Górnictwo: Wstrząs miał miejsce na głębokości 1050 m kopalni Budryk w Ornontowicach

fot: Maciej Dorosiński

W kopalni Budryk w ciągu ostatniej doby stwierdzono dwa nowe przypadki koronawirusa

fot: Maciej Dorosiński

Wstrząs o sile 3,3x10 do 6 J miał miejsca we wtorek ok. 21.45 – potwierdził dyspozytor Wyższego Urzędu Górniczego.

Do zdarzenia doszło na głębokości 1050 m kopalni Budryk w Ornontowicach. Dyspozytor WUG potwierdził, że wstrząs nie wyrządził żadnych strat w infrastrukturze dołowej.

- Nikt nie odniósł obrażeń – dodał.

Do północy wpłynęło w sumie 9 zgłoszeń o domniemanych skutkach wstrząsu na powierzchni.

Kopalnia Budryk była budowana w latach 1978-1994. Jej złoże znajduje się na terenie gmin: Ornontowice, Gierałtowice oraz miast Mikołów, Orzesze, miasta i gminy Czerwionka-Leszczyny.

Charakteryzuje się zagrożenia: metanowe: IV kategoria, wodne : I , II stopień, tąpaniami – I stopień w części pokładów, pyłowe: klasa A i B zagrożenia wybuchem pyłu węglowego oraz zagrożenie wyrzutami metanu i skał w części pokładów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prawica za węglem, reszta sceny politycznej wolałaby OZE – porównaliśmy badania

Nastawienie na elektrownie węglowe jest wciąż bardziej charakterystyczne dla mężczyzn, osób mających wykształcenie zasadnicze zawodowe, rolników, robotników wykwalifikowanych i rencistów

Ocalić język hutników. Śląski projekt w finale ogólnopolskiego plebiscytu

Projekt „Hutniczo mowa we modych gowach. Na ratunek znikającemu socjolektowi hutniczemu”, realizowany przez Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, został nominowany w plebiscycie „Wydarzenie Historyczne Roku 2025” w kategorii Edukacja. Internauci decydują o wygranej, a głosować można do 10 sierpnia 2026 r.

Przywódca strajku w stanie wojennym w kopalni Wujek wystosował apel w sprawie przyszłości zakładu

Stanisław Płatek, przywódca strajku w kopalni „Wujek" w stanie wojennym, zabiera głos w sprawie przyszłości terenów kopalni zakładu. 

Upały palą Europę i jej gospodarkę. Ucierpi rolnictwo, transport i hutnictwo

Fala upałów, która w lipcu 2026 r. objęła połowę Europy, to nie tylko problem elektrowni i sieci elektroenergetycznych. Termometry pokazujące 42-46 st. C w Hiszpanii, Francji, Włoszech i na Bałkanach uderzają w całe branże gospodarki. Według wstępnych szacunków KE i firm ubezpieczeniowych straty w samym lipcu mogą przekroczyć 15-20 mld euro. Najmocniej dostają sektory, które na co dzień nie kojarzą się z pogodą. A w Niemczech do listy dołącza hutnictwo.