Podziemna msza barbórkowa w sztolni Gertruda w Złotym Stoku

fot: Tomasz Rzeczycki

Podziemna część uroczystości barbórkowych zaplanowana została w sztolni Gertruda

fot: Tomasz Rzeczycki

Msza święta w podziemiach kopalni, a po niej poczęstunek bigosem i herbatą mają się składać na tegoroczną barbórkę w Złotym Stoku. Organizatorem uroczystości jest tamtejsza Kopalnia Złota.

W sobotę 4 grudnia 2021 r. o godzinie 16 zaplanowana jest msza święta, którą ma odprawić ks. kan. Paweł Paździur, proboszcz parafii Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny w Złotym Stoku. Miejscem sprawowania eucharystii będzie tak jak w poprzednich latach sztolnia Gertruda, konkretnie miejsce, gdzie od głównego korytarza sztolni odchodzi boczny korytarz wyjściowy.

- Sto osób może tam wejść - mówi Elżbieta Szumska, właścicielka większości udziałów w Przedsiębiorstwie Usług Turystycznych Kopalnia Złota w Złotym Stoku.

Kopalnia nie posiada bowiem osobnej obszernej kaplicy. W dawnym podziemnym magazynie materiałów wybuchowych jedną z wnęk zaadaptowano na kapliczkę św. Krzysztofa, uznawanego za patrona złotostockich górników.

Po mszy kopalnia zapewnia poczęstunek, czyli bigos i herbatę serwowane w przykopalnianej restauracji, już na powierzchni.

Złotostocka kopalnia zaprzestała wydobycia rud arsenu zawierających domieszkę złota wiosną 1961 r. Później część korytarzy wykorzystywano do podziemnego transportu urobku z kamieniołomu, a inne jako ujęcie wody. Od 1996 r. fragment wyrobisk został udostępniony zwiedzającym. Dostępne są sztolnie Ochrowa, Czarna Dolna oraz Czarna Górna.

W listopadzie 2021 r. złotostocką kopalnię odwiedziło około 6300 osób. Był to najwyższy w historii wynik miesięczny listopada. W dalszym ciągu do kopalni przyjeżdżają wycieczki szkolne oraz turyści indywidualni.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej