Kraj: W 2023 r. polska gospodarka wzrośnie o ok. 0,6 proc.

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Wynagrodzenia ponownie rosną szybciej od inflacji, co wspomoże wydatki konsumpcyjnie. Większy będzie też wzrost wydatków publicznych: zarówno konsumpcyjnych, jak i inwestycyjnych

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Polska gospodarka osiągnęła dołek spowolnienia w II kwartale br., począwszy od III kwartału powinniśmy zobaczyć powrót do wzrostu - zauważył w komentarzu do czwartkowych danych GUS o PKB analityk PIE Jakub Rybacki. Według niego w 2023 r. polska gospodarka wzrośnie o ok. 0,6 proc.

Główny Urząd Statystyczny poinformował w czwartek, że Produkt Krajowy Brutto Polski w II kw. br. spadł o 0,6 proc. rdr w porównaniu ze spadkiem 0,3 proc. rdr w I kw. 2023 r. We wcześniejszym szacunku flash GUS informował o spadku PKB w II kw. o 0,5 proc. Z danych GUS wynika, że inwestycje w II kw. wzrosły o 7,9 proc. rdr, konsumpcja prywatna spadła o 2,7 proc., zaś popyt krajowy spadł o 4,1 proc. rdr. W ujęciu kdk PKB spadł 2,2 proc. wobec spadku o 3,7 proc. w szacunku flash.

- Polska gospodarka osiągnęła dołek spowolnienia w II kwartale. W II połowie roku wydatki konsumpcyjne ponownie zaczną rosnąć wraz ze spadkiem inflacji. Wciąż będziemy obserwować dobre wyniki inwestycji. Łącznie w całym roku gospodarka powiększy się o około 0,6 proc. - prognozuje w komentarzu kierownik zespołu makroekonomii Polskiego Instytutu Ekonomicznego Jakub Rybacki.

- Począwszy od III kwartału powinniśmy zobaczyć powrót do wzrostu - spodziewamy się stopniowego odbicia wydatków konsumpcyjnych na dobra trwałe i usługi. Polską gospodarkę dalej będzie wspierać też pozytywne saldo eksportu netto - dodał ekonomista.

Jego zdaniem mankamentem pozostaną niższe inwestycje - wzrost nakładów przedsiębiorstw zwolni po udanej pierwszej połowie roku.

- W drugiej połowie roku tempo wzrostu gospodarczego będzie przekraczać 1 proc. r/r. Komentarze wszystkich instytucji międzynarodowych wykluczają możliwość kontynuacji spowolnienia. W porównaniu do bieżących wyników zdecydowanie lepsze będą też perspektywy pozostałych państw Unii Europejskiej. Dlatego w całym 2023 r. wzrost PKB wyniesie ok. 0,6 proc. - zaznaczył przedstawiciel PIE.

Dodał, że wynagrodzenia ponownie rosną szybciej od inflacji, co wspomoże wydatki konsumpcyjnie. Większy będzie też wzrost wydatków publicznych: zarówno konsumpcyjnych, jak i inwestycyjnych.

- Tempo wzrostu przyśpieszy wyraźniej w przyszłym roku. Spodziewamy się wyników w okolicach 2,2 proc. Wydatki konsumpcyjne prawdopodobnie będą rosły w dobrym tempie z uwagi na wsparcie fiskalne rządu. Niepewność towarzyszy inwestycjom. Zmiana perspektywy wydatkowania środków z UE może ograniczyć aktywność samorządów oraz części przedsiębiorstw - zastrzegł Rybacki.

Polski Instytut Ekonomiczny to publiczny think tank ekonomiczny; przygotowuje raporty, analizy i rekomendacje dotyczące kluczowych obszarów gospodarki oraz życia społecznego w Polsce.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zaslepka

PKP Intercity: mogą występować zakłócenia w sprzedaży biletów przez internet

PKP Intercity poinformowało o zakłóceniach w systemie sprzedaży biletów przez internet. Podróżni, którzy przez awarię nie mogli kupić biletów, mogą to zrobić już w pociągu, bez dodatkowej opłaty, lub w kasie na dworcu.

Inżynier pilnie poszukiwany, by skorzystać na boomie w branży półprzewodników

Światowa branża półprzewodników do 2030 r. będzie potrzebować ok. milion dodatkowych specjalistów, w tym ponad 100 tys. inżynierów w Europie - wynika z opublikowanego w piątek raportu ManpowerGroup. Polska powinna mocniej postawić na kształcenie takich pracowników - uważają eksperci firmy.

W kwietniu tempo wzrostu płac było najniższe od września 2023 r.

W kwietniu wynagrodzenia w ujęciu realnym nadal rosły, jednak tempo ich wzrostu było najniższe od września 2023 r. - napisali ekonomiści PKO BP w czwartkowym komentarzu do danych GUS.

Wzrost cen energii i surowców może ograniczyć skalę poprawy w przemyśle

Wyższe ceny energii i surowców, które zostały wywołane przez wojnę w Zatoce Perskiej, uderzą w branże energochłonne, co może ograniczać skalę poprawy w całym przemyśle - napisali ekonomiści banku PKO BP w komentarzu do danych GUS.