Książka na weekend: „Wielki świat”. To powieść kryminalna i przygodowa

fot: Monika Krężel

fot: Monika Krężel

Na księgarskim rynku jest już książka „Wielki świat”, której autorem jest Pierre Lemaitre. Jej akcja dzieje się tuż po drugiej wojnie światowej w Bejrucie, Sajgonie i Paryżu. Opowiada o losach francuskiej rodziny, która rozrzucona po świecie próbuje się odnaleźć i zrealizować marzenia. Nie brak tu wątków kryminalnych, które powodują, że książkę czyta się jednym tchem.

Jest rok 1948. Ojciec rodziny Louis Pelletier z powodzeniem prowadzi w Bejrucie fabrykę mydła. Najlepiej zna się na rzeczy, chce mieć nad wszystkim kontrolę, nie dopuszcza nikogo do sterów, a próba wprowadzenia jednego z synów do zarządzania zakładem okazała się klęską. Senior rodu musi się pogodzić jednak z tym, że żadne z jego dzieci nie jest zainteresowane życiem w Bejrucie i prowadzeniem fabryki.

Dzieci jest czworo i każde ma swoje plany. Etienne chce być bliżej walczącego w Indochinach kochanka i postanawia tam wyjechać. Dostaje pracę w agencji walutowej i z narażeniem życia próbuje dowiedzieć się, gdzie jest Raymond i kto zarabia na handlu z Francją.

Z kolei Francois chce zostać dziennikarzem w Paryżu. Nie przyznaje się na początku rodzicom, że ma już pracę, a studiów w ogóle nie zaczął. Jego brat Jean próbuje utrzymać się na powierzchni, też w Paryżu, z ciągle krytykującą go żoną i brakiem pracy. Najmłodsze dziecko Pelletierów, Helene, też marzy tylko o tym, by wyrwać się z Bejrutu. Dziewczyna trafia do Paryża, gdzie nic nie wydaje się takie, jak myślała i gdzie życie przynosi tyle trudności, że ciężko jest jej to wszystko samej udźwignąć.

Każde z dzieci Pelletierów skrywa tajemnice. Niektóre są tak mroczne, że książkę czyta się jak powieść kryminalną. Co więcej, tajemnice skrywają też Louis Pelletier i jego żona. Czy naprawdę są tymi, za kogo się podają?

Książka wciąga czytelnika i to nie tylko z powodu przedstawienia obrazu egzotycznego Bejrutu, Sajgonu czy Paryża drugiej połowy lat 40. ubiegłego wieku. Ta saga rodzinna ma elementy książki przygodowej i historycznej, pokazuje w tle sytuację polityczną tamtych czasów.

„Wielki świat” to pierwsza część cyklu „Lata chwały” francuskiego autora. Pierre Lemaitre nie wyjawił zakończenia kilku historii, czytelnik ma więc apetyt na więcej. Polecam!

Pierre Lemaitre, „Wielki świat”, Wydawnictwo Albatros, Warszawa 2024, stron 574, przekład: Joanna Polachowska

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Jesień w Tatrach. Czas na spokojniejszy wypoczynek w Bukowinie Tatrzańskiej

Jesień w Tatrach ma swój wyjątkowy rytm. Wakacyjny gwar powoli cichnie, na szlakach robi się spokojniej, a górskie krajobrazy nabierają złotych, rudych i czerwonych barw. Przy dobrej pogodzie widoki potrafią zachwycić jeszcze bardziej niż latem, a chłodniejsze powietrze sprzyja spacerom i dłuższym wędrówkom.