Górnictwo: JSW doceniona przez Fundację Rozwoju Kardiochirurgii im. prof. Zbigniewa Religi

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Jastrzębska Spółka Węglowa działa od 1 kwietnia 1993 r.

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Jastrzębską Spółkę Węglową uhonorowano za zasługi dla kardiochirurgii w Polsce. Statuetką „Serce za serce” Fundacja Rozwoju Kardiochirurgii im. prof. Zbigniewa Religi, podziękowała JSW za regularne wspieranie prac naukowo badawczych, związanych z rozwojem nowoczesnych technologii w celu ratowania ludzkiego życia, gdy zagrożone jest serce.

Jak podały służby prasowe JSW, niezwykłą nagrodę, uroczyście wręczono podczas koncertu galowego „Serce za serce”, jaki Fundacja przygotowała w piątek, 27 października, w Domu Muzyki i Tańca w Zabrzu. W imieniu Jastrzębskiej Spółki Węglowej prestiżową statuetkę odebrał Jerzy Majchrzak prezes Fundacji JSW, który podkreślił, iż jest to ważne wyróżnienia dla wszystkich pracowników JSW.  

Od ponad 30 lat, koncertami „Serce za serce”, Fundacja Rozwoju Kardiochirurgii dziękuje darczyńcom za wspieranie misji, jaką ustanowił jej założyciel i patron prof. Zbigniew Religa.

Najhojniejsi mecenasi, którym bliski jest rozwój polskiej kardiochirurgii, otrzymują prestiżowe statuetki zaprojektowane przez znanego krakowskiego rzeźbiarza Bronisława Chromego. W tym roku do tego elitarnego grona dołączyła JSW.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej