Perypetie ze złożem w Stępowie

fot: Tomasz Rzeczycki

Jedyny przypadek odmowy uzgodnienia warunków realizacji wydobycia kopaliny w woj. kujawsko-pomorskim dotyczył złoża kruszywa naturalnego

fot: Tomasz Rzeczycki

Ani jeden z wniosków przedsiębiorców górniczych o rozpoczęcie bądź rozszerzenie działalności górniczej nie spotkał się w pierwszym półroczu 2021 r. z brakiem akceptacji ze strony Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Bydgoszczy. Oznacza to, że wszystkie zgłoszone wnioski spełniały przesłanki merytoryczne do rozpoczęcia fedrowania.

- W 2021 r. RDOŚ w Bydgoszczy odmówił uzgodnienia warunków realizacji przedsięwzięcia w dniu 18 lutego 2021 r. eksploatacji kruszywa naturalnego ze złoża „Stępowo IX”, ale wyłącznie z powodu nieuzupełnienia raportu w wymaganym terminie 30 dni. Wniosek wpłynął ponownie wraz z uzupełnieniem raportu i ostatecznie dokonano uzgodnienia – informuje Anna Gondek, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Bydgoszczy.

Złoże Stępowo IX znajduje się w powiecie rypińskim w gminie Rypin, niedaleko drogi wojewódzkiej nr 563 łączącej Rypin i Żuromin. Jest jednym z kilku złóż kruszywa naturalnego w pobliżu wsi Stępowo.

W pierwszym półroczu 2021 r. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Bydgoszczy przeprowadziła ponad 400 postępowań dotyczących wyrażenia opinii o konieczności przeprowadzenia oceny oddziaływania przedsięwzięć na środowisko i uzgadniania warunków realizacji przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko. Część z nich obejmowała inwestycje górnicze.

Organem prowadzącym postępowanie główne, czyli tym, który wydaje decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach, zwyczajowo jest wójt, burmistrz lub prezydent miasta. Opinie lub uzgodnienia wydawane przez RDOŚ, nawet jeśli są negatywne, nie muszą oznaczać końca postępowania dla przedsiębiorców, w tym przedsiębiorców górniczych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Zbigniew Bryja: Każdy z nowych szybów to koszt rzędu około 3 miliardów złotych

Rozmowa ze Zbigniewem Bryją, wiceprezesem zarządu ds. rozwoju KGHM Polska Miedź