Marcin Krupa, prezydent Katowic, przypomina, że w grudniu w ciągu dwóch tygodni w Katowicach na COP24 pojawi się około 20 tys. osób, gości z całego świata. Część z nich będzie prawdopodobnie zakwaterowana w Krakowie, a więc poza województwem śląskim. Na tym szczycie klimatycznym zapadną decyzje ważne także dla przyszłości Śląska i górnictwa.
- Jako miasto mamy za zadanie zapewnienie transportu, tzw. modelu transportowego. Jesteśmy do tego przygotowani. Doprecyzowaliśmy z Ministerstwem Środowiska kto i za co odpowiada. Deklaracje o współpracy padły także ze strony Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, marszałka województwa śląskiego i wojewody. Obecnie nie widzę żadnych większych zagrożeń. Natomiast pracy czeka nas bardzo dużo - podkreśla prezydent Krupa.
Przypomina, że zostanie zbudowane miasteczko COP24, namiotowe, wielopoziomowe. Do tego cała infrastruktura towarzysząca.
- Wydarzenia towarzyszące będą się odbywać także w obiektach katowickich uczelni wyższych oraz innych przestrzeniach publicznych. To m.in. wystawy, eventy kulturalne pokazujące kulturę Polski i Śląska, aby wywrzeć jak najlepsze wrażenia na gościach, aby wyjechali zadowoleni, pełni optymizmu na dalsze działania. Z naszej strony sprawy są dopięte. Czekamy na "odpalenie" COP24 - poinformował 27 czerwca Marcin Krupa podczas konferencji w Międzynarodowym Centrum Kongresowym.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.