Pylica jest ściśle związana z górnictwem, szczególnie z kopalniami węgla. Rozwija się powoli i bezobjawowo

fot: Janusz Szymonik

Na 443 przypadki pylic odnotowanych w 2023 r. w górnictwie ogółem, 334 przypadki (prawie 75 proc.) dotyczą górnictwa węgla

fot: Janusz Szymonik

Występowanie chorób zawodowych w przemyśle wydobywczym pozostaje w ścisłym związku ze stosowanymi procesami technologicznymi, warunkami pracy oraz organizacją pracy. Zachorowalność na pylicę, która stanowi ok. 90 proc. wszystkich przypadków chorób zawodowych w górnictwie węglowym, jest szczegółowo analizowana przez Wyższy Urząd Górniczy. Chorobom zawodowym poświęcono sporo uwagi w najnowszym raporcie pt. „Ocena stanu bezpieczeństwa pracy, ratownictwa górniczego oraz bezpieczeństwa powszechnego w związku z działalnością górniczo-geologiczną w 2023 roku”.

Jak podano w publikacji, choroby zawodowe najczęściej dotyczą układu oddechowego. Podkreślono, że objawy często występują jednak tylko u części eksponowanych osób, gdyż skłonność do wystąpienia choroby zawodowej u poszczególnych osób jest różna.

Dodano też, że pomimo nowoczesnych rozwiązań stosowanych w procesach technologicznych, całkowite wyeliminowanie narażenia pracowników na czynniki szkodliwe, bez stosowania środków ochrony indywidualnej, jest niemożliwe.

W raporcie szczególnie pod lupę wzięto pylicę, która jest najczęściej stwierdzaną chorobą zawodową w przemyśle wydobywczym. Tak było także w 2023 r.

„Pylica rozwija się powoli i przez długi czas przebiega bezobjawowo. Pierwsze objawy występują zwykle po kilku lub kilkunastoletnim narażeniu na pył. Pylica płuc ujawnia się u byłych pracowników kopalń w większości dopiero po wielu latach od zakończenia kariery zawodowej” – czytamy w publikacji. Dodano także, że nie są odosobnione przypadki, w których choroba zostaje wykryta u pracowników kopalń zlikwidowanych w ubiegłym stuleciu.

Według danych Instytutu Medycyny Pracy, Państwowego Instytutu Badawczego, w latach 2019-2023 w całym górnictwie stwierdzono łącznie 1825 przypadków chorób zawodowych, z czego największy udział miała pylica płuc (1668 przypadków, tj. ponad 91 proc. wszystkich chorób zawodowych w górnictwie). W górnictwie i wydobywaniu w skali całego kraju w 2023 roku stwierdzono 480 przypadków chorób zawodowych. W porównaniu do 2022 roku (381 przypadków) jest to wzrost o ponad 26 proc. Warto nadmienić, że liczba wszystkich stwierdzonych chorób zawodowych w Polsce w 2023 roku wzrosła w porównaniu z 2022 rokiem z 2637 przypadków do 3002 przypadków (wzrost o prawie 14 proc.).

Jak podano w publikacji Wyższego Urzędu Górniczego, najbardziej niekorzystny pod względem liczby stwierdzonych pylic płuc w analizowanym okresie był rok 2022 oraz rok 2023, w którym stwierdzono 443 przypadki pylic płuc (o ponad 26 proc. więcej niż w roku 2022). Wzrost liczby pylic (głównie azbestowych) stwierdzonych w ostatnich latach u pracowników kopalń wałbrzyskich (144 przypadki w 2023 r.) w znacznym stopniu wpłynął na progresję tych chorób zawodowych w górnictwie w 2023 r.

W 2023 r. odnotowano 24 przypadki pylicy płuc wśród czynnych zawodowo pracowników kopalń węgla. Rok wcześniej takich przypadków było 15.

„Pylice płuc odnotowywane w górnictwie węgla w sposób dominujący wpływają na ilość chorób zawodowych w górnictwie ogółem. Na 443 przypadki pylic odnotowanych w 2023 r. w górnictwie ogółem, 334 przypadki (prawie 75 proc.) dotyczą górnictwa węgla. Branża usługowa wspomagająca górnictwo i wydobywanie wraz z pozostałym górnictwem, znajduje się na drugim miejscu odnotowanych chorób zawodowych. Do grupy tej zalicza się nie tylko działalność firm usługowych wykonujących czynności powierzone w ruchu zakładów górniczych, ale również Spółkę Restrukturyzacji Kopalń SA” – podano w raporcie.

Autorzy publikacji na bazie danych z lat 2019-2023 ocenili m.in., że pylica płuc utrzymuje się na stałym poziomie i stanowi około 90 proc. wszystkich stwierdzonych chorób zawodowych w górnictwie ogółem. Ponadto od 2020 r. wzrasta udział procentowy pylicy płuc w stosunku do pozostałych chorób zawodowych w tej branży. Natomiast w samym 2023 roku nastąpił wzrost stwierdzonych chorób zawodowych w górnictwie o 99 przypadków (25 proc.).

Wyższy Urząd Górniczy prowadzi ewidencję zachorowalności na pylicę płuc w kopalniach czynnych oraz zlikwidowanych w oparciu o dane pozyskane z kopalń węgla kamiennego oraz ze Spółki Restrukturyzacji Kopalń.

Statystyka zachorowalności na pylicę płuc w czynnych kopalniach węgla kamiennego ujmuje pracowników czynnych zawodowo oraz byłych pracowników tych kopalń (emerytów, rencistów). Pylica płuc w przeważającej większości jest zgłaszana przez byłych pracowników kopalń po wielu latach. Do tej grupy należą pracownicy, którzy przeszli na emeryturę w kopalniach: zlikwidowanych lub będących w likwidacji (231 przypadków w 2023 r.), będących w strukturach byłego Katowickiego Holdingu Węglowego oraz Kompanii Węglowej (146 przypadków w 2023 r.) oraz czynnych (58 przypadków w 2023 r.).

Ponadto w 2023 r. odnotowano w górnictwie w kategorii chorób zawodowych: trwały ubytek słuchu (17 przypadków), zespół wibracyjny (4) oraz inne choroby zawodowe (16). W okresie od 2019 do 2023 r. odnotowano także jeden przypadek przewlekłego zapalenia oskrzeli.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojnarowski: Magazyny gazu w Polsce są zapełnione w 99 proc.

Magazyny gazu w Polsce są zapełnione w 99 proc., co wobec średniej unijnej na poziomie około 70 proc. pozwala nam myśleć o bezpieczeństwie dostaw - powiedział w środę we Wrocławiu wiceminister energii Konrad Wojnarowski.

Instytut im. Wojciecha Korfantego przenosi się do zabytkowej willi w Katowicach

Willa, która pamięta dawne Katowice, otwiera nowy rozdział swojej historii. Od listopada 2026 roku Instytut im. Wojciecha Korfantego będzie mieć siedzibę przy ul. Sokolskiej 8 w Katowicach – w zabytkowym budynku zaprojektowanym przez architekta Louisa Damego. Na spotkania w nowym miejscu Instytut zaprosi już na początku 2027 roku.

Najtańsza benzyna w Wielkopolsce, a diesel - na Podlasiu

Najtańsza benzyna obecnie jest w Wielkopolsce, gdzie za jej litr płaci się średnio 6,92 zł; najtańszy diesel jest z kolei na Podlasiu, gdzie kosztuje on średnio 7,95 zł za litr - podał w środę e-petrol.pl. Z kolei najtańszy gaz jest na Górnym Śląsku, Kujawach i Pomorzu i kosztuje średnio 3,33 zł.

Mieszkańcy małych gmin górniczych chcą pracy i realnego wpływu na decyzje

Raport z badania RAISING: Kto powinien decydować o przyszłości regionów węglowych? Mieszkańcy małych gmin górniczych chcą pracy i realnego wpływu na decyzje