List w sprawie ratowania Elektrociepłowni Szombierki trafił do Ministerstwa Kultury oraz władz województwa

fot: Tomasz Rzeczycki

Południowa fasada elektrociepłowni Szombierki

fot: Tomasz Rzeczycki

List otwarty podpisany przez 300 osób – przedstawicieli środowisk naukowych – w sprawie ratowania Elektrociepłowni Szombierki trafił do Ministerstwa Kultury oraz władz województwa. Naukowcy, artyści i społecznicy liczą, że w ten sposób uda im się ocalić niszczejący i rozkradany zabytek.

Elektrociepłownia Szombierki to jeden z najbardziej znamienitych przykładów architektury przemysłowej na Górnym Śląsku. Charakterystyczny ceglany kompleks elektrociepłowni, nad którym dominują trzy kominy (najwyższy ma 120 m wysokości), został oddany do użytku sto lat temu – 29 listopada 1920 r. Przyszłość zabytku rysuje się jednak w czarnych barwach – porzucony na pastwę złomiarzy i pogody obiekt z każdym miesiącem nieszczeje.

O jeden z najcenniejszych górnośląskich zabytków poprzemysłowych upomnieli się społecznicy z Kongresu Ochrony Zabytków. To oni są inicjatorami listu skierowanego do ministra kultury Piotra Glińskiego, wojewody śląskiego Jarosława Wieczorka oraz marszałka woj. śląskiego Jakuba Chełstowskiego, w którym apelują o podjęcie działań, które pozwoliłyby ocalić dawną elektrociepłownię. Liczą, że w ratowaniu zabytku pozostawionego na pastwę losu przez prywatnego właściciela pomoże państwo.

„Na naszych oczach dokonuje się akt bezprecedensowego KULTUROBÓJSTWA. Najwspanialsza katedra śląskiego przemysłu, EC Szombierki w Bytomiu dogorywa, a rozbrzmiewające jeszcze dekadę temu dźwięki gali operowej czy koncertów zastąpił dźwięk pilarek oraz wywożonych na złom skrawków naszej historii. Mimo szeregu dyskusji, deklaracji i strategii postindustrialne dziedzictwo kulturowe jest nadal traktowane jako ciężar, choć w rzeczywistości jest szansą rozwojową, marką, potencjałem ekonomicznym miejscowości i regionów. Niejednokrotnie słyszeliśmy też z różnych stron, że przeszkodą w interwencji władz jest status własnościowy obiektów. (…) Stąd konieczna jest nadzwyczajna interwencja Państwa Polskiego. Wierzymy, że ta interwencja władz ministerialnych i wojewódzkich jest ostatnią możliwością zakończenia tego imposybilizmu, którego aura roztacza się nad tym wybitnym dziełem sztuki architektonicznej, inżynieryjnej i technologicznej. Zniszczenie tego wyjątkowego zabytku położy się cieniem na władzach wszystkich szczebli i nie wybaczą nam tego kolejne pokolenia. Wspólnie musimy uratować EC Szombierki” – można przeczytać w liście.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

64 proc. Polaków chce zmienić pracę, by więcej zarabiać

64 proc. respondentów wymieniło wyższe wynagrodzenie jako główną motywację zmiany pracodawcy, a 21 proc. wskazało na atrakcyjniejsze benefity - wynika z raportu Manpower. Jednocześnie 17 proc. badanych zadeklarowało, że nic nie skłoni ich do zmiany pracy.

Kabel pod ziemią - co naprawdę chroni dostawy prądu w wykopie?

Kabel energetyczny leży pod ziemią niewidoczny dla przechodniów, a jego uszkodzenie wyłącza prąd całym osiedlom. Sposób ułożenia, rodzaj zasypki i oznakowanie trasy decydują o tym, czy przewód przetrwa kolejne prace ziemne. Poniżej opisujemy, co chroni kabel w wykopie i dlaczego piasek do zasypki kabli ma znaczenie większe, niż się zwykle zakłada.

Węglokoks Energia wspiera kształcenie techników OZE

Grupa Kapitałowa Węglokoks Energia 12 października 2026 r. otworzyła doposażoną pracownię praktycznej nauki zawodu w Zespole Szkół nr 6 im. Mikołaja Kopernika w Rudzie Śląskiej. Nowy sprzęt będzie służył uczniom klasy patronackiej kształcącej się w zawodzie technik urządzeń i systemów energetyki odnawialnej – informują w Węglokoks Energia.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 86 - Sława Umińska-Kajdan | Prezydent Piekar Śląskich. Co dalej z górnictwem w mieście?

Sława Umińska-Kajdan, prezydent Piekar Śląskich, była gościnią studia netTG.pl. W rozmowie mówi o głośnej sprawie koncesji wydobywczej, przyszłości miasta po górnictwie oraz o zagospodarowaniu terenów pokopalnianych.