Górnictwo: Stworzył stronę poświęconą historii swojej kopalni

fot: ARC

Tadeusz Gacek w trakcie pracy nad redagowaniem strony internetowej „Jankowice naszo gruba”

fot: ARC

Poszukiwał ciekawego zajęcia od momentu przejścia na emeryturę. Znalazł je. Założył portal poświęcony ruchowi Jankowice kopalni ROW. Dziś przyznaje, że nie mógł wpaść na lepszy pomysł.

Mówi się, że najlepsze projekty rodzą się przypadkowo. Tadeusz Gacek z Jankowic może być najlepszym tego przykładem. O tym, co będzie robił na zasłużonej emeryturze, zdecydował właśnie przypadek.

- Zawsze byłem ciekawy życia. Interesował mnie zwłaszcza historia. Gdy w 2004 r. przeszedłem na emeryturę, nie mogłem pozostać bezczynny. Postanowiłem zgłębić tajemnicę przeszłości mojej rodzinnej wsi Skomielna leżącej w Małopolsce. Zbierałem skrupulatnie materiały, zaglądałem do źródeł. 

W trakcie tej pracy natrafiłem na kilka ciekawych informacji dotyczących kopalni Jankowice, w której byłem zatrudniony do emerytury w Oddziale GZL. W końcu uzbierałem ich tyle, że postanowiłem poświęcić jej osobną stronę. Byłem dobrze przygotowany technicznie do tego przedsięwzięcia. Dysponowałem m.in. serwerem, który przygotowałem wraz z synem – opowiada.

Najpierw był album
Wielkimi krokami zbliżała się setna rocznica powstania kopalni Jankowice. Kierownictwo zakładu zdecydowało się na poświęcenie temu wydarzeniu specjalnej publikacji książkowej. Udział w przedsięwzięciu zaproponowano także Tadeuszowi Gackowi.

- I znowu zacząłem spędzać wiele czasu na wertowaniu starych kronik. Pomagali mi w tym wydatnie nieżyjący już dziś koledzy: Andrzej Morgała, Leon Adamczyk. Dzieliliśmy się pozyskanymi materiałami, wymienialiśmy uwagi. Nazbierało się sporo archiwaliów, w tym stare fotografie. Nie wszystko mogło się zmieścić w albumie. Część pozyskanych tekstów i zdjęć postanowiłem zamieścić właśnie na stronie internetowej, którą ostatecznie nazwałem: „Jankowice naszo gruba” – wspomina.

W ten sposób powstała strona, którą systematycznie odwiedza kilka tysięcy internautów, głównie ludzi związanych w różny sposób z zakładem. A jest o czym czytać. Autor nie szczędzi informacji o ważnych wydarzeniach w historii kopalni, a także ciekawostek obrazujące realia panujące ongiś na Górnym Śląsku.

Oto bowiem, w październiku 1919 r. górnicy wracający z pracy z wypłatą z kopalń Blüchershächte i Donnersmarck, w liczbie 13, napadnięci zostali w lesie pomiędzy Blüchershächte i Boguszowicami przez trzech bandytów uzbrojonych w rewolwery. Górnicy zaskoczeni i bez broni, oddali im zarobek i rzeczy. „Bandyci jednemu z nich ściągnęli z nóg nowe buty i puściwszy boso zniknęli w lesie”.

Z zebranych informacji dowiadujemy się również, że w 1925 r. „w kopalni Blücher zdarzył się straszny wypadek, który za sobą pociągnął dwa życia ludzkie. W czasie strzelania zostali zasypani bryłami węgla dwaj robotnicy Dudek i Pluta. Zasypała ich masa o objętości około 500 wagonów, tak, że obydwaj zostali zupełnie zmiażdżeni. Ś.p. Pluta osierocił sześcioro drobnych dzieci, zaś śp. Dudek troje” – donosił informacja zamieszczona w jednej z ówczesnych gazet i przytoczona w rozdziale „Grubskie ciekawostki wedle daty”.

Mało kto dziś wie, że w kopalni Jankowice zabudowano pierwszą w polskim górnictwie kolejkę spągową typu KS-650/100. Było to we wrześniu 1990 r. Ponadto przez długi okres Jankowice mogły się pochwalić wyjątkową, parową maszyną wyciągową. Istne cudo!

- Była to jedyna maszyna takiego typu na naszej kopalni, zabudowana przy najstarszym szybie I przedział północny. Posiadała dwa cylindry pracujące w układzie tandem z poziomym hydraulicznym regulatorem napędu typu Iversen oraz układ kondensacji pary. Po wojnie wyłączono go i maszyna pracowała w układzie „na wydmuch”, napędzana parą przegrzaną o temperaturze około 200-250 st. C., dostarczaną z kotłowni kopalnianej. Przez lata stanowiła chlubę i wizytówką Jankowic. Gości oficjalnych, członków delegacji, uczniów szkoły górniczej czy kursantów oprowadzanych po kopalni najbardziej urzekała zwłaszcza podczas pracy. Ci, którzy ją widzieli, długo wspominali stuki, huki, syk pary i dumną minę sygnalisty, któremu niejeden zazdrościł obsługi takiej piekielnej machiny. Niestety po wyłączeniu jej z ruchu została pocięta na kawałki i pewnie przetopiona w hucie. Obecnie takie maszyny wyciągowe - jedną z 1900 r., a drugą z 1920 r. - można podziwiać w zabytkowej kopalni Ignacy w Niewiadomiu – wyjaśnia Gacek.


Kopalnia dobrodziejka
Z pożółkłych stron starych kronik wynika, że „kopalnia była prawdziwą dobrodziejką”. 

- W okresie prosperity, po kryzysie, ludziom powodziło się dobrze. Zarabiali godziwie. Pensję wypłacano 2 razy w miesiącu - piętnastego przedpłatę, pierwszego wypłatę. W dniu wypłat uginały się pod ciężarem towaru stragany kupieckie przy kopalni. Oczy dzieci przyciągały owoce południowe: pomarańcze, banany, figi w wianeczkach - no i chleb świętojański, najmilszy przysmak. Było tam wszystko do jadła, do „pomaszkiecenia”... – opowiada dalej emerytowany bloger.

I wreszcie coś dla piwoszy. 

- Otóż kiedyś tow. Gierek powiedział: „...górnik po szychcie musi piwem gardło przepłukać!”. Więc górnik odwiedzał okoliczne bary i piwiarnie, które powstawały wtedy jak grzyby po deszczu. Wielu znanych górnikom Jankowic lokali już nie ma. Powstały nowe, ale jakieś bez tradycji i barowego klimatu, który zagłusza głośna muzyka. Po wyjściu głowa boli bardziej od hałasu niż wypitego piwa – śmieje się Tadeusz Gacek odsyłając do zasobnej w historyczne fotografie galerii.

Stronę „Jankowice naszo gruba” - co podkreśla - traktuje jako hobby na pynsyji. 

- Jak każde inne zainteresowanie należy je rozwijać, więc chcę powiększyć zbiór fotografii, a raczej ich skanów przedstawiających naszą kopalnię, wydarzenia lub grupy pracowników na przestrzeni ostatnich 100 lat jej istnienia. Mam apel do szerokiego grona odbiorców: udostępnijcie mi takie fotografie lub ich skany, aby je zaprezentować. Wierzcie mi, że kiedy przejdziemy na wieczną szychtę, część naszych pamiątek związanych z grubą przepadnie, znajdzie się na hasioku. Niestety, już spotkałem się z takimi przypadkami – podsumowuje Tadeusz Gacek.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Złote Kolce 2026 rozdane! Triumf Klaudii Kazimierskiej i Jakuba Szymańskiego

Halowy mistrz świata w biegu płotkarskim Jakub Szymański oraz liderka rankingu World Athletics w biegu na 1500 metrów i wicemistrzyni Europy na tym dystansie Klaudia Kazimierska zostali laureatami tegorocznych Złotych Kolców – charakterystyczne statuetki będące nagrodą w rankingu Przeglądu Sportowego oraz Polskiego Związku Lekkiej Atletyki wręczono w piątkowy wieczór podczas gali Orlen Złote Kolce Śląskie 2026 na Superauto.pl Stadionie Śląskim. 

Dawna kopalnia Katowice na niesamowitych obrazach. Obiekty robią wrażenie

Instytut Korfantego przeprowadził digitalizację obiektów wchodzących w skład dawnej kopalni Katowice.

Odleć do Słońca z Katowice Airport. Zimą nowe kierunki i bezpośrednie loty Dreamlinerem

Z Katowice Airport będzie można zamienić zimową kurtkę na strój kąpielowy. W siatce połączeń „Zima 2026/2027” z katowickiego lotniska dostępnych jest 71 tras, w tym 40 regularnych i 31 czarterowych. W ruchu regularnym zadebiutuje znana linia niskokosztowa Air Arabia, która połączy Katowice Airport z Szardżą w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. W ruchu czarterowym królować będą dalekie podróże bezpośrednie Dreamlinerem oraz szerokokadłubowym Airbusem 330-300. Czekają m.in. Tajlandia, Wietnam, Kostaryka, Meksyk, Wenezuela i Dominikana.

Pociag smierci

Pociąg Śmierci wyruszy w Halloween. Mroczna podróż i zabawa w parowozowni na Górnośląskich Kolejach Wąskotorowych

W Halloween Górnośląskie Koleje Wąskotorowe zamienią się w scenę grozy. 31 października uczestnicy „Pociągu Śmierci” przejdą przez mroczny escape room na szynach, a później zabawa przeniesie się do zabytkowej parowozowni w Bytomiu.