Kopalnia szarogłazu w Dębowcu bez ogrodzenia

fot: Tomasz Rzeczycki

Kopalnia szarogłazu Dębowiec znajduje się blisko uczęszczanego szlaku niebieskiego

fot: Tomasz Rzeczycki

Głębokie na kilkadziesiąt metrów wyrobisko kamieniołomu szarogłazu w Dębowcu sąsiaduje z popularną drogą leśną, którą prowadzi uczęszczany szlak turystyczny. Jedynym zabezpieczeniem jest liczący nieco ponad dwa metry nasyp, oddzielający kamieniołom od lasu. Bez trudu mogą się na niego wdrapać nawet małe dzieci. Gospodarz terenu przylegającego do kopalni, Nadleśnictwo Prudnik, nie planuje obecnie montażu ogrodzenia, oddzielającego wyrobisko od lasu i szlaku turystycznego.

Położona u podnóża Gór Opawskich kopalnia w Dębowcu zajmuje 18 ha, z czego samo wyrobisko to tylko 10 ha. Pod względem administracyjnym kamieniołom leży w granicach dwóch wsi: Dębowiec i Łąka Prudnicka. Od strony południowej i zachodniej kopalni odkrywkowej sąsiaduje z lasami Nadleśnictwa Prudnik, konkretnie z oddziałami leśnymi nr 137, 140 i 141.

O ile od pobliskiej asfaltowej szosy łączącej Prudnik z Pokrzywną kopalnię dzieli wystarczająca przestrzeń, o tyle inaczej wygląda sytuacja od strony wschodniej. Tam w odległości dosłownie kilkunastu metrów od granicy kopalni przebiega szeroka leśna droga, prowadząca lasami od strony Prudnika w kierunku Kobylicy i Dębowca. Na początku XXI w. drogą tą wyznakowany został niebieski okrężny szlak turystyczny, umożliwiający odbywanie wędrówek z Prudnika przez Dębowiec do Lasu Prudnickiego.

Turyści przystają tam nieraz przy ustawionym w 2005 r. krzyżu, znajdującym się na skraju lasu i kopalni przy drodze. Krzyż ten został ustawiony przy niebieskim szlaku z inicjatywy kierownika kopalni szarogłazu Dębowiec, Mieczysława Krzemienia, w miejscu poprzedniego, zniszczonego krzyża. Od wspomnianego niebieskiego szlaku już tylko kilka kroków do niebezpiecznego miejsca. Jedynym ostrzeżeniem są tabliczki informujące o terenie kopalni.

- Ciekawość turystów nie zna granic, więc na pewno wyrobisko od każdej strony, gdzie jest łatwy dostęp osób postronnych, powinno być ogrodzone. Nie musi to być od razu dwumetrowy płot, ale wystarczy niskie ogrodzenie z tabliczkami o niebezpieczeństwie - uważa Andrzej Dereń, dziennikarz i działacz PTTK z Prudnika.

Ogrodzenia jednak na razie nie będzie.

-  Nie widzimy celowości ogrodzenia kamieniołomu płotem i nie było żadnych rozmów ani wniosków na ten temat - stwierdza krótko Rafał Kasza, starszy specjalista służby leśnej w Nadleśnictwie Prudnik.

Do nadleśnictwa nie dochodziły też żadne informacje o jakichkolwiek przypadkach wpadnięcia zwierzyny do wyrobiska kamieniołomu.

Kamieniołom w Dębowcu należy do spółki Kopalnie Odkrywkowe Surowców Drogowych SA z siedzibą w Niemodlinie. Eksploatacja prowadzona jest tam na podstawie wydanej 9 listopada 2006 r. przez Marszałka Województwa Opolskiego koncesji nr 35/2006, dotyczącej wydobywanie szarogłazu ze złoża Dębowiec - Pole A. Termin koncesji upływa z końce grudnia 2036 r. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Śląska godka na liście UNESCO? Kohut: Nie ma rzeczy niemożliwych

Europoseł Łukasz Kohut w sprawie języka śląskiego nie dał rady drzwiami, więc wchodzi oknem i ogłasza podjęcie starań, których celem jest objęcie ślōnskij godki międzynarodową ochroną w ramach UNESCO. Przedstawia plan działań zmierzających do wpisania języka śląskiego na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego, a następnie na Listę Reprezentatywną Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego Ludzkości.

Hanysy, gorole, krojcoki – jak się odnoszą do węgla, etosu pracy i sprawiedliwej transformacji?

Tożsamość kulturowa mieszkańców województwa śląskiego bazuje na wielu elementach, a węgiel nie stanowi jej serca” – wynika z badań.

Górnicze akcenty w samym środku lata

W drugiej połowie lat 90. w kręgu zainteresowań Jakuba Byrczka znalazły się obrazy św. Barbary zdobiące najczęściej kopalniane cechownie.

Bukowina Tatrzańska – Tatry bez zgiełku i alternatywa dla Zakopanego

Letni wyjazd w Tatry kojarzy się zazwyczaj z dwiema rzeczami: pięknymi widokami i tłumami na szlakach oraz Krupówkach. Jeśli zależy Ci na tym pierwszym, a chcesz uniknąć drugiego, warto zatrzymać się w Bukowinie Tatrzańskiej. Ta miejscowość od lat pozostaje jednym z najlepszych punktów na mapie Podhala dla tych, którzy szukają spokoju, ale nie chcą rezygnować z bliskości gór.