Życzenia dla górników od ministra MAP Jakuba Jaworowskiego

1733287498 jaworowski map

fot: MAP

- Myślimy o ustawie deregulacyjnej na potrzeby inwestycji zbrojeniowych - powiedział Jaworowski

fot: MAP

Szanowni Górnicy

 Z okazji Barbórki życzę Wam przede wszystkim zdrowia i siły w codziennej pracy. Życzę także, abyście znaleźli wsparcie w tych niepewnych, dynamicznych czasach. Przyszłość górnictwa, choć pełna wyzwań, nie zostanie pozostawiona przypadkowi.

Zdaję sobie sprawę, że branża, w której pracujecie, przechodzi przez wymagający okres. Zmieniające się realia, presja ekologiczna, a także zmniejszające się zasoby – to wszystko stawia przed Wami nowe wyzwania.

Chciałbym jednak, abyście wiedzieli, że nie jesteście sami w tym trudnym czasie. Doceniamy Wasze oddanie, Waszą odpowiedzialność za bezpieczeństwo i Waszą wytrwałość. Górnictwo, choć zmienia się na naszych oczach, wciąż pozostaje fundamentem wielu lokalnych społeczności. Wasze doświadczenie i zaangażowanie ma ogromne znaczenie w poszukiwaniach nowych dróg rozwoju dla Waszych małych Ojczyzn.

Dziękuję za Waszą ciężką pracę i za to, co robicie każdego dnia.

Z wyrazami szacunku

Jakub Jaworowski

minister aktywów państwowych

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.