Cztery stacje ładowania pojazdów elektrycznych GDDKiA udostępni już w kwietniu

fot: GDDKiA

Miejsce Obsługi Podróżnych.

fot: GDDKiA

Do końca tego roku Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad planuje uruchomienie kolejnych 38 stacji ładowania pojazdów elektrycznych wyposażonych łącznie w 82 punkty ładowania - podała GDDKiA we wtorkowym komunikacie.

Jak wskazano, cztery z nich GDDKiA udostępni już w kwietniu. Będą to stacje na drodze ekspresowej S3 (woj. lubuskie): MOP (Miejsce Obsługi Podróżnych) Marwice Wschód i Marwice Zachód oraz na autostradzie A1 (woj. łódzkie): MOP Głowno Wschód i Głowno Zachód.

Z informacji GDDKiA wynika, że w tym roku zaplanowano postępowania na dzierżawę 36 Miejsc Obsługi Podróżnych, w których są zawarte informacje o budowie stacji ładowania pojazdów elektrycznych.

GDDKiA przypomniała, że w 2022 r. uruchomionych zostało dziewięć stacji ładowania pojazdów elektrycznych na MOP. Stacje zostały wyposażone łącznie w 20 punktów ładowania.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.

Z Wełnowca na koniec świata. Jak chłopak ze Śląska zarządza gigantyczną kopalnią na pustyni Atakama

Mateusz Moskwa pochodzi z Katowic, wykształcenie zdobywał na krakowskiej AGH, a dziś odpowiada za kluczowe operacje w jednej z największych kopalni miedzi na świecie, należącej do KGHM