Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.41 PLN (-4.16%)

KGHM Polska Miedź S.A.

316.80 PLN (+3.50%)

ORLEN S.A.

127.80 PLN (-2.74%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

11.06 PLN (-1.29%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.35 PLN (-2.64%)

Enea S.A.

25.62 PLN (+0.71%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

26.95 PLN (-4.43%)

Złoto

4 848.97 USD (-0.46%)

Srebro

79.93 USD (+0.43%)

Ropa naftowa

95.72 USD (+1.66%)

Gaz ziemny

2.60 USD (-0.15%)

Miedź

6.10 USD (+0.19%)

Węgiel kamienny

107.40 USD (-0.09%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.41 PLN (-4.16%)

KGHM Polska Miedź S.A.

316.80 PLN (+3.50%)

ORLEN S.A.

127.80 PLN (-2.74%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

11.06 PLN (-1.29%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.35 PLN (-2.64%)

Enea S.A.

25.62 PLN (+0.71%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

26.95 PLN (-4.43%)

Złoto

4 848.97 USD (-0.46%)

Srebro

79.93 USD (+0.43%)

Ropa naftowa

95.72 USD (+1.66%)

Gaz ziemny

2.60 USD (-0.15%)

Miedź

6.10 USD (+0.19%)

Węgiel kamienny

107.40 USD (-0.09%)

W wyniku pandemii utraciły część swoich planowanych przychodów w 2020 r. Cofnęły się w rozwoju o jakieś dwa lata

fot: Materiały prasowe

Pracownicy konsorcjum PPG ROW-JAS i PBSz wykonują prace przy budowie szybu w ruchu Jankowice kopalni ROW

fot: Materiały prasowe

 Obecni są niemalże w każdej kopalni węgla kamiennego. Najczęściej wykonują roboty przygotowawcze i specjalistyczne. Drążą szyby. Mimo że są górnikami, nie mogą liczyć na żadne osłony. Firmy, które ich zatrudniają, również borykają się z coraz większymi problemami. W ciągu minionych pięciu lat z rejestrów zniknęła połowa przedsiębiorstw świadczących usługi dla górnictwa.

Mówi się, że jedno miejsce pracy w kopalni to trzy, a nawet cztery w zapleczu okołogórniczym. Według danych Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej przedsiębiorstwa pracujące na rzecz górnictwa zatrudniają obecnie ponad 100 tys. osób. Ilu ludzi pracuje na pierwszej linii górniczego frontu, w przodkach, na ścianach, w szybach? Tego dokładnie nie policzono, ale z pewnością kilka tysięcy. Restrukturyzacja górnictwa już mocno ograniczyła ich dochody. Pandemia jeszcze pogorszyła sytuację. 

Nie było co fakturować
– W wyniku pandemii firmy okołogórnicze utraciły część swoich planowanych przychodów w 2020 r. Cofnęły się w rozwoju o jakieś dwa lata. Było to wynikiem kwarantanny zarządzonej przez spółki węglowe. W zależności od nasilenia zakażeń w kopalniach i organizacji testowania nasze oddziały stały od 3 do 6 tygodni. Wielu naszych pracowników też musiało udać się na kwarantanny. To dodatkowo komplikowało organizację pracy. Nie wykonywaliśmy robót, a więc nie było co fakturować, a pracowników trzeba było utrzymać. Skorzystaliśmy jedynie z pomocy finansowej z FGŚP, z tytułu skrócenia czasu pracy w związku z pandemią i środków na ochronę miejsc pracy – wskazuje Jacek Franiel, prezes Przedsiębiorstwa Produkcyjno-Górniczego ROW-JAS 
z Jastrzębia-Zdroju.

Trudna sytuacja firm okołogórniczych była już w lutym br. tematem obrad zespołu trójstronnego ds. bezpieczeństwa socjalnego górników. Związek Zawodowy Górników w Polsce skierował do resortu aktywów państwowych pakiet propozycji, służących wsparciu przedsiębiorstw kooperujących z kopalniami. W opinii liderów ZZGP, wsparcie w tym zakresie powinno być zagwarantowane odrębną ustawą, tak aby można było na dłuższą metę utrzymać miejsca pracy w firmach świadczących usługi dla kopalń.

– Nie ma się co oszukiwać, przyszłość kadrowa firm zależy od ich sytuacji finansowej. Płacąc dobrze, mimo że znacznie mniej niż w kopalniach, można utrzymać załogę. Problemem nie są pracownicy, ale bieżący poziom wydatków kopalń na inwestycje. Nasi pracownicy, aby godnie zarobić, muszą pracować wydajnie i stale widzieć kolejne zadania do zrealizowania stojące przed naszą firmą. Mamy świetną załogę, to ludzie o wysokich specjalistycznych kwalifikacjach, otwarci na nowe wyzwania, ambitni, ceniący sobie firmę i dobre stosunki w pracy. Wiele z firm świadczących usługi na rzecz górnictwa posiada specjalistyczny sprzęt, maszyny i urządzenia. Im roboty są bardziej skomplikowane, tym wymagają nowocześniejszego, czasem unikalnego i kosztownego wyposażenia. A chcę podkreślić, że firmy okołogórnicze, nawet te w dobrej sytuacji i z dobrymi wynikami, nie mogą liczyć na finansowanie przez banki komercyjne. Realnie wchodzą w grę PKO BP, banki spółdzielcze i nieliczne leasingi. Niestety nadal państwowe wielkie spółki finansują się dostawcami, wydłużając terminy płatności – tłumaczy sytuację prezes Jacek Franiel. 

Być albo nie być załóg
Związkowcy z ZZGP na razie nie doczekali się żadnej odpowiedzi na skierowany do rządu apel. Będą jednak nadal domagać się, aby przedsiębiorstwa, w których co najmniej jedna czwarta obrotów pochodzi z górnictwa, a które ucierpiały z powodu zamykania kopalń, były objęte ustawowym systemem wsparcia.

Padła również propozycja, aby o wsparcie mogły ubiegać się również przedsiębiorstwa okołogórnicze, którym w wyniku przewidywanej transformacji lub likwidacji kopalnie lub spółki węglowe wypowiedziały umowy na sprzedaż towarów i usług, albo obniżyły ich wartość. Warunkiem uzyskania wsparcia byłoby utrzymanie zatrudnienia na dotychczasowym poziomie przez co najmniej dwa lata.

– Proponujemy, by kryteriami określającymi wysokość wsparcia były: liczba miesięcy, przez które firma musi utrzymać zatrudnienie, liczba zachowanych miejsc pracy oraz kwota minimalnego wynagrodzenia za pracę – wyjaśnia Arkadiusz Siekaniec, wiceprzewodniczący ZZG w Polsce.

Wsparcie takie byłoby rozliczane w okresach dwunastomiesięcznych, a przedsiębiorstwo okołogórnicze musiałoby zwrócić część środków wraz z odsetkami w przypadku zachowania mniejszej od zadeklarowanej liczby miejsc pracy lub krótszego okresu ich utrzymania.

Pozostaje także pilna do rozwiązania kwestia być albo nie być załóg.

– Na mocy „umowy społecznej” musi powstać zespół, który dalej zajmie się problemem. Nie ma przecież różnicy pomiędzy etatowym pracownikiem kopalni zatrudnionym na dole, a pracownikiem firmy zewnętrznej, wykonującym te same bądź podobne roboty górnicze. Jeden i drugi to górnik – przyznaje Arkadiusz Siekaniec. 

Chcą pracować i dać pracę
Propozycje są dwie. Ci, którzy nie będą mieli zagwarantowanej ciągłości pracy z powodu transformacji sektora górniczego, będą mogli uzyskać prawo do emerytury stażowej, pod warunkiem udokumentowania stażu 35 lat pracy dla kobiet i 40 lat dla mężczyzn. Druga dotyczy objęcia pracowników firm okołogórniczych programami przekwalifikowań na takich samych zasadach, jak etatowych pracowników kopalń.

Tymczasem przedsiębiorstwa okołogórnicze liczą na aktywność spółek węglowych w dziedzinie nowych inwestycji, bo skoro większość kopalń ma funkcjonować jeszcze przez 10 do 28 lat, to staną się one konieczne.

– Dla nas najlepszym wsparciem są kolejne inwestycje na naszym rynku. Nie chcemy brać za darmo pieniędzy od państwa, chcemy pracować i dać pracę naszym pracownikom. W ramach „sprawiedliwej transformacji” oczekujemy aktywności państwa we wskazaniu kierunków przekształceń odchodzenia od górnictwa, w które moglibyśmy włączyć naszą firmę – zwraca uwagę prezes Jacek Franiel.

Jednak wiele firm okołogórniczych nie doczeka pomocy. Trudna sytuacja branży górniczej pogłębiona pandemią zmusiła je do zaprzestania działalności. Najsilniejsi łączą swe siły w konsorcja wzorem PPG ROW-JAS i PBSz.

– Konsorcja dają możliwość optymalnego wykorzystania potencjału konsorcjantów, zwłaszcza w dużych kontraktach, gdzie zamawiający wymaga realizacji robót w wielu branżach, np. górniczej, budowlanej, elektrycznej itd. Wykonawcy przez długi czas finansują inwestycje. Konsorcja dają możliwość rozdziału kosztów z tym związanych – podsumowuje prezes Jacek Franiel. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górny Śląsk nie pęka przed gigantami. Szalone remisy Górnika i GKS-u

W minionej kolejce śląskie zespoły stanęły przed niezwykle trudnymi wyzwaniami. Wiele z nich rywalizowało na wyjeździe lub mierzyło się z faworytami ligi. Choć żadna z ekip z naszego regionu nie odniosła zwycięstwa, z pewnością nie można mówić o rozczarowaniu. Mecze Górnika Zabrze i GKS-u Katowice dostarczyły kibicom ogromnych emocji i niespodziewanych zwrotów akcji.

1765888186 g63vfrlwiaahkta

Kto zbuduje nam kolej dużych prędkości?

Sześć konsorcjów zgłosiło się do dialogu konkurencyjnego na budowę pierwszego odcinka Kolei Dużych Prędkości w Polsce - poinformował Centralny Port Komunikacyjny. Chodzi o 13-kilometrowy odcinek między Kotowicami w mazowieckiej gminie Brwinów a węzłem lotniskowym.

Chorzowska estakada może być użytkowana w ograniczonym zakresie

Chorzowska estakada w ciągu drogi krajowej nr 79 jest w stanie przedawaryjnym, jednak czasowo może być użytkowana w bardzo ograniczonym zakresie - wynika z ekspertyzy uzupełniającej stanu estakady, której ustalenia przedstawiono na środowym briefingu w Chorzowie.

Drzewa pamięci Dziewięciu z „Wujka"

Drzewa pamięci Dziewięciu z „Wujka" to wspólna akcja Śląskiego Centrum Wolności i Solidarności oraz Nadleśnictwa Katowice. Wpisuje się ona w trwający w woj. śląskim Rok Dziewięciu Górników z „Wujka".