Dary z bytomskiej CSRG dotarły do powodzian w Bogatyni

Powodz ngo pl

fot: ngo.pl

Ratownicy i pracownicy CSRG w Bytomiu postanowili pomóc powodzianom, którzy z trudem próbują wrócić do normalnego życia w zatopionej Bogatyni

fot: ngo.pl

Transport z darami ufundowanymi przez śląskich ratowników górniczych i pracowników Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu dotarł w sobotę do spustoszonej powodzią Bogatyni na Dolnym Śląsku.

 

Samochód towarowy CSRG zawiózł pod Urząd Miejski w Bogatyni środki czystości, koce, ręczniki, pościel, wiadra, miski, sprzęt AGD niezbędny powodzianom do usuwania skutków wielkiej wody, jaka w zeszły weekend nawiedziła Zagłębie Turoszowskie po wylaniu rzeki Miedzianki i przerwaniu tamy na rzece Witka.

 

- W odruchu serca postanowiliśmy się skrzyknąć, bo sami uczestniczyliśmy w maju w walce z żywiołem na Śląsku i dobrze wiemy, jak trudno jest ludziom poszkodowanym przez powódź - tłumaczy Monika Konwerska, rzeczniczka bytomskiej CSRG. Ratownicy i pracownicy Centralnej Stacji oraz spółki zależnej Cen-rat (Centrum Usług Specjalistycznych CSRG) zorganizowali spontaniczną zbiórkę pieniędzy. Za uzbieranych kilkanaście tysięcy złotych kupiono niepsujące się towary pierwszej potrzeby, które rozdzielono już wśród powodzian w Bogatyni.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tej katastrofie oficjalnie zginęło 24 górników, ale ofiar mogło być znacznie więcej

Dwadzieścia cztery osoby – to oficjalna liczba ofiar katastrofy, do której doszło 18 lipca 1956 roku w kopalni Boże Dary w katowickich Murckach. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar – wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego może być więcej. W kopalni  pracowali więźniowie polityczni pozbawieni praw publicznych. Ich życia nie wliczano do oficjalnych statystyk.

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

Biznes w dzielnicy, gdzie właśnie zamknięto kopalnię? W Bielszowicach przekonują, że to ma sens

Likwidacja kopalni wywołała u wielu mieszkańców Bielszowic lęk przed stagnacją i zamieraniem dawnego życia dzielnicy. Szansę w nowej rzeczywistości dostrzegli jednak twórcy kawiarni „U Sąsiadów”.

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne - poinformował w raporcie Urząd Regulacji Energetyki.