Technicy i serwisanci będą potrzebni zarówno w rozwoju energetyki wiatrowej na lądzie, jak i na morzu

1625827228 wiatraki1

fot: pixabay.com

Problemem Kalifornii jest agresywne dążenie do ograniczenia emisji dwutlenku węgla poprzez lekkomyślne przejście na energię odnawialną bez odpowiedniego planowania i przygotowania planu B uwzględniającego zmiany pogody

fot: pixabay.com

Zakończył się pierwszy etap rekrutacji do programu „Wiatr – kopalnia możliwości”. Górnicy, którzy chcą zmienić branżę, zamiast w kopalni, będą mogli rozpocząć pracę na turbinach wiatrowych.

Projekt „Wiatr – kopalnia możliwości” stworzony przez EDF Renewables Polska ma na celu wsparcie górników i pracowników odchodzących z sektora wydobywczego, w zdobyciu umiejętności i wiedzy, które umożliwią im zmianę zawodu oraz zdobycie kompetencji w obsłudze i serwisowaniu instalacji farm wiatrowych na lądzie. Jest to odpowiedź na rosnące zapotrzebowanie sektora OZE na pracowników. Kolejni zainteresowani mogą zgłaszać się do udziału w drugiej turze bezpłatnego szkolenia, która planowana jest na pierwszy kwartał 2024 r.

– Zainteresowanie programem jest zgodne z naszymi przewidywaniami i wierzę, że w ciągu kilku najbliższych lat pomożemy przekwalifikować się co najmniej kilkudziesięciu pracownikom śląskich kopalń. Chcemy być aktywnym uczestnikiem odpowiedzialnej społecznie transformacji energetycznej – podkreśla Alicja Chilińska-Zawadzka, dyrektor generalna EDF Renewables w Polsce.

EDF Renewables Polska realizuje program wraz z firmą szkoleniową Vulcan Training & Consultancy przy współpracy ze Spółką Restrukturyzacji Kopalń. Patronat nad projektem objęło Ministerstwo Aktywów Państwowych, Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej, a także europoseł Grzegorz Tobiszowski.

– Program, w którym SRK uczestniczy w roli głównego partnera, daje możliwość rozwoju kompetencji zawodowych i pomaga odnaleźć się w nowej energetyce naszym pracownikom. Cieszę się, że pierwsi z nich rozpoczynają kurs, który sprawi, że swoimi umiejętnościami będą mogli pomóc w rozwoju polskiej energetyki odnawialnej. Bardzo ważnym aspektem jest to, że pozyskane kompetencje zapewnią im zawód, który gwarantuje stabilne zatrudnienie na bardzo atrakcyjnych warunkach pracy i płacy. Jako SRK robimy wszystko, by ułatwić naszym pracownikom przejście kursu, udzielając im na jego czas płatnych delegacji – przyznał Janusz Smoliło, prezes zarządu SRK.

Szkolenie oferowane bezpłatnie pracownikom sektora wydobywczego trwa dwa tygodnie i jest zgodne ze standardami Global Wind Organisation, Urzędu Dozoru Technicznego oraz Stowarzyszenia Elektryków Polskich. Oznacza to, że osoby, które przejdą kurs, będą mogły pracować przy instalacji i serwisowaniu turbin nie tylko w Polsce, ale na całym świecie.

– W ramach projektu górnicy mają okazję uczestniczyć w czteromodułowym szkoleniu akredytowanym przez Global Wind Organisation. Pierwszym modułem jest Manual Handling, czyli kurs dotyczący manualnych prac transportowych. Następnym szkoleniem jest Fire Awareness, które nauczy górników, jak postępować w przypadku pożaru. Trzeci moduł to Working at Heights, czyli bezpieczna praca na wysokościach, co jest kluczowym elementem pracy na turbinach wiatrowych. Ostatnie szkolenie poświęcone jest pierwszej pomocy. Dodatkowo podejdą do egzaminu z obsługi podestów ruchomych wiszących oraz suwnic. W ramach projektu zaplanowana jest całodniowa wizyta na turbinie wiatrowej, która jeszcze bardziej pozwoli przybliżyć im przyszłe środowisko pracy. Oprócz części praktyczno-teoretycznej kursanci będą mieli szanse spotkać się z pracodawcami oraz odbyć pierwsze rozmowy kwalifikacyjne. Naszym celem jest nie tylko dostarczenie wiedzy teoretycznej, ale również wsparcie w znalezieniu pracy w nowej branży – wskazuje Artur Ambrożewicz z CEO Vulcan Training & Consultancy.

Górnicy z dużym doświadczeniem zawodowym, którzy odchodzić będą z sektora wydobywczego, są już dziś potrzebni w sektorze odnawialnych źródeł energii, w tym w branży wiatrowej – podkreślają organizatorzy przedsięwzięcia.

– Ten program pokazuje, że transformacja energetyczna na zieloną energię nie wyklucza pracowników „starej” energetyki, wręcz przeciwnie, jest otwarta na ich umiejętności i doświadczenie. Mówimy o pracy przyszłości i kompetencjach przyszłości, w które program wyposaża polskich górników. Są to umiejętności, których przez kilkadziesiąt następnych lat będzie oczekiwał rynek OZE w Polsce. Technicy i serwisanci będą potrzebni zarówno w rozwoju energetyki wiatrowej na lądzie, jak i na morzu. Szacunki pokazują, że w tej branży w zależności od wykorzystanego potencjału, w ciągu najbliższych lat zatrudnienie będzie mogło znaleźć między 100 a 200 tys. pracowników – podkreśla Janusz Gajowiecki, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Zbigniew Bryja: Każdy z nowych szybów to koszt rzędu około 3 miliardów złotych

Rozmowa ze Zbigniewem Bryją, wiceprezesem zarządu ds. rozwoju KGHM Polska Miedź