Konieczne zmiany w programie Czyste Powietrze

fot: Krystian Krawczyk

O dotację w programie Mój Prąd 3.0 może ubiegać się osoba fizyczna, której instalacja fotowoltaiczna jest już wykonana i podłączona do sieci elektroenergetycznej

fot: Krystian Krawczyk

Celem programu Czyste Powietrze powinna być nie tylko poprawa jakości powietrza, ale i efektywności energetycznej budynków. Niewłaściwy zakres i kolejność prac termomodernizacyjnych, nieszczelność systemu, sprawiają, że zamiast walczyć z ubóstwem energetycznym może on je zwiększać – ostrzegają eksperci Rady ds. Czystego Powietrza Konfederacji Lewiatan w raporcie „Czyste Powietrze – cele, wyzwania, rekomendacje”.

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska  i Gospodarki Wodnej od 2018 roku wdraża program Czyste Powietrze – dopłat do wymiany źródeł ciepła w domach jednorodzinnych i (od niedawna) również działań termomodernizacyjnych. Program wielokrotnie modyfikowany, nadal wymaga gruntownego przeglądu i zmian, bo generuje poważne problemy – nadużycia, nadmierne zobowiązania finansowe bez gwarancji. Oferuje  on bezprecedensowe w Polsce, w Europie, a może i na świecie, dotacje dla osób fizycznych – do 135 tys. zł. Tygodniowo napływają wnioski nawet na ok. 400 mln zł. Jego oficjalny, budżet wynosi 103 mld zł, ale tak do końca nie wiadomo skąd NFOŚiGW zamierza wziąć te pieniądze.

– Rwąca rzeka publicznych pieniędzy, która płynie w dużym tempie, niebawem się skończy, a niemal nic nie wiemy o efektywności wydatkowania tych środków.  Wiadomo natomiast o coraz liczniejszych nadużyciach, wykorzystywaniu luk programu i nieuczciwych praktykach rynkowych, co sprawia, że Czyste Powietrze wymaga przeglądu – równie pilnego co głębokiego. Program zamiast starać się priorytetowo traktować tę czy inną grupę beneficjentów, powinien przede wszystkim skupić się na celach, czyli maksymalizacji efektów, jakie ma osiągnąć. Nowy zarząd NFOŚiGW jest świadomy wyzwań i zapowiada głęboki przegląd programu. Doceniamy to – mówi Jan Ruszkowski, ekspert Konfederacji Lewiatan.

W raporcie eksperci postulują m.in.: zapewnienie efektywności energetycznej budynków, w których wymieniane są źródła ciepła, skrupulatną weryfikację wniosków i audytów energetycznych,  w szczególności w przypadku najwyższego poziomu dofinansowania, ze względu na coraz powszechniejsze nadużycia; uproszczenie procedur kredytowych. 20% budżetu programu ma pochodzić z banków komercyjnych w formie kredytów – wymagania proceduralne sprawiają, że tzw. „ścieżka bankowa” jest praktycznie martwa; zorganizowanie kompleksowej, krajowej kampanii informacyjno – edukacyjnej (nie reklamowej, jak dotychczas), zwiększenie liczby lokalnych punktów konsultacyjnych oraz prowadzenie otwartego dialogu z różnymi interesariuszami programu;  usprawnienie i zintegrowanie systemu weryfikacji wniosków, ujednolicenie zasady we wszystkich WFOŚiGW oraz informatyzację procesów.

Eksperci podkreślają, że program Czyste Powietrze, zamiast skupiać się na niewątpliwie ważnych kwestiach socjalnych, powinien priorytetowo traktować efektywność kosztową. Ogromne, ale jednak ograniczone środki publiczne mają przynosić maksymalny efekt. Tymczasem istniejący, górny próg dochodowy (135 tys. zł rocznie), którego zniesienie postuluje Lewiatan, bardzo ogranicza grono potencjalnych inwestorów i beneficjentów programu. Próg dochodowy wyklucza osoby bardziej świadome, zamożniejsze, którym – nawet mniejszym dofinansowaniem,  również kredytowym – właśnie taki program powinien pomóc w podjęciu decyzji o termomodernizacji domu i zainwestowaniu w bezemisyjne źródła ogrzewania. Obecnie na większe dofinansowanie mogą liczyć nie bardziej ambitne, kompleksowe projekty, ale wnioskodawcy, którzy wykażą najniższe dochody. Taka konstrukcja programu rodzi liczne nadużycia.

– Ponieważ skala dofinansowania w programie Czyste Powietrze jest bezprecedensowa – wymaga równie bezprecedensowej kontroli. Gdy w innym programie dotacyjnym na instalację PV przysłowiowy Kowalski mógł otrzymać 5 tysięcy zł, w tym może dostać 135 tys. czyli 27 razy więcej! A były osoby – teoretycznie w najtrudniejszej sytuacji finansowej – które zgłaszały się po 3 takie dotacje, na termomodernizację swoich 3 domów. Na szczęście takie praktyki już ukrócono. Żaden inny program nie oferuje tak hojnych dotacji i to –paradoksalnie – w oparciu o niedoskonałą podstawę, jaką jest zaświadczenie o dochodach właściciela domu – dodaje Jan Ruszkowski.

Raport „Czyste powietrze – cele, wyzwania, rekomendacje” wykorzystuje wiedzę z ankiet i warsztatów ze specjalistami – ekodoradcami, doradcami energetycznymi, pracującymi na co dzień „na pierwszej linii frontu” z beneficjentami programu.  Powstał we współpracy ze Związkiem Producentów Materiałów dla Budownictwa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kabel pod ziemią - co naprawdę chroni dostawy prądu w wykopie?

Kabel energetyczny leży pod ziemią niewidoczny dla przechodniów, a jego uszkodzenie wyłącza prąd całym osiedlom. Sposób ułożenia, rodzaj zasypki i oznakowanie trasy decydują o tym, czy przewód przetrwa kolejne prace ziemne. Poniżej opisujemy, co chroni kabel w wykopie i dlaczego piasek do zasypki kabli ma znaczenie większe, niż się zwykle zakłada.

Węglokoks Energia wspiera kształcenie techników OZE

Grupa Kapitałowa Węglokoks Energia 12 października 2026 r. otworzyła doposażoną pracownię praktycznej nauki zawodu w Zespole Szkół nr 6 im. Mikołaja Kopernika w Rudzie Śląskiej. Nowy sprzęt będzie służył uczniom klasy patronackiej kształcącej się w zawodzie technik urządzeń i systemów energetyki odnawialnej – informują w Węglokoks Energia.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 86 - Sława Umińska-Kajdan | Prezydent Piekar Śląskich. Co dalej z górnictwem w mieście?

Sława Umińska-Kajdan, prezydent Piekar Śląskich, była gościnią studia netTG.pl. W rozmowie mówi o głośnej sprawie koncesji wydobywczej, przyszłości miasta po górnictwie oraz o zagospodarowaniu terenów pokopalnianych.

DK43 w Lgocie po przebudowie. Skrzyżowanie zyskało sygnalizację i pas do skrętu w lewo

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zakończyła modernizację skrzyżowania drogi krajowej nr 43 z ulicami Północną i Południową w Lgocie. Inwestycja, warta niemal 2 mln zł, ma poprawić bezpieczeństwo na jednym z bardziej obciążonych węzłów drogowych w rejonie Częstochowy.