Spółki z branży offshore angażują się w kształcenie przyszłych kadr

1625827228 wiatraki1

fot: pixabay.com

Problemem Kalifornii jest agresywne dążenie do ograniczenia emisji dwutlenku węgla poprzez lekkomyślne przejście na energię odnawialną bez odpowiedniego planowania i przygotowania planu B uwzględniającego zmiany pogody

fot: pixabay.com

Zgodnie z rządowymi szacunkami do 2030 roku moc zainstalowana w morskich farmach wiatrowych na Bałtyku ma sięgnąć blisko 6 GW, a 10 lat później – nawet 11 GW. Offshore może być dla Polski szansą na zbudowanie zeroemisyjnego systemu energetyki. Aby móc sprawnie realizować projekty w tym zakresie, potrzebne są jednak dobrze wykwalifikowane kadry. Spółki, które przygotowują się do budowy morskich farm, chętnie angażują się w kształcenie specjalistów. Współpraca z uczelniami ma na celu nie tylko edukację kadr, lecz także opracowanie rozwiązań technologicznych. Przykładem jest rozszerzana stale współpraca PGE Baltica i Politechniki Gdańskiej. 

– W aktualnej sytuacji, kiedy proces inwestycyjny morskiej energetyki wiatrowej startuje, a będzie wymagał znacznych kadr, spółki różnego rodzaju bardzo chętnie angażują się we współpracę z uczelniami, także Politechniką Gdańską. We współpracy z takimi firmami jak PGE Baltica istotne jest nie tylko kształcenie kadr. Ważne jest, aby wspólnie wypracować rozwiązania technologiczne, które dają przewagę konkurencyjną nad firmami światowymi i europejskimi – mówi w wywiadzie dla agencji Newseria Innowacje prof. dr hab. inż. Krzysztof Wilde, rektor Politechniki Gdańskiej.

PGE Baltica została partnerem strategicznym VI edycji studiów podyplomowych na kierunku morska energetyka wiatrowa na Politechnice Gdańskiej. Studenci uczestniczą w zajęciach i będą zdobywać wiedzę, która przyda im się w pracy przy projektach dotyczących morskiej energetyki wiatrowej. Politechnika Gdańska była pierwszą w kraju uczelnią, która uruchomiła takie studia. Ze studiów skorzystało do tej pory ponad 200 osób, a ich szósta edycja rozpoczyna się w październiku. Podpisany z uczelnią list intencyjny ma otworzyć drogę do kolejnych form współpracy, z których skorzysta tworzone przez PGE Centrum Kompetencji Morskiej Energetyki Wiatrowej.

– My jako Grupa PGE, przedstawiciel biznesu, wspieramy finansowo studia podyplomowe, ustalamy zasady współpracy i oczekiwany przez  nas zakres merytoryczny. To jest element wzajemnej współpracy, ułożenia potrzeb i możliwości zrozumienia się w aspekcie biznesowo-ekonomicznym – wskazuje Dariusz Lociński, prezes zarządu PGE Baltica.

– PGE Baltica staje się partnerem strategicznym naszych studiów podyplomowych. Chcemy robić takie zajęcia i przekazywać taką wiedzę, która jest najbardziej potrzebna absolwentom, którzy w przyszłości będą pracować np. w firmie PGE Baltica – mówi prof. Krzysztof Wilde.

Spółka współpracuje z gdańską uczelnią także przy projektach badawczo-naukowych i przy realizacji programów studiów magisterskich z oceanotechniki (specjalizacja dotycząca projektowania i budowy morskich systemów energetycznych). Trwają także rozmowy, które mają doprowadzić do stworzenia nowego, bardziej sprofilowanego kierunku studiów podyplomowych z zakresu offshore, a także o współpracy m.in. przy studiach inżynierskich, szkoleniach, warsztatach czy wspólnie organizowanych wizytach studyjnych dla uczniów szkół średnich.

– Z naszej strony jest to wielka korzyść polegająca na tym, że w konsekwencji dostajemy wykształconą kadrę, która może potencjalnie w przyszłości zasilać nasze szeregi, bo przy tak dynamicznym rozwoju tej branży jest to niezmiernie ważne – podkreśla prezes PGE Baltica.

PGE Polska Grupa Energetyczna wspólnie z duńskim Ørsted zamierza wybudować największą farmę wiatrową na Bałtyku – Morską Farmę Wiatrową Baltica. Uruchomienie pierwszego etapu (Baltica 3) jest zaplanowane na 2026 rok, a drugiego (Baltica 2) – na rok później. Pod koniec sierpnia spółki wybrały wykonawcę projektu budowlanego dla obu etapów. W skład konsorcjum wchodzi polskie biuro projektowe Projmors. W portfelu Grupy PGE znajduje się również projekt Baltica 1 o mocy około 0,9 GW, realizowany niezależnie od Baltiki 2 i Baltiki 3. Jak podkreśla prezes PGE Baltica, spółka chce do prowadzonych przez siebie projektów włączać jak najwięcej lokalnych dostawców.

– Zapraszamy wszystkich potencjalnych dostawców do współpracy z nami przy realizowanych postępowaniach. Gdańskie biuro projektowe dostało w ramach konsorcjum zamówienie na opracowanie projektu budowlanego. Mamy duże postępowanie na wybór generalnego wykonawcy, gdzie też jest zainteresowanie polskich firm. Toczy się postępowanie na inżyniera kontraktu, więc dla polskich firm istnieje tutaj bardzo szerokie pole możliwości udziału. Naszą współpracę z krajowymi podmiotami realizujemy na dwóch płaszczyznach: biznesowej – bezpośrednio poprzez postępowania zakupowe, jak również w obszarze naukowym poprzez współpracę z uczelniami i innymi instytucjami, które swoimi pomysłami mogą się włączyć w budowę naszej przyszłości offshore’owej – podkreśla Dariusz Lociński.

PGE Baltica współpracuje już m.in. z Uniwersytetem Morskim w Gdyni, Uczelnią Łazarskiego w Warszawie, Polską Akademią Nauk – Instytutem Maszyn Przepływowych i Instytutem Budownictwa Wodnego, Państwowym Instytutem Geologicznym, a także szkołami średnimi w Ustce i Malborku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej