Szef Budryka wzywa komitet strajkowy do umożliwienia wydobycia węgla
Takie zalecenie wydał w poniedziałek wieczorem nadzór górniczy w związku z nasilającym się zagrożeniem pożarowym 1050 metrów pod ziemią, spowodowanym długim przestojem ścian. Komitet strajkowy nie odniósł się dotąd do tego zalecenia i apelu dyrektora.
- Nie wyobrażam sobie, aby w tej sytuacji komitet strajkowy mógł odmówić współpracy. Gdyby tak było, wziąłby na siebie pełną odpowiedzialność za bezpieczeństwo przebywających na dole ludzi oraz przyszłość kopalni. Może to zdecydować o być albo nie być zakładu - powiedział PAP prezes Budryka Piotr Bojarski.
Dodał, że decyzja Okręgowego Urzędu Górniczego zapadła po analizie dokonywanych na bieżąco pomiarów stężeń gazów i innych parametrów. Gdy przeprowadzone w Głównym Instytucie Górnictwa badania wskazały niepokojące zmiany, w kopalni zebrał się zespół ekspertów, poszerzony o specjalistów z Politechniki Śląskiej i przedstawicieli OUG. Wspólnie stwierdzono, że sytuacja wymaga szybkiego wznowienia wydobycia węgla.