Czeladź zrewitalizuje cechownię b. kopalni Saturn, by utworzyć tam muzeum

fot: Kajetan Berezowski

W kategorii zrewitalizowany obiekt użyteczności publicznej nagrodę marszałka przyznano zmodernizowanemu budynku elektrowni po dawnej kopalni Saturn w Czeladzi, w którym od listopada ub. roku działa Galeria Sztuki Współczesnej Elektrownia

fot: Kajetan Berezowski

W ciągu dwóch lat cechownia b. kopalni Saturn w Czeladzi (Śląskie) zostanie zrewitalizowana pod kątem utworzenia w niej Muzeum Zagłębiowskiego Górnictwa Węglowego - zapowiedzieli w środę czeladzcy samorządowcy. Tego dnia podpisali umowę na wykonanie prac.

- Cieszę się, że dzięki tej inwestycji Czeladź zyska unikatowy obiekt w skali całego regionu. Jestem przekonany, że w ciągu dwóch lat to miejsce zmieni się nie do poznania, a Muzeum Zagłębiowskiego Górnictwa Węglowego stanie się ważnym punktem turystycznym na mapie naszego województwa - powiedział burmistrz Czeladzi Zbigniew Szaleniec.

Miasto liczy, że nowe muzeum, podobnie jak zabrzańska kopalnia Guido i Sztolnia Królowa Luiza, działające w ramach Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu, stanie się ważnym punktem na turystycznej mapie regionu i upamiętni historię zagłębiowskiego górnictwa węglowego. W zrewitalizowanej cechowni ma znaleźć się też mediateka.

Do oszacowanej na 21,1 mln zł inwestycji pod nazwą "Postindustrialne Centrum Dziedzictwa Górnictwa Węglowego w Zagłębiu" samorząd Czeladzi otrzymał dofinansowanie (16,9 mln zł z puli Regionalnego Programu Operacyjnego Woj. Śląskiego na dziedzictwo kulturowe i - dodatkowo - 2 mln zł z budżetu państwa) w marcu 2018 r.

Jak wyjaśniał wówczas czeladzki magistrat, chodzi o utworzenie w cechowni kopalni Saturn muzeum poświęconego węglowej tradycji Zagłębia Dąbrowskiego, a także umieszczenie w pokopalnianym obiekcie filii Miejskiej Biblioteki Publicznej.

Według wcześniejszych informacji inwestycja ma polegać na przebudowie dawnej cechowni, łaźni, szatni i części administracyjnej kopalni Saturn oraz adaptacji tego budynku pod kątem nowych funkcji.

Czeladzcy samorządowcy przekonywali, że muzeum pod względem tematyki będzie jedynym tego typu w Zagłębiu Dąbrowskim. Żadna z instytucji muzealnych na terenie pogranicza małopolsko-śląskiego nie porusza bowiem w formie ekspozycji tematycznej kwestii powstania i rozwoju tam górnictwa czy jego postindustrialnego dziedzictwa.

W czeladzkim muzeum organizowane mają być m.in.: wystawy stałe i czasowe, wykłady, wieczory autorskie, lekcje muzealne, spacery historyczne. Biblioteka ma włączać się w działania organizowane przez muzeum, a razem mają współpracować z istniejącą już na terenie kopalni Saturn Galerią Sztuki Współczesnej Elektrownia.

Koordynująca prace dotyczące cechowni spółka Miejski Zarząd Gospodarki Komunalnej w Czeladzi wyłoniła wykonawcę modernizacji i adaptacji obiektu w powtórzonym przetargu. W pierwszym, przeprowadzonym w 2018 r., jedyna oferta opiewała na 46 mln zł brutto, przy budżecie 20,1 mln zł brutto.

Następnie miasto negocjowało wydłużenie unijnego projektu. W tegorocznym postępowaniu spłynęło osiem ofert - najtańsza, złożona przez warszawską firmę Anna-Bud, przy budżecie 30,7 mln zł, zmieściła się w tej kwocie. W ostatnich dniach Krajowa Izba Odwoławcza rozpatrywała jeszcze protest jednego z konkurentów, odrzucając go.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prace naprawcze na estakadzie w Chorzowie do 4 czerwca

Na 4 czerwca br. planowane jest zakończenie robót naprawczych na chorzowskiej estakadzie, które mają umożliwić czasowe i ograniczenie wykorzystanie obiektu. Na kolejne dni zakładane są prace związane ze wznowieniem ruchu pojazdów, w tym komunikacji miejskiej pod obiektem.

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.