PGNiG przejmuje spółkę zajmującą się fotowoltaiką

fot: PGNiG

PGNiG czeka wybór nowego prezesa zarządu

fot: PGNiG

PGNiG podpisała umowę nabycia 100 proc. udziałów spółki Solgen z siedzibą w Krakowie. Akwizycja wyspecjalizowanego i doświadczonego podmiotu prowadzącego działalność na rynku usług fotowoltaicznych i okołoenergetycznych wpisuje się w przyjętą przez PGNiG koncepcję rozwoju obszaru odnawialnych źródeł energii - napisała spółka w komunikacie.

- Inwestycje w obszar energetyki odnawialnej to jeden z priorytetów zarówno Grupy Kapitałowej PGNiG, jak i powstającego z połączenia PGNiG z PKN Orlen i Grupą Lotos  koncernu multienergetycznego. Zrównoważony rozwój zajmuje istotne miejsce w budowie koncernu i realizacji strategii dywersyfikacji źródeł energii. Strategia ta jest nie tylko odpowiedzią na wyzwania wynikające m.in. ze zmian klimatycznych, ale przede wszystkim stanowi gwarancję bezpieczeństwa energetycznego kraju – powiedziała Iwona Waksmundzka-Olejniczak, prezes zarządu PGNiG.

Jak wskazują przedstawiciele spółki, w efekcie akwizycji Solgenu, PGNiG rozbuduje swoje kompetencje elektroenergetyczne i poszerzy ofertę dla klientów biznesowych oraz indywidulanych. Krakowska spółka działa na rynku od 2015 roku i dotychczas wykonała instalacje fotowoltaiczne o łącznej mocy blisko 27 MW (ok. 1100 instalacji tylko w 2021 roku), a od ponad dwóch lat intensywnie rozwija również sprzedaż pomp ciepła. W latach 2018-2021 spółka Solgen osiągnęła blisko 10-krotny wzrost przychodów. Celem transakcji jest zagospodarowanie przez PGNiG nowych, dynamicznie rozwijających się rynków zielonej energii, poprzez usługi sprzedaży i montażu instalacji fotowoltaicznych oraz powiązanych z nimi produktów – przede wszystkim pomp ciepła, ale również magazynów energii.

- Jesteśmy przekonani, że wzbogacenie oferty sprzedażowej PGNiG o dodatkowe rozwiązania, takie jak instalacje fotowoltaiczne dla klientów biznesowych i indywidualnych oraz pompy ciepła i inne rozwiązania okołoenergetyczne spotka się z dużym zainteresowaniem wielu odbiorców. Dysponując 135 biurami obsługi klienta i portfolio ponad siedmiu milionów klientów możemy istotnie przyczynić się do rozwoju czystej energii w Polsce. Oprócz segmentu fotowoltaiki bardzo obiecująco wygląda rynek pomp ciepła, między innymi w kontekście uruchomionego w dniu 29 kwietnia bieżącego roku przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej systemu dopłat w programie „Moje Ciepło”. Naszym zdaniem przyczyni się on do rozwoju tego rynku, tak jak program „Mój Prąd” przyczynił się do rozwoju fotowoltaiki prosumenckiej w Polsce - podkreślił Arkadiusz Sekściński, wiceprezes zarządu ds. rozwoju PGNiG.

- Wejście Solgenu do GK PGNiG pozwoli spółce jeszcze szybciej się rozwijać, aby w obszarze odnawialnej energetyki prosumenckiej i komercyjnej stać się kluczowym graczem na rynku. O sile Solgen stanowią wysokie kompetencje zespołu inżynieryjnego, którego trzon stanowią absolwenci Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie oraz Politechniki Łódzkiej. Pozwala to projektować i realizować ambitne zadania związane z odnawialnymi źródłami energii. Równie ważna jest współpraca w sektorze - Solgen jest członkiem wspierającym czołowych organizacji branżowych jak Polska Organizacja Rozwoju Technologii Pomp Ciepła czy Stowarzyszenie Branży Fotowoltaicznej Polska PV – powiedział Bogdan Szymański, prezes Solgen.

Jak argumentują przedstawciele PGNiG, posiadanie w portfelu Grupy Kapitałowej doświadczonej spółki z sektora OZE, która może zaoferować wysokiej jakości instalacje fotowoltaiczne i współpracujące z nimi pompy ciepła oraz potencjalnie inne usługi okołoenergetyczne takie jak magazyny energii, jest korzystne zwłaszcza dla klientów detalicznych.

Kompatybilność źródeł ciepła i energii elektrycznej gwarantuje efektywność domowych i biznesowych instalacji oraz wpływa na obniżenie kosztów energii. Jednym z założeń transakcji jest skalowanie przez PGNiG wyników z nowych segmentów zielonego biznesu, dzięki wykorzystaniu licznych synergii ze współpracy Solgen z pozostałymi spółkami GK PGNiG zarówno w obszarach biznesowych, jak również w obszarze sprzedaży i marketingu, w tym konstrukcji nowej oferty produktowej oraz dostępu do środków finansowych zapewniających dalszy, systematyczny rozwój.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej