Górnictwo: chwilowe zmiany w zarządzie JSW

1529471507 jsw dzieciom jsw

fot: JSW

Z podopiecznymi Zespołu Ognisk Wychowawczych z Jastrzębia-Zdroju spotkali się wiceprezesi JSW: Tomasz Śledź, Artur Dyczko i Jolanta Gruszka

fot: JSW

Wiceprezesi Jastrzębskiej Spółki Węglowej Jolanta Gruszka, Artur Dyczko i Tomasz Śledź postanowili oddać firmę w ręce niezwykłych gości. Ich fotele i gabinety zajęli podopieczni Zespołu Ognisk Wychowawczych z Jastrzębia-Zdroju, których Spółka od dawna otacza wsparciem.

W czasie piątkowej, 15 czerwca, wizyty dzieci wcieliły się w role prezesów i miały nawet okazję przeprowadzić krótkie spotkania z pracownikami.

Członkowie zarządu zdradzili sekrety zarządzania dużą firmą i odpowiedzieli na mnóstwo dociekliwych pytań. Były też prezenty, słodycze, a na koniec obiad.   

To niezwykłe wydarzenie odbyło się w ramach akcji JSW Dzieciom, w ramach której Spółka podejmuje szereg inicjatyw na rzecz najmłodszych mieszkańców naszego regionu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.