Górnictwo: Górnicy nie są zainteresowani zmianą pracy

fot: Maciej Dorosiński

Jednorazowa odprawa pieniężna jest pewnego rodzaju formą zadośćuczynienia za utratę miejsca pracy.

fot: Maciej Dorosiński

Grono pracowników Spółki Restrukturyzacji Kopalń otrzymało pod koniec ub.r. ankietę dotyczącą ich stosunku do ewentualnej zmiany kariery zawodowej. Badania w tym kierunku zostały przeprowadzone na zlecenie Banku Światowego. Pod lupę wzięte zostały obszary Górnego i Dolnego Śląska oraz Wielkopolski, czyli regionów, które będą mocno zaangażowane w proces transformacji energetycznej. W środę, 1 czerwca, przedstawiciele Banku Światowego przedstawili wyniki badań w czasie spotkania z zarządem SRK – o czym poinformowały służby prasowe spółki.

W ankiecie pytano m.in. o aspiracje, akceptowanie zmiany pracy i stosunek do  kierunków takiej zmiany, do możliwych ofert oraz o wyobrażenia dotyczące wymagań związanych z nowym zatrudnieniem. Zebrane odpowiedzi posłużą do opracowania wniosków dotyczące ewentualnego przekwalifikowania, bądź relokacji osób, których mogą dotknąć zachodzące zmiany.

- Przestawiamy wstępne wyniki. Na ich podstawie powstanie raport dla firm, w których przeprowadzana była ta ankieta oraz dla władz regionalnych. Chodzi o sprawy ogólnie znane, ale w tym wypadku wnioski są uporządkowane, podbudowane badaniami - mówił w imieniu trzyosobowej grupy zajmującej się kwestiami zatrudnienia, Luc Christiaensen z Banku Światowego.

Podczas prezentacji przeprowadzonej w siedzibie SRK wskazano generalnie, że w porównaniu z innymi regionami rynek pracy na Górnym Śląsku jest stosunkowo prężny. Poza kilkoma gminami silnie uzależnionymi od górnictwa, są tu też obecne inne gałęzie przemysłu.

Przekazano także, że kierownictwo każdej z wizytowanych firm otrzyma wyniki szczegółowe dotyczące jej sytuacji oraz opracowanie ogólne, odnoszące się do całego regionu.

Generalnie wspólnym dla górnictwa jest chęć zatrudnionych do kontynuowania pracy w firmie, słabe zainteresowanie zmianami, a jeśli już, to przy pracy w sektorze zbliżonym, stosunkowo wysoka samoocena z uwagi na specyficzne umiejętności.

Przy czym SRK ze względu na swoją specyfikę wyraźnie odróżnia się od prowadzących wydobycie czynnych zakładów górniczych. Dotyczy to struktury zatrudnienia, dłuższych niż w wypadku osób zatrudnionych w czynnych kopalniach dojazdów do pracy, jak też wyższego od średniej stopnia  lojalności w stosunku do pracodawcy.

Kończąc spotkanie, prezes SRK Janusz Smoliło krótko przedstawił gościom kierunek, w jakim chce postępować spółka, zajmując się nowymi zadaniami, a przez to wpływając na rzeczywistą restrukturyzację i tworzenie nowych miejsc pracy w regionie. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zbigniew Bryja: Każdy z nowych szybów to koszt rzędu około 3 miliardów złotych

Rozmowa ze Zbigniewem Bryją, wiceprezesem zarządu ds. rozwoju KGHM Polska Miedź

Załoga oddziału GRP-4 kopalni Zofiówka świeci przykładem

Straty finansowe w górnictwie węgla energetycznego, skrócony czas pracy w kopalniach i świetne wyposażenie techniczne kopalni Zofiówka. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 26 września 1996 r.

Biogaz i biometan mogą zastąpić nawet 20-25 proc. całego zużycia gazu w Polsce

Miłosz Motyka: bez podpisu prezydenta ustawy o podatku od firm paliwowych trudno będzie o środki na nowy CPN.

Na Wall Street wzrosty na koniec udanego tygodnia