Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

34.15 PLN (-3.26%)

KGHM Polska Miedź S.A.

257.20 PLN (-2.02%)

ORLEN S.A.

133.80 PLN (+0.45%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.59 PLN (-8.63%)

TAURON Polska Energia S.A.

8.92 PLN (-8.53%)

Enea S.A.

21.62 PLN (-7.13%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

28.35 PLN (+3.28%)

Złoto

4 430.10 USD (-2.27%)

Srebro

66.59 USD (-3.40%)

Ropa naftowa

107.07 USD (+0.36%)

Gaz ziemny

3.03 USD (+0.50%)

Miedź

5.33 USD (+0.53%)

Węgiel kamienny

135.00 USD (-1.46%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

34.15 PLN (-3.26%)

KGHM Polska Miedź S.A.

257.20 PLN (-2.02%)

ORLEN S.A.

133.80 PLN (+0.45%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.59 PLN (-8.63%)

TAURON Polska Energia S.A.

8.92 PLN (-8.53%)

Enea S.A.

21.62 PLN (-7.13%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

28.35 PLN (+3.28%)

Złoto

4 430.10 USD (-2.27%)

Srebro

66.59 USD (-3.40%)

Ropa naftowa

107.07 USD (+0.36%)

Gaz ziemny

3.03 USD (+0.50%)

Miedź

5.33 USD (+0.53%)

Węgiel kamienny

135.00 USD (-1.46%)

Nie oceniam dobrze zarządzania górnictwem

fot: Maciej Dorosiński

fot: Maciej Dorosiński

Wybory parlamentarne w 2023 roku wygrało Prawo i Sprawiedliwość, ale to opozycja uzyskała większość niezbędną do utworzenia samodzielnego rządu. Z jakim problemami w górnictwie będzie musiał się zmierzyć nowy rząd? O to zapytaliśmy Janusza Steinhoffa, byłego wicepremiera i ministra gospodarki.

- Na wstępie trzeba zaznaczyć, że górnictwo nie jest najważniejsze w polskiej gospodarce, a takich horyzontalnych rozwiązań trzeba będzie wykonać wiele. Natomiast co do górnictwa, to przede wszystkim, trzeba będzie notyfikować wreszcie w Brukseli tzw. umowę społeczną dla górnictwa, którą poprzedni rząd przygotował razem z partnerami społecznymi. Przez ten cały czas niewiele się w tej sprawie stało, a to podstawowa sprawa, żeby górnictwo mogło funkcjonować w miarę stabilnie ze względu na fakt, że wiele kopalń przy umiarkowanych cenach węgla będzie miało problemy z rentownością. W tej sytuacji trzeba będzie branży górniczej udzielić pomocy publicznej, a na to musi zgodzić Komisja Europejska. Czyli inaczej mówiąc program tych wszystkich zmian, w tym likwidacji kopalń zgodnie z harmonogramem, który został przyjęty, trzeba wreszcie notyfikować w Unii Europejskiej. I to jest jedno z największych wyzwań – wskazuje Steinhoff.

- Druga sprawa, to kwestia procesów związanych z transformacją energetyczną, czyli ze zmianą miksu energetycznego. To jest niesamowicie ważna i poważna sprawa. Musimy bowiem uwzględnić fakt, że 2036-38 roku stracimy Bełchatów ponieważ kończy się tam złoże Szczerców i Bełchatów, a wtedy elektrownia Bełchatów nie będzie produkowała energii elektrycznej – jest to ponad 5 tys. MW mocy, czyli łącznie ok. 18 proc. energii produkowanej w Polsce. To jest w tej chwili jedno z największych wyzwań, w tym również społecznych, dlatego że elektrownia Bełchatów jest jedną z najbardziej uciążliwych środowiskowo elektrowni na świecie. To także problem, który musimy uwzględnić biorąc pod uwagę bezpieczeństwo energetyczne. W nieodległej przyszłości skończą się również zasoby w Turoszowie. To oznacza, że musimy uwzględnić fakt, że równocześnie z redukcją wydobycia węgla kamiennego, będziemy mieli do czynienia z potężną redukcją wydobycia węgla brunatnego. Oczywiście miksu energetycznego nie zmienimy w ciągu 10 lat, bo to jest niemożliwe - wielokrotnie na ten temat wypowiadaliśmy się w gronie ekspertów, to jest proces bardzo długi. Nie sądzę, aby jakikolwiek rząd uporał się z wybudowaniem elektrowni atomowej do roku 2033. Oddanie pierwszego bloku w tym terminie, moim zdaniem, jest niemożliwe, tym bardziej, że struktura finansowania tego projektu nie jest gotowa. Trzeba podjąć decyzję w tej materii, jak finansowana będzie ta pierwsza inwestycja jądrowa. To, że musimy budować elektrownie jądrowe, jest dla mnie niepodważalne. Musimy na tym oprzeć bezpieczeństwo energetyczne. W tym kontekście wyzwaniem będzie szybsza budowa odnawialnych źródeł energii. Myślę, że przyszły rząd będzie również wspomagać rozwój biogazowni, przyspieszy zdecydowanie budowę energetyki wiatrowej na lądzie i kontynuować będzie, a nawet przyspieszy inwestycje w offshore – podkreśla były wicepremier i minister gospodarki.

- Natomiast co do górnictwa, ścieżka likwidacji kopalń została zaprojektowana w porozumieniu ze związkowcami do 2049 roku. Oczywiście ona pewnie będzie ulegać jakimś modyfikacjom z różnych powodów, natomiast wyzwaniem będzie dobre zarządzanie górnictwem. Ja nie oceniam dobrze zarządzania w tej chwili branżą górniczą, wiele wskaźników, które powinny rosnąć spadły, te które powinny spadać rosły. Nie potrafię wytłumaczyć dlaczego jest taka, a nie inna wydajność pracy w polskich kopalniach, podczas gdy na przełomie wieków, w czasach Jerzego Buzka, rosła o 8 proc. rocznie. Teraz spada w niektórych kopalniach, więc trzeba się pochylić z troską nad problemem kosztów wydobycia węgla w polskim górnictwie. Realizacja programu wynikającego z umowy społecznej nie zwalnia rządzących z dbałości o ekonomię wydobycia – zaznacza Steinhoff.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Aż 2000 osób biegiem powitało wiosnę w Tauron Parku Śląskim

W pierwszy dzień kalendarzowej wiosny w Tauron Parku Śląskim odbył się Bieg Wiosenny, który przyciągnął rekordową liczbę uczestników. Na starcie stanęło aż 2000 biegaczy, co potwierdziło rosnącą popularność wydarzenia i uczyniło tegoroczną edycję jedną z największych w historii.

Ta maszyna wyciągowa jest niespotykana. Działała jeszcze 10 lat temu...

Pszów konsekwentnie zagospodarowuje tereny po kopalni Anna. Ma najpiękniejszą w Polsce postindustrialną bibliotekę. Teraz czas na nowe wyzwania.

Ludzie PGG. Tajemnice kopalni Marcel: Górnik znajduje „drzewa łuskowate” sprzed 300 milionów lat

W podziemnych czeluściach inż. Aleksander Tomiczek, kierownik robót górniczych radlińskiej kopalni, wyszukuje odciski i skamieliny karbońskich roślin.

Korski: W górnictwie optymizmu nie widać. To mnie akurat nie dziwi

Historia górnictwa to nie tylko dzieje technologii i techniki, choć to one wydają się najatrakcyjniejsze. Dla mnie równie interesujące jest to, co z angielska bywa nazywane orgware, czyli organizacyjna i zarządcza strona mojego fachu. Staram się zrozumieć mechanizmy, które towarzyszą mi od zawsze. Nie zawsze jednak rozumiem ich sens, a czasem dostrzegam ich niekorzystne oddziaływanie. Jednym z takich elementów jest czas pracy pod ziemią w polskim górnictwie węglowym. Już przed II wojną światową postanowiono, że w normalnych warunkach będzie on wynosił siedem i pół godziny – liczonych od zjazdu pod ziemię do wyjazdu na powierzchnię. Wtedy kopalnie były niewielkie, a dojście do miejsca pracy nie zajmowało wiele czasu. Czas poświęcony na faktyczną pracę był więc stosunkowo długi.