Szkoła Eksploatacji Podziemnej zawsze przyciągała najlepszych z najlepszych

fot: Krystian Krawczyk

W poniedziałek 27 września, po 2-letniej przerwie, w Krakowie rozpoczęła się Szkoła Eksploatacji Podziemnej 2021

fot: Krystian Krawczyk

Do Krakowa zjechali eksperci z dziedziny górnictwa, aby dyskutować w ramach XXX edycji Szkoły Eksploatacji Podziemnej.Odbywają się wykłady, prezentacje i debaty o dniu dzisiejszym i o przyszłości przemysłu wydobywczego. Bo gdzie lepiej rozmawia się o problemach polskiego górnictwa, jak nie pod Wawelem?

Szkoła Eksploatacji Podziemnej zawsze przyciągała najlepszych z najlepszych. Swą wiedzą dzielili się tu naukowcy i praktycy. Zawsze podkreślano, że tylko silna współpraca nauki z przemysłem prowadzi do rozwoju nowoczesnych technologii węglowych. Trudno wyobrazić sobie nowoczesne górnictwo węglowe bez informatyki, automatyzacji i mechanizacji procesów pozyskiwania surowca. Żelaznym punktem programu każdej edycji SEP były zagadnienia związane z podziemnym zgazowaniem węgla, zagospodarowaniem metanu oraz wykorzystaniem tego surowca w symbiozie z energią jądrową.

Eksploatacja w polskich kopalniach węgla kamiennego prowadzona jest na coraz większych głębokościach. Rośnie ilość wydzielającego się metanu. Towarzyszy temu wzrost temperatury pierwotnej skał, co pociąga za sobą pogorszenie się warunków klimatycznych i wzrost zagrożenia pożarami endogenicznymi. Współwystępowanie zagrożeń naturalnych przyczynia się do obniżenia bezpieczeństwa prowadzonych robót. Niezbędne jest zatem prowadzenie badań naukowych nad opanowywaniem występujących zagrożeń naturalnych, a także opracowywanie i wdrażanie profilaktyki ich zwalczania. To kolejny problem, o którym dyskutowano w Krakowie każdego roku. Niejednokrotnie podkreślano, że należałoby zrezygnować z obecności człowieka w najbardziej newralgicznych rejonach kopalni. Te wszystkie zabiegi raczej nie będą opłacać się z ekonomicznego punktu widzenia. Niewykluczone jednak, że w polskim górnictwie miedzi uda się osiągnąć głębokość 1500 m – to jedna z konkluzji, które padały podczas debat SEP.

Szeroko też omawiano kwestie wykorzystania węgla do produkcji paliw. Sesje poświęcone nowoczesnym technologiom węglowym zawsze cieszyły się ogromnym zainteresowaniem.

Od kilku lat obrady Szkoły Eksploatacji Podziemnej wyraźnie zmieniają swoje oblicze. Na konferencję przyjeżdża coraz więcej ludzi młodych, dopiero co rozpoczynających pracę w górnictwie, a nawet studentów. Przyciągają ich wykłady i prezentacje z dziedziny innowacji i nowoczesnych technologii. Chodzi zwłaszcza o bezpieczeństwo załóg górniczych. Na to kładzie się nacisk. W trakcie minionych debat nie zapomniano o palącym wciąż problemie braku kadr do pracy w kopalniach. To zjawisko daje o sobie znać szczególnie teraz. Polska młodzież zaczyna obawiać się o swoją przyszłość zawodową. Nie wszyscy z tych, którzy jeszcze kilka lat temu wybrali górnictwo jako kierunek studiów, w obecnej sytuacji powtórzyliby ten wybór. Młodzi ludzie wyraźnie wystraszeni są kryzysem panującym w branży górniczej i towarzyszącym mu fatalnym PR-em. Niektórzy przeglądają oferty zagranicznych spółek górniczych i gotowi są opuścić kraj.

O kształceniu, innowacjach, roli geoinformatyki w transformacji cyfrowej górnictwa, nowych technikach i technologiach eksploatacji złóż różnych surowców będzie okazja porozmawiać także w trakcie tegorocznej SEP.

– Chcemy, aby polskie kopalnie były nowoczesne i bezpieczne. Mam nadzieję, że nasze obrady przełożą się następnie na konkretne działania – podsumowuje dr inż. Jerzy Kicki, przewodniczący Komitetu Organizacyjnego XXX Szkoły Eksploatacji Podziemnej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.

Jak Czeladź dała drugie życie kopalni i buduje markę Zagłębia

Dziś widzimy efekty w postaci zrewitalizowanych obiektów, ale samorząd Czeladzi już na początku lat dwutysięcznych zakupił teren po kopalni Saturn. Była to decyzja świadoma - mówi Stefania Lazar, dyrektor Muzeum Saturn w Czeladzi.