Dary z bytomskiej CSRG dotarły do powodzian w Bogatyni

Powodz ngo pl

fot: ngo.pl

Ratownicy i pracownicy CSRG w Bytomiu postanowili pomóc powodzianom, którzy z trudem próbują wrócić do normalnego życia w zatopionej Bogatyni

fot: ngo.pl

Transport z darami ufundowanymi przez śląskich ratowników górniczych i pracowników Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu dotarł w sobotę do spustoszonej powodzią Bogatyni na Dolnym Śląsku.

 

Samochód towarowy CSRG zawiózł pod Urząd Miejski w Bogatyni środki czystości, koce, ręczniki, pościel, wiadra, miski, sprzęt AGD niezbędny powodzianom do usuwania skutków wielkiej wody, jaka w zeszły weekend nawiedziła Zagłębie Turoszowskie po wylaniu rzeki Miedzianki i przerwaniu tamy na rzece Witka.

 

- W odruchu serca postanowiliśmy się skrzyknąć, bo sami uczestniczyliśmy w maju w walce z żywiołem na Śląsku i dobrze wiemy, jak trudno jest ludziom poszkodowanym przez powódź - tłumaczy Monika Konwerska, rzeczniczka bytomskiej CSRG. Ratownicy i pracownicy Centralnej Stacji oraz spółki zależnej Cen-rat (Centrum Usług Specjalistycznych CSRG) zorganizowali spontaniczną zbiórkę pieniędzy. Za uzbieranych kilkanaście tysięcy złotych kupiono niepsujące się towary pierwszej potrzeby, które rozdzielono już wśród powodzian w Bogatyni.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wiemy, które kopalnie fedrują najwięcej. Na podium dwa śląskie zakłady

Fundacja Instrat opublikowała najnowsze dane dotyczące wydobycia przez kopalnie węgla kamiennego w Polsce. Liderem produkcji niezmiennie jest Bogdanka, na drugim i trzecim miejscu uplasowały się śląskie zakłady.

Powstanie tablica upamiętniająca internowanych w Zabrzu-Zaborzu. „Zadbamy o pamięć osób, którym zawdzięczamy wolność"

Jak poinformowała śląsko-dąbrowska "Solidarność", przy bramie prowadzącej do Zakładu Karnego w Zabrzu umieszczona zostanie tablica upamiętniająca osoby internowane po wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981 roku. 

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.