Pszów: Prace na zapożarowanej hałdzie mają polepszyć jakość powietrza

fot: ARC

Węgiel za 60 mln USD trafi na polski rynek za pośrednictwem Węglopexu

fot: ARC

Już niebawem rozpoczną się roboty ziemne na hałdzie Wrzosy 1 w Pszowie. Zostanie wykonana okrywa izolacyjna w strefach pożarowych. Dzięki temu rozwiązaniu mieszkańcy będą mogli cieszyć się czystszym powietrzem - poinformowali przedstawiciele urzędu miejskiego w Pszowie.

Jak przypominają urzędnicy stan hałdy systematycznie się pogarsza, co skutkuje emisją gazów pożarowych do atmosfery oraz negatywnym wpływem na stan powietrza. Stąd tez konieczność podjęcia pilnych działań, które celem jest ograniczenie ograniczanie stanu zagrożenia pożarowego.

Jak będą wyglądały pracy na hałdzie?

"Najpierw przeprowadzono badania aktywności termicznej hałdy, określono obszar objęty zapożarowaniem i dynamikę procesu. Na podstawie uzyskanych danych wytyczono obrys gruntowej, powierzchniowej okrywy izolacyjnej. Aktywne termicznie strefy zostaną pokryte szczelną półmetrową warstwą gliny. Pracami ziemnymi zajmie się firma PHU Remix-Sprzęt sp. z o.o. z Jankowic na zlecenie Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Na teren zwałowiska zostanie przewieziona glina, która następnie będzie rozplantowana na wyznaczonym terenie tworząc pokrywę izolacyjną. Dzięki temu emisja gazów pożarowych do atmosfery zostanie znacznie ograniczona" - można przeczytać w komunikacie.

Jak poinformowali przedstawiciele pszowskiego magistratu prace mają potrwać miesiąc i będą prowadzone w godzinach między 8.00 a 16.00. W tym okresie mieszkańcy mogą się spodziewać nieznacznego zwiększenia ruchu, o 10 samochodów dziennie.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.

Żyjemy na śladach górnictwa i to się w naszym regionie nie zmieni

Rozmowa z MARTĄ TOMCZOK, prof. dr hab. Uniwersytetu Śląskiego