Nowy zbiornik w bazie paliw PERN w Boronowie

fot: ARC

Zysk PERN w pierwszych pięciu miesiącach tego roku był wyższy o ok. 18 proc. w porównaniu do tego samego okresu 2011 r.

fot: ARC

Dwa tygodnie przed terminem PERN oddał do użytku w swej bazie paliw w Boronowie nowo wybudowany zbiornik na olej napędowy o pojemności 10 tys. m sześc. Spółka podkreśliła, że inwestycję udało się zrealizować wcześniej, mimo trwającej pandemii koronawirusa i wynikających z niej obostrzeń.

Informując w czwartek, 17 grudnia, o nowym zbiorniku w bazie paliw w Boronowie, PERN przypomniał m.in., że w czerwcu inny tego typu obiekt spółki zlokalizowany w Koluszkach zwiększył zdolności magazynowe o 32 tys. m sześc. PERN podał też, że finalizowane są prace przy kolejnych siedmiu zbiornikach w jego bazach paliwowych: w Małaszewiczach, Dębogórzu, Rejowcu i Emilianowie.

"Dwa tygodnie wcześniej niż wynikało to z harmonogramu prac, PERN oddał do eksploatacji kolejny zbiornik paliwowy w tym roku. Tym razem firma przekazała na potrzeby klientów 10 tys. m sześc. w bazie w Boronowie" - oznajmił PERN w komunikacie. Spółka podkreśliła, że zbiornik ten, przeznaczony do przechowywania oleju napędowego, "został oddany przed terminem mimo trwającej pandemii i konieczności zachowania rygorów sanitarnych".

PERN ocenił, że inwestycja w bazie paliw w Boronowie jest potwierdzeniem, iż spółka "skutecznie realizuje zobowiązania wobec klientów, wynikające ze swojej strategii i polityki energetycznej Polski".

"Zgodnie z umową pomiędzy konsorcjum Mostostal Warszawa - lider oraz Mostostal Płock - partner, budowa miała potrwać 56 tygodni. Odbioru końcowego inwestycji dokonujemy w 54 tygodniu jej trwania" - przekazał Paweł Wysocki, dyrektor pionu technicznego w PERN, cytowany w informacji spółki.

Jak podał PERN, do wybudowania zbiornika na olej napędowy w bazie paliw w Boronowie wykorzystano ok. 443 t stali. Spółka zwróciła jednocześnie uwagę, iż obiekt ten nie jest jedynym w ramach realizowanego tam programu zwiększania pojemności magazynowych, oprócz ropy naftowej, także na paliwa.

"W ramach drugiego etapu rozbudowy pojemności magazynowych PERN buduje nowe zbiorniki również w Dębogórzu, Emilianowie, Rejowcu i Małaszewiczach. Łącznie da to 222 tys. m sześc. dodatkowej pojemności" - podkreśliła spółka. Zaznaczyła przy tym, że "obecnie trwają także przygotowania do trzeciego etapu rozbudowy".

Pierwszy etap zwiększania przez PERN pojemności na paliwa w bazach spółki obejmował wybudowanie czterech zbiorników o łącznej pojemności 128 tys. m sześc.

PERN to strategiczny podmiot dla bezpieczeństwa energetycznego Polski, odpowiadający m.in. za tłoczenie rurociągami ropy naftowej do rafinerii krajowych: PKN Orlen w Płocku i Grupy Lotos w Gdańsku, a także do dwóch rafinerii w Niemczech oraz za magazynowanie w bazach na terenie kraju, zarówno surowca, jak i paliw płynnych. Spółka świadczy też usługi transportu paliw, w tym benzyny, oleju napędowego i opałowego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Katowice Airport w lipcu ponad milion pasażerów

Ponad 1 mln pasażerów obsłużyło w lipcu 2026 r. katowickie lotnisko. To o ponad 70 tys. osób więcej, niż w lipcu ub. roku oraz pierwsze przekroczenie wartości miliona pasażerów w tym porcie lotniczym w ciągu jednego miesiąca.

Za zakupy zapłacisz więcej

W lipcu br. ceny żywności i innych produktów codziennego użytku w sklepach wzrosły średnio o 1,9 proc. rok do roku - wynika z badania UCE Research i Uniwersytetu WSB Merito. Eksperci zwracają uwagę, że dynamika cen spada, ale jest duże prawdopodobieństwo zmiany tego trendu.

Naprawa szkód górniczych w korycie Imielanki. PGG czyści i udrażnia ciek w Chełmie Śląskim

Na terenie Gminy Chełm Śląski trwają roboty naprawcze w korycie cieku Imielanka, prowadzone przez Polską Grupę Górniczą w ramach usuwania szkód górniczych. Inwestycja, realizowana we współpracy z Wodami Polskimi, ma poprawić drożność cieku i zwiększyć bezpieczeństwo mieszkańców.

Utrata płynności, restrukturyzacja, pożyczka ratunkowa. Jak firmy wychodzą z kryzysu finansowego i co decyduje o tym, czy im się uda?

Firma może być rentowna i jednocześnie stanąć na skraju utraty płynności finansowej. Może mieć portfel kontraktów wartych setki milionów i nie mieć czym zapłacić faktur w tym miesiącu. Może wykazywać zysk w raporcie rocznym i nie mieć środków na obsługę bieżącego zadłużenia. To jeden z najczęstszych mechanizmów kryzysów finansowych w dużych spółkach przemysłowych. W 2026 roku doświadczyły go firmy dobrze znane czytelnikom tego portalu. Zastanawianie się jak do tego doszło to temat na osobną rozmowę. Ważniejsze jest jednak jakie narzędzia finansowe pozwalają firmie z takiego kryzysu wyjść i co decyduje o tym, czy próba się powiedzie?