Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.89 PLN (-5.48%)

KGHM Polska Miedź S.A.

285.40 PLN (+2.29%)

ORLEN S.A.

132.02 PLN (-0.74%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.83 PLN (+0.84%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.67 PLN (+1.57%)

Enea S.A.

25.00 PLN (+1.54%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

32.55 PLN (-3.56%)

Złoto

4 770.67 USD (+1.45%)

Srebro

75.04 USD (-0.64%)

Ropa naftowa

101.38 USD (-2.14%)

Gaz ziemny

2.84 USD (-1.46%)

Miedź

5.61 USD (-0.75%)

Węgiel kamienny

127.90 USD (-1.24%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.89 PLN (-5.48%)

KGHM Polska Miedź S.A.

285.40 PLN (+2.29%)

ORLEN S.A.

132.02 PLN (-0.74%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.83 PLN (+0.84%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.67 PLN (+1.57%)

Enea S.A.

25.00 PLN (+1.54%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

32.55 PLN (-3.56%)

Złoto

4 770.67 USD (+1.45%)

Srebro

75.04 USD (-0.64%)

Ropa naftowa

101.38 USD (-2.14%)

Gaz ziemny

2.84 USD (-1.46%)

Miedź

5.61 USD (-0.75%)

Węgiel kamienny

127.90 USD (-1.24%)

Marcinowi Biadunowi sport leży na sercu, a boks uratował mu życie

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Marcin Biadun czuje wielką radość, że może spełniać marzenia o wychodzeniu na ring w blasku fleszy

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Zawsze lubił rywalizację. - Uprawiam każdy sport. Nie ma takiej dyscypliny, której się boję dotknąć. Tylko nigdy nie trafiłem na taki okres, żebym był w jakimś sporcie wybitny. Bo tylko wybitne jednostki gdzieś dochodzą. Więc ja jestem takim sportowcem amatorem, który w każdym sporcie jest dobry, ale nie na tyle, żeby pójść wyżej. Kiedyś coś uciekło, pewne marzenia pouciekały. W 1997 roku boksowałem - wspomina Marcin Biadun, ratownik górniczy z KWK Mysłowice-Wesoła. - Pięć lat trenowałem w klubie Górnik Wesoła u trenera Jana Wadasa.

Poźniej w życiu się pokręciło i na długie lata przestał boksować. Jak mówi, tęsknił za tym, i w zeszłym roku, kiedy przyszły zmiany życiowe, postanowił wrócić do sportu, by wyjść na prostą. By udowodnić wszystkim i samemu sobie, że jest sporo wart, rzucił alkohol i już 14 miesięcy żyje w trzeźwości.

- Ty zawsze będziesz wygrany, bo robisz coś, czego nie robią inni! Zobacz, gdzie byłeś 1,5 roku temu, a gdzie jesteś dzisiaj - powtarza mu trener Kamil Młodziński, aktywny zawodnik.

- To mój mentor, dobry człowiek, lubię z nim rozmawiać. Bardzo cenię sobie tę znajomość, bardzo mnie wspiera - mówi z uśmiechem Marcin.

Arek Toborek to kolega z pracy, który też boksuje, jest mistrzem Polski, jest jego wsparciem w codziennych treningach.

Marcin zaznacza, że będąc z pokolenia lat 80., nie jest łatwo budować życie na nowo, ale warto uczyć się zdrowych relacji. Sport nie tylko uratował mu zdrowie i życie fizycznie – ale też przywrócił poczucie własnej wartości. Zmiany, jakie zaszły w ostatnim roku w jego życiu, pracują na pozytywny wizerunek i kontakty z innymi. Otoczenie czuje, że jest w zupełnie innym miejscu życia. Można mu zaufać, w wymagającej tego sytuacji poda pomocną dłoń.
Jednocześnie Marcin czuje wielką radość, że może spełniać marzenia o wychodzeniu na ring w blasku fleszy, choć – jak podkreśla - nie czuje się celebrytą. Zadbanie o siebie to zadbanie o kawałek świata wokół.

Wyszedł dwa razy na ring i dwa razy wygrał. Walczy w wadze lekkiej do 72 kg. Na ringu staje z doświadczonymi przeciwnikami. Koledzy z pracy są dumni z jego osiągnięć.

Większą wartością dla niego jest fakt, że może być częścią drogi ku pomocy innym. Hasło przewodnie Business Boxing Polska, które brzmi „trenuj, walcz, pomagaj”, Biadun może wpisać w historię swojego życia.

Od 15 sierpnia 2014 roku Marcin pracuje na stacji ratowniczej, a 6 października doszło tam do katastrofy, w której zginęło pięciu górników a kilkudziesięciu odniosło rany.

- Przyszedłem do roboty na wieczorną zmianę na godzinę 22, a wybuch był o godzinie 20.57. Zjechałem na dół w drugim zastępie. To było mocne przetarcie. Więc wszedłem do ratownictwa z przytupem. Brałem udział w różnych akcjach, ale ta była szczególna, bo działa się na kopalni, na której przepracowałem całe moje górnicze życie, i że zginął tu ratownik. Co prawda, nie zdążyłem go poznać, a poszedłem na jego pogrzeb. Drużyna ratownicza to prawie jak rodzina - mówi ratownik.

- Syn powiedział mi niedawno, że mało się mówi o wypadkach na kopalni. Odpowiedziałem mu: niech tak, synu, zostanie. Niech się nic nie dzieje. I wtedy mogą mówić mi, że jestem niepotrzebny na kopalni. Bo tak wszyscy na nas psioczą, że nieroby, ale nie daj Bóg, że będą kiedyś musieli czekać na to światełko, które idzie w tym dymie. I cię ktoś woła: chłopy, chłopy, jest tam ktoś. Nie chciałbym tak wołać ani tego słyszeć. Mam 17 lat pracy, nic mi się poważnego nie stało. I niech tak zostanie – kończy ratownik.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

JSW obniżyła cel wydobycia węgla w 2026 r. z 13,5 mln ton do 13,3 mln ton

Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej obniżył przewidywany roczny poziom wydobycia węgla ogółem w 2026 r. z ok. 13,5 mln ton do ok. 13,3 mln ton - wynika ze środowego raportu bieżącego spółki. Powód to skutki grudniowego wyrzutu metanu w kopalni Pniówek, w następstwie którego zginęło dwóch górników.

Witamy w rodzinie – już 2 500 CUdownych Rodziców KGHM!

Każdy CUdowny Rodzic to dla KGHM wielka radość i duma. Już 2500 naszych pracowników zostało uhonorowanych wyjątkowym pakietem gratulacyjnym z okazji narodzin dziecka. To wyraz uznania dla tych, którzy dzień po dniu łączą zawodowe wyzwania z najpiękniejszą rolą w życiu – rodzica. Naszym 2500 CUdownym Rodzicem, szczęśliwym tatą Huberta jest Daniel Wiśniewski, ratownik straży pożarnej JRGH.

Enea Operator zawiera pierwszą w Polsce umowę na usługę IRB

Enea Operator wykonała kolejny ważny krok w kierunku budowy nowoczesnej, odpornej i elastycznej sieci dystrybucyjnej. Spółka podpisała pierwszą w Polsce umowę na świadczenie usługi Interwencyjnej Regulacji Mocy Biernej (IRB) – to rozwiązanie umożliwiające aktywne zarządzanie poziomami napięć w sieci przy rosnącym udziale odnawialnych źródeł energii (OZE).

Wujek Koniec KZM 31

Ta kopalnia budowała dobrobyt kraju, była świadkiem historii. Teraz kończy żywot

Były łzy wzruszenia, uściski dłoni, wspomnienia razem przepracowanych szycht. Czas mija nieubłaganie. W środę, 1 kwietnia, dokończyła swych dni kopalnia Wujek – miejsce szczególne w historii Śląska i Polski. Symbol ciężkiej, górniczej pracy, a zarazem walki z ustrojem totalitarnym.