Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

34.15 PLN (-3.26%)

KGHM Polska Miedź S.A.

257.20 PLN (-2.02%)

ORLEN S.A.

133.80 PLN (+0.45%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.59 PLN (-8.63%)

TAURON Polska Energia S.A.

8.92 PLN (-8.53%)

Enea S.A.

21.62 PLN (-7.13%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

28.35 PLN (+3.28%)

Złoto

4 456.19 USD (-1.69%)

Srebro

67.44 USD (-2.18%)

Ropa naftowa

107.22 USD (+0.50%)

Gaz ziemny

3.03 USD (+0.56%)

Miedź

5.32 USD (+0.38%)

Węgiel kamienny

135.00 USD (-1.46%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

34.15 PLN (-3.26%)

KGHM Polska Miedź S.A.

257.20 PLN (-2.02%)

ORLEN S.A.

133.80 PLN (+0.45%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.59 PLN (-8.63%)

TAURON Polska Energia S.A.

8.92 PLN (-8.53%)

Enea S.A.

21.62 PLN (-7.13%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

28.35 PLN (+3.28%)

Złoto

4 456.19 USD (-1.69%)

Srebro

67.44 USD (-2.18%)

Ropa naftowa

107.22 USD (+0.50%)

Gaz ziemny

3.03 USD (+0.56%)

Miedź

5.32 USD (+0.38%)

Węgiel kamienny

135.00 USD (-1.46%)

Inicjatywy takie jak klaster energetyczny są ogromną szansą rozwojową dla naszego kraju

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Osiągnęliśmy ambitny kompromis, dzięki któremu Katowice stały się historycznym miejscem w globalnej polityce klimatycznej, tak jak wcześniej Kioto i Paryż - ocenił minister klimatu Michał Kurtyka

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Chcemy, aby klastry stały się ważnym elementem bezpieczeństwa energetycznego Polski - podkreślił we wtorek minister klimatu Michał Kurtyka. Zadeklarował, że resort klimatu pracuje obecnie nad rozwiązaniami, które ułatwią działanie takich klastrów.

Minister klimatu wziął we wtorek udział w seminarium dyskusyjnym poświęconym kierunkom transformacji energetyki, zorganizowanym na terenie farmy wiatrowej spółki Promet-Plast w Gaju Oławskim, która jest częścią Energetycznego Klastra Oławskiego EKO.

W rozmowie z dziennikarzami Kurtyka wskazał, że inicjatywy takie jak klaster energetyczny w Gaju Oławskim są ogromną szansą rozwojową dla naszego kraju. - Łączą się tu w pewną całość różne technologie. Są to zarówno technologie fotowoltaiczne, wiatrowe, ale również ten "święty Graal" energetyki, czyli umiejętność magazynowania energii. I tu właśnie następuje ta demokratyzacja energetyki - zauważył.

Zadeklarował, że Ministerstwo Klimatu chce wspierać takie inicjatywy i pracuje obecnie nad rozwiązaniami, które ułatwiłyby działanie klastrów. - Tym samym będziemy wzmacniać lokalne bezpieczeństwo energetyczne - mówił szef resortu klimatu.

Podkreślił jednocześnie, że ministerstwu zależy, aby klastry charakteryzujące się coraz większym samobilansowaniem były ważnym elementem bezpieczeństwa energetycznego Polski. - Żeby ta dotychczasowa, tradycyjna filozofia budowania energetyki, tzn. od góry do dołu, scentralizowanego systemu, napotkała oddolną mobilizację i żebyśmy nadbudowywali te bezpieczeństwo energetyczne od dołu - tłumaczył podczas seminarium minister.

- Stąd będziemy proponować usprawnienia regulacyjne, m.in. możliwość przedstawiania przez klastry usługi samobilansowania, czyli deklaracji ze strony klastra, że będzie on w stanie w sposób trwały zredukować pobór mocy, czyli wesprzeć system centralny w równoważeniu popytu z podażą. To ma wartość dla systemu energetycznego, chcielibyśmy ją wycenić i oddać klastrom - mówił.

Ireneusz Zyska, wiceminister klimatu, pełnomocnik rządu ds. odnawialnych źródeł energii, podkreślił, że Energetyczny Klaster Oławski jest przykładem nowoczesnego myślenia, dynamicznego działania oraz przełamywania pewnych schematów, które od dłużnego czasu funkcjonują w Polsce w wymiarze energetycznym. - To doskonałe miejsce skąd można brać przykład. Inwestycja, którą dzisiaj mamy okazje oglądać robi imponujące wrażenie, nie tylko poprzez rozmach, ale przede wszystkim poprzez świadome zaplanowanie, jak ta energia wytwarzana w klastrze ma być zarządzana, magazynowana i dystrybuowana - stwierdził.

Wskazał, że powszechność funkcjonowania klastrów jeszcze się w Polsce nie rozwinęła. - Zmierzamy do tego, aby energetyka rozproszona, energetyka demokratyczna, stała się rzeczywistością w ciągu najbliższych kilku lat. Myślę, że w ciągu 3 do 5 lat klastry energii zdecydowanie wypełnią system energetyczny w Polsce, staną się też fundamentem bezpieczeństwa energetycznego - dodał.

Zyska zwrócił też uwagę na rolę lokalnego samorządu w tym procesie. - Udział samorządu powoduje zwiększenie poziomu zaufania lokalnej wspólnoty do tej inicjatywy. W perspektywie inicjatywa ta ma ogromną szansę, a nawet misję dostarczenia stabilnej, wysokiej jakości energii dla całego obszaru gminy, a w przyszłości powiatu. Wsparcie samorządu terytorialnego jest tu na wagę złota - podkreślił.

Wiceminister przypomniał też, że w przygotowaniu jest nowelizacja Ustawy o odnawialnych źródłach energii. - Tym razem będzie to taka zmiana, która pozwoli klastrom energii się urynkowić, działać w sposób dynamiczny. Chcielibyśmy w ciągu kilku lat doprowadzić do tego, żeby w każdym powiecie w Polsce powstał profesjonalny, dobrze działający klaster energii, który będzie świadczył usługi samobilansowania, który będzie też tym naturalnym magazynem energii w sytuacji nadzwyczajnej, awaryjnej - podkreślił.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Aż 2000 osób biegiem powitało wiosnę w Tauron Parku Śląskim

W pierwszy dzień kalendarzowej wiosny w Tauron Parku Śląskim odbył się Bieg Wiosenny, który przyciągnął rekordową liczbę uczestników. Na starcie stanęło aż 2000 biegaczy, co potwierdziło rosnącą popularność wydarzenia i uczyniło tegoroczną edycję jedną z największych w historii.

Ta maszyna wyciągowa jest niespotykana. Działała jeszcze 10 lat temu...

Pszów konsekwentnie zagospodarowuje tereny po kopalni Anna. Ma najpiękniejszą w Polsce postindustrialną bibliotekę. Teraz czas na nowe wyzwania.

Ludzie PGG. Tajemnice kopalni Marcel: Górnik znajduje „drzewa łuskowate” sprzed 300 milionów lat

W podziemnych czeluściach inż. Aleksander Tomiczek, kierownik robót górniczych radlińskiej kopalni, wyszukuje odciski i skamieliny karbońskich roślin.

Korski: W górnictwie optymizmu nie widać. To mnie akurat nie dziwi

Historia górnictwa to nie tylko dzieje technologii i techniki, choć to one wydają się najatrakcyjniejsze. Dla mnie równie interesujące jest to, co z angielska bywa nazywane orgware, czyli organizacyjna i zarządcza strona mojego fachu. Staram się zrozumieć mechanizmy, które towarzyszą mi od zawsze. Nie zawsze jednak rozumiem ich sens, a czasem dostrzegam ich niekorzystne oddziaływanie. Jednym z takich elementów jest czas pracy pod ziemią w polskim górnictwie węglowym. Już przed II wojną światową postanowiono, że w normalnych warunkach będzie on wynosił siedem i pół godziny – liczonych od zjazdu pod ziemię do wyjazdu na powierzchnię. Wtedy kopalnie były niewielkie, a dojście do miejsca pracy nie zajmowało wiele czasu. Czas poświęcony na faktyczną pracę był więc stosunkowo długi.