Górnictwo: PGG i jej pracownicy pomagają na wiele sposobów

1648216398 pomoc psychologiczna pgg

fot: PGG

Polska Grupa Górnicza koordynuje m.in. pomoc psychologiczną w punkcie recepcyjnym przy pl. Sejmu Śląskiego 2 w Katowicach

fot: PGG

Działania pomocowe dla Ukrainy prowadzone są w Polskiej Grupie Górniczej na różnych płaszczyznach i w zróżnicowany sposób. Jak informują służby prasowe PGG, spółka we współpracy z Biurem Wojewody Śląskiego podjęła działania w kierunku zabezpieczenia pomocy psychologicznej dla ukraińskich uchodźców, a Zespół Koordynujący podjął decyzję o przekazaniu wsparcia finansowego pracownikom goszczącym ich w swoich domach.

Solidaryzując się z Ukrainą, pracownicy PGG świadczą m.in. pomoc mieszkaniową uchodźcom wojennym. Ponieważ grzecznościowe i nieodpłatne udostępnienie mieszkania wiąże się z pewnym obciążeniem dla domowego budżetu, Zespół Koordynujący podjął decyzję o wypłacie wsparcia finansowego tym pracownikom.Po złożeniu wniosku poprzez formularz dostępny na Portalu Pracownika, wypłata środków nastąpi 1 kwietnia br.

Ponadto, w odpowiedzi na zabezpieczenie potrzeb i wsparcia zdrowia psychicznego uchodźców wojennych po trudnych doświadczeniach, Polska Grupa Górnicza koordynuje pomoc psychologiczną w punkcie recepcyjnym przy pl. Sejmu Śląskiego 2 w Katowicach. Dyżury realizowane są na zasadach wolontariatu, w których uczestniczy grupa psychologów, psychoterapeutów, interwentów kryzysowych.

W portalu szkoleniowo - rozwojowym Akademia PGG w module „Psychowsparcie” kontynuowane są publikacje zawierające treści pomagające przetrwać sytuacje kryzysowe i wzmacniające odporność psychiczną.

Aktualnie moduł został poszerzony o materiały związane z pomocą dla uchodźców z Ukrainy. Spółka udostępniła dla wszystkich swoich pracowników, którzy czynnie zaangażowani są w pomaganie, informator z istotnymi telefonami związanymi z pomocą psychologiczną i sprawami urzędowymi, odnośnikami do stron internetowych, poradnikami, słownikiem zwrotów przetłumaczonym na język ukraiński. Jednocześnie trwają prace nad zabezpieczeniem pomocy psychologicznej długoterminowej, współpracą z ośrodkami wyspecjalizowanymi w pomocy w sytuacjach kryzysowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej