Spółka Restrukturyzacji Kopalń od 2015 r. na likwidację kopalń wydała blisko 1,8 miliarda złotych

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Pisemne zgłoszenia kandydatów na stanowiska w zarządzie należy składać w Sekretariacie Spółki Restrukturyzacji Kopalń SA w Bytomiu do 23 października 2018 r. do godziny 15.00

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Od 2015 r. Spółka Restrukturyzacji Kopalń (SRK), gdzie trafiają kopalnie lub ich części przeznaczone do likwidacji, wydała na prace likwidacyjne blisko 1,8 mld zł. Działania polikwidacyjne, m.in. odwadnianie wyrobisk dawnych kopalń, kosztowały w tym czasie około 950 mln zł - podała SRK.

Działalność spółki, zajmującej się likwidacją i zagospodarowaniem pogórniczego majątku, była w środę, 15 maja, jednym z tematów obrad sejmowej Komisji ds. Energii i Skarbu Państwa.

Uczestniczący w posiedzeniu minister energii Krzysztof Tchórzewski przypomniał, że - zgodnie z uzgodnieniami z Komisją Europejską - przekazywanie nieprodukcyjnego majątku kopalń do SRK, w celu likwidacji finansowanej ze środków budżetowych, było możliwe jedynie do końca ub.r. W spółce restrukturyzacyjnej kopalnie nie mogą już wydobywać węgla.

Jak poinformował prezes SRK Janusz Gałkowski, od 2015 r. zlikwidowano 570 przekazanych do spółki obiektów infrastruktury powierzchniowej kopalń, 19 szybów o łącznej długości 10 km oraz ponad 10 tys. wyrobisk o długości około 308,4 km. Koszty tych działań wyniosły 1 mld 796,9 mln zł, z czego w tym roku wydano dotąd 156 mln zł.

Likwidacja jest finansowana przede wszystkim z dotacji. Przychody SRK, pochodzące np. ze sprzedaży lub dzierżawy majątku, wyniosły od 2015 r. 124,5 mln zł, w tym 14 mln zł w bieżącym roku. Tylko na naprawę szkód górniczych, spowodowanych działalnością likwidowanych obecnie kopalń, SRK zamierza wydać w tym roku ponad 100 mln zł.

Do SRK - jak podał w środę prezes spółki - w ponad 70 gminach w woj. śląskim, małopolskim i dolnośląskim należy obecnie ponad 14 tys. działek o łącznej powierzchni około 3,5 tys. hektarów, 4,7 tys. budynków, 15 tys. mieszkań, 5 tys. innych składników majątku,13 tys. maszyn i urządzeń oraz 6,4 tys. rozmaitych budowli. Ponad 2,8 tys. działek o łącznej powierzchni około 590 ha ma nieuregulowany stan prawny.

Do 2027 r. spółka restrukturyzacyjna zamierza zrealizować 44 przedsięwzięcia rekultywacyjne na powierzchni, przywracając walory środowiskowe na obszarze ponad 5,2 tys. ha i ograniczając emisję gazów cieplarnianych do atmosfery. Na te cele spółka przeznaczy do 593 mln zł, korzystając ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Rozważane jest m.in. tworzenie farm fotowoltaicznych na pogórniczych terenach.

Gałkowski poinformował, że od lipca tego roku swoją funkcję w SRK obejmie wiceprezes ds. zagospodarowania majątku - to nowe stanowisko w zarządzie firmy; jego stworzenie ma pomóc z zintensyfikowaniu działań zmierzających do zagospodarowania pogórniczego majątku. Wybrane tereny są również przekazywane zainteresowanym gminom w formie darowizn, pod warunkiem wykorzystania tego majątku do celów publicznych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Maksymalna głębokość szybów osiąga obecnie w Polsce 1250 m?

Czy kraje zachodnie, ograniczające wydobycie węgla, będą potrzebować tego surowca importowanego z Polski? Ile wynosi maksymalna głębokość szybów w Polsce? I jakie wyniki miała Gliwicka Spółka Węglowa? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 10 października 1996 roku.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 84 - Bartłomiej Benisz | Prezes firmy Arbena o inwestycji dla ZG Janina

Bartłomiej Benisz, prezes firmy Arbena, był gościem studia netTG.pl na Kongresie Nowej Mobilności. W rozmowie o inwestycji przy kopalni Janina, drodze firmy od zaplecza górniczego do rolnictwa i przemysłu oraz o planach eksportowych.

Górnicy rozpoczęli strajk głodowy. Napięta sytuacja w chilijskim górnictwie

Pracownicy kopalni miedzi Antofagasta PLC w Chile zaostrzyli w piątek trzydniowy strajk. Trzech członków związku zawodowego rozpoczęło głodówkę. Przywódcy związkowi próbowali wywrzeć presję na firmę, aby powróciła do stołu negocjacyjnego – podaje Bloomberg.

Polska ma złoża, ale czy ma klimat do inwestycji? O górnictwie, Myszkowie i społecznej akceptacji w Sejmie

Myszków pokazuje więc fundamentalny problem polskiej gospodarki surowcowej: samo udokumentowanie zasobów nie oznacza jeszcze możliwości ich gospodarczego wykorzystania. Potrzebne są dalsze analizy techniczne i ekonomiczne, ocena oddziaływania na środowisko, odpowiednie warunki prawne i inwestycyjne, a przede wszystkim dialog z lokalną społecznością.