospodarstw domowych, szczególnie w najdroższych metropoliach - wynika z raportu serwisów RynekPierwotny.pl i Rankomat.pl.

Restrukturyzacja górnictwa w Polsce. Archiwalne wywiady z prof. Markiem Szczepańskim zadziwiają aktualnością

„Żadne strategiczne decyzje związane z górnictwem nie zapadną przed wyborami, bo tak już u nas jest” – zapowiadał przed laty prof. Marek Szczepański. Wtedy miał rację. Czy tym razem będzie podobnie?