Prezydent Chile odwołał organizację COP25 z powodu antyrządowych protestów

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Polska jest gospodarzem szczytu klimatycznego ONZ po raz trzeci. Poprzednio takie konferencje odbyły się w Poznaniu w 2008 r. oraz w Warszawie w 2013 r.

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Szczyt klimatyczny COP25 odbędzie się w dniach 2-13 grudnia w Madrycie - potwierdziła w piątek Organizacja Narodów Zjednoczonych. W środę prezydent Chile Sebastian Pinera ogłosił, że jego kraj musi odwołać organizację tego spotkania z powodu antyrządowych protestów.

Organizację szczytu klimatycznego COP w hiszpańskiej stolicy zaproponował w czwartek premier Hiszpanii Pedro Sanchez.

W piątek sekretarz wykonawcza ds. Ramowej konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu (UNFCCC) Patricia Espinosa poinformowała, że propozycja Hiszpanii została przyjęta.

W konferencji klimatycznej COP w Santiago miało uczestniczyć około 25 tys. delegatów, w tym szwedzka aktywistka Greta Thunberg.
Jeszcze przed ostatnim szczytem COP, który odbył się w Katowicach w grudniu 2018 r., z przeprowadzenia kolejnej edycji tego wydarzenia wycofała się Brazylia. Decyzja zapadła krótko po dojściu do władzy prezydenta Jaira Bolsonaro.

Oprócz spotkania COP ze względu na protesty Chile odwołało też organizację szczytu Wspólnoty Gospodarczej Azji i Pacyfiku (APEC). Spotkanie APEC miało odbyć się w Santiago w dniach 16-17 listopada.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej