Górnictwo: Lubelski Węgiel przedstawił wyniki za ubiegły rok

fot: Krystian Krawczyk

W samym III kwartale przychody Bogdanki ze sprzedaży wzrosły rok do roku o 10 proc.

fot: Krystian Krawczyk

Lubelski Węgiel Bogdanka w czwartek, 26 marca, przedstawił wyniki finansowe za 2019 r. Spółka w tym okresie osiągnęła 308,6 mln zł zysku netto. Jest to wynik o 255 mln zł lepszy w porównaniu z 2018 r. - czytamy w raporcie opublikowanym przez spółkę. Miniony rok był szczególny dla LWB ze względu na rekordowe wydobycie. 

Zysk operacyjny LWB za 2019 r. wyniósł 375,2 mln, a EBITDA 767,6 mln zł. 

Przychody Bogdanki w 2019 r. wyniosły 2,158 mld zł. Rok wcześniej było to 1,757 mld zł. 

W IV kwartale 2019 r. Bogdanka wypracowała 55,5 mln zł zysku operacyjnego i 44,8 mln zł zysku netto. EBITDA w tym okresie wyniosła 156,2 mln zł, a przychody ze sprzedaży 531,7 mln zł. 

Produkcja węgla handlowego w 2019 roku wyniosła rekordowe 9,5 mln t, a sprzedaż 9,4 mln t. W ciągu 12 miesięcy 2019 r. w spółce wykonano 29,1 km nowych wyrobisk. Spółka w ub.r. osiągnęła także rekord miesięcznej procukcji. Tym wyjątkowym miesiącem był styczeń kiedy wydobyto 903,5 tys. t. Rekordy pobito także przy pomocy techniki strugowej. W lipcu osiągnięto najwiekszy postęp ściany eksploatowanje w ten sposób. Wyniósł on 432 mb. Natomiast w październiku pobito rekord dobowego wydobycia z jednej ściany przy użyciu struga. Wyniosło ono 33 612 t węgla. 

Zatrudnienie na koniec 2019 r. wyniosło 5 654 etatów i było wyższe o 5 proc. w stosunku do roku 2018. 

Bogdanka ma 15,8 proc. udziału w rynku węgla kamiennego w Polsce i 20,8 proc. w rynku węgla energetycznego. Spółka ma także 26,8 proc. udziału w dostawach węgla do energetyki zawodowej.

 

 

  

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej