Ekspert: Samochody będziemy kupować w internecie, a w salonach będą serwisowane

fot: Witold Gałązka/ARC

Nabywcy indywidualni zarejestrowali w 2018 r. ponad 147 tys. samochodów

fot: Witold Gałązka/ARC

- W niedalekiej przyszłości samochody będziemy kupować w internecie, a w salonach dealerskich będą one ładowane i serwisowane - powiedział ekspert Instytutu Samar Dariusz Balcerzyk. Dodał, że do posiadanego auta będzie można dokupić dodatkowe usługi na żądanie - np. większą moc lub zasięg.

- W przeciwieństwie do dynamicznych zmian zachodzących w technice motoryzacyjnej w ostatnich latach, sieć sprzedaży samochodów wciąż działała według starych, konwencjonalnych reguł. Dużych, przeszklonych salonów, w których wciąż są wystawiane liczne modele samochodów, a koszty marketingu, sprzedaży i dystrybucji aut zjadają lwią część przychodu dealera i producenta - wskazał Balcerzyk.

Dodał, że epidemia obnażyła słabość dotychczasowych rozwiązań i przyspieszyła proces zmian. - Kanał sprzedaży online jest naturalnym kierunkiem, w którym podąży nie tylko organizacja sprzedaży samochodów, ale także wszelkie kontakty na linii sprzedawca/serwis - klient/użytkownik auta - ocenił.

Jak zaznaczył, postpandemiczna otwartość klientów na wirtualny świat sprzyja cyfrowej rewolucji w sprzedaży samochodów. Producenci już się do niej szykują, planując zmiany w organizacji własnych sieci dealerskich. A zmieni się wiele, m.in. rola oraz zadania sprzedawców, a co za tym idzie, również wymagania co do umiejętności - dodał.

Wyjaśnił, że autosalony ograniczą swoje funkcje handlowe, a staną się raczej miejscami, w których samochody będą fizycznie prezentowane i wydawane. - Dealerzy zaś skupią się na naprawie aut, serwisowaniu napędów elektrycznych lub na budowie punktów ładowania - powiedział.

- Na tym jednak nie koniec - zaznaczył ekspert. - Zmiany w motoryzacji zakładają również nową koncepcja mobilności i roli, jaką będą spełniać w niej samochody. Auta staną się z czasem produktami tworzonymi głównie pod kątem oprogramowania, możliwości transferu danych, łączności pojazdów między sobą i ze światem zewnętrznym - wyjaśnił.

Dodał, że w założeniach producentów wyłania się obraz taki, że przyszłe samochody produkowane będą w znacznie mniejszej liczbie dostępnych wersji, a podzespoły będą w dużej mierze zestandaryzowane. - Jednocześnie gotowe auta opuszczać będą bramy fabryk z maksymalnym wyposażeniem - wskazał.

- Chodzi o to, aby klienci aktywowali potrzebne im funkcje lub usługi za pośrednictwem cyfrowego systemu dostępnego na pokładzie samochodu, które pozwolą np. zwiększyć moc lub zasięg auta elektrycznego przed planowaną dłuższą podróżą. Co więcej, mogliby je aktywować a żądanie, czyli w dowolnym momencie i na określony czas - powiedział Balcerzyk. Wszystko oczywiście za dodatkową opłatą - zaznaczył.

Jak wskazał, z jednej strony taki system zdecydowanie zmniejszyłby złożoność produkcji samochodów, a więc byłaby ona tańsza. - Pytanie tylko, czy mniejsze koszty producenta znajdą odzwierciedlenie w niższych cenach aut, co w sumie nie powinno być wykluczone. Producenci bowiem powetują sobie ewentualną stratę, generując przychody z oferowanych usług w okresie użytkowania wyprodukowanego już samochodu - zaznaczył ekspert.

Dodał, że salony dealerskie zajmą się ich dostarczaniem, m.in. ładowaniem aut czy usługami związanymi z oprogramowaniem do jazdy autonomicznej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Dynamika światowego PKB w 2026 r. wyniesie 2,9 proc.

Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) podniosła szacunki dynamiki wzrostu globalnego PKB w 2026 r. do 2,9 proc. wobec 2,8 proc. we wcześniejszej, czerwcowej projekcji - wynika z najnowszego raportu. W 2027 r. światowy PKB ma wzrosnąć o 3 proc., wobec 3,1 proc. w poprzednim raporcie.

Najbardziej podrożała w sklepach chemia gospodarcza, a staniały tłuszcze

Spośród produktów codziennego użytku w sierpniu najbardziej podrożały w ujęciu rocznym artykuły chemii gospodarczej, karma dla zwierząt oraz napoje bezalkoholowe - wynika z raportu UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito. Kategorią asortymentową z największymi obniżkami były tłuszcze.

Najpierw chodzili po domach, teraz wysyłają listy. ZUS ostrzega przed płatnymi pośrednikami

Do ZUS docierają kolejne sygnały o firmach i osobach, które oferują odpłatną pomoc w uzyskaniu świadczenia wspierającego. Wcześniej przedstawiciele niektórych kancelarii odwiedzali osoby z niepełnosprawnościami w ich domach. Teraz pojawiła się kolejna praktyka. Klienci zgłaszają się do placówek ZUS z listami, w których otrzymali gotowe umowy i pełnomocnictwa przedstawiane jako pakiet pomocy przy składaniu wniosku o świadczenie wspierające.

Ile zarabia twój szef? Zarobki członków zarządu spółek giełdowych podwoiły się od 2008 r.

Średnie wynagrodzenie członka zarządu spółki giełdowej wyniosło ok. 1,36 mln zł w 2025 r. i było o 2,11 proc. niższe niż rok wcześniej ale jednocześnie dwukrotnie wyższe niż w 2008 r. - wynika z danych zebranych przez firmę Sedlak & Sedlak.