Górnictwo: Przezbrojenie ścian pogorszy wynik kopalń Taurona Wydobycie

fot: ARC

W połowie września Tauron podpisał list intencyjny z Ministerstwem Aktywów Państwowych dotyczący potencjalnego nabycia przez Skarb Państwa wszystkich akcji spółki Tauron Wydobycie

fot: ARC

W pierwszym kwartale br. kopalnie Taurona wyprodukowały 1,45 mln zł, a wynik EBITDA Segmentu Wydobycie wyniósł 117 mln zł. Jak wskazali podczas czwartkowej, 26 maja, konferencji wynikowej przedstawiciele Taurona, w związku z koniecznością przezbrojenia ścian wyniki w dwóch kolejnych kwartałach mogą się pogorszyć.

Do Grupy Tauron należą trzy kopalnie – Zakłady Górnicze: Janina w Libiążu, Sobieski w Jaworznie oraz Brzeszcze. Jak wynika z raportu spółki, w pierwszym kwartale tego roku zakłady Taurona wyprodukowały 1,45 mln t węgla handlowego, czyli nieznacznie więcej - o ok. 1 proc. - niż w analogicznym okresie minionego roku. Sprzedaż węgla w analizowanym okresie wyniosła łącznie 1,5 mln t (w tym 1,1 mln t miałów oraz 0,39 mln t pozostałych sortymentów), wobec 1,24 mln t rok wcześniej.

Większa sprzedaż i wyższe ceny węgla przełożyły się na dobre wyniki finansowe. Jeśli chodzi o przychody ze sprzedaży, to w pierwszym kwartale 2022 r. wyniosły one 558 mln złotych (przed rokiem było to 303 mln zł). Natomiast wskaźnik EBITDA wyniósł 117 mln zł (w I kw. 2021 roku było to minus 14 mln zł), a zysk operacyjny (EBIT) 65 mln zł (w I kw. 2021 r. strata operacyjna wyniosła 50 mln zł).

- Segment Wydobycie jest pozytywnym zaskoczeniem, bo drugi kwartał z rządu do czynienia z dodatnią EBITDĄ. Wpływ na tę pozytywną EBITDĘ miały głównie ceny węgla. Z istotnym wzrostem cen węgla mieliśmy do czynienia przede wszystkim na rynku zewnętrznym i to zostało istotnie odzwierciedlone w wynikach tego segmentu. Dodatkowo warto tutaj podkreślić, że w pierwszym kwartale 2022 r. właściwie cała produkcja była natychmiast sprzedawana. Zupełnie inaczej niż to miało miejsce przed rokiem, czyli w pierwszym kwartale 2021 r., kiedy spora część wydobywanego węgla była lokowana w zapasach. Efekty sprzedaży tych zapasów widzieliśmy głównie w drugiej połowie 2021 r., ale teraz też jeszcze widzimy efekt alokacji kosztu, który był wcześniej aktywowany w bilansie w postaci zapasów. Teraz jest on przeniesiony w postaci kosztów do rachunku wyników. To nieco obniża wyniki tego segmentu, tym niemniej ten wynik jest bardzo dobry w pierwszym kwartale br. - zaznaczył w czwartek, 26 maja, podczas konferencji wynikowej Krzysztof Surma, wiceprezes zarządu ds. finansów Tauron Polska Energia.

Surma odniósł się również do perspektyw funkcjonowania kopalń w kolejnych kwartałach tego roku. Jak wskazał, w tym okresie kluczowy wpływ na wynik finansowy i produkcyjny będą miały dwa czynniki.

- Pierwszy to czynnik rynkowy, który powinien wpływać pozytywnie na wyniki segmentu w tym roku. Natomiast drugi czynnik, to jest kwestia warunków górniczo-geologicznych. Pamiętajmy, że wybieg ścian jest limitowany, więc w związku z tym na przełomie drugiego i trzeciego kwartału będziemy mieć do czynienia z istotnymi przezbrojeniami, które nieco pogorszą wyniki w tych kwartałach. Natomiast w czwartym kwartale powinniśmy znów zobaczyć pozytywne wyniki w tym obszarze. W związku z tym szacujemy, że EBITDA w tym roku w tym segmencie powinna oscylować wokół zera – zaznaczył Surma.

Jak dodał, na wynik finansowy nie będą miały wpływu ewentualne dotacje, które kopalnie Taurona otrzymają w związku z redukcją zdolności wydobywczych.

- Jeżeli jakiekolwiek dotacje by się pojawiły, to one będą realizowane w formule dokapitalizowania, w związku z tym w żaden sposób nie wpływają one na EBITDĘ segmentu. Ewentualny wpływ przekładałby się na płynność tego segmentu. Natomiast te dopłaty będą wynikały tylko i wyłącznie z różnicy pomiędzy bieżącymi cenami a kosztami realizowanymi w segmencie, więc tutaj bardzo dużo będzie zależało od rynki i od poziomu cen, jaki się będzie utrzymywał w ciągu roku – wskazał wiceprezes zarządu ds. finansów Tauron Polska Energia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej