Złoty wycenił już pozytywne informacje z polskiej gospodarki oraz ze świata i do końca roku może się osłabiać - oceniają ekonomiści. Ich zdaniem struktura podaży na rynku pierwotnym spowoduje spadek rentowności na krótkim końcu i wzrost na długim.
"Sądzimy, że w horyzoncie przynajmniej do końca roku perspektywy dla walut CEE nie są zbyt dobre. Zakładamy, że złoty w dużym stopniu wycenił już ostatnie pozytywne informacje, jakie napłynęły z polskiej gospodarki oraz ze świata i w najbliższym czasie może oddać część zysków" - napisano w raporcie BZ WBK.
Dodano, że najbliższym wsparciem dla EUR/PLN jest poziom 4,187, zaś oporem 4,244.
"Chcemy zwrócić uwagę na niską (i spadającą) zmienność na polskim rynku walutowym. (...) Okresy podwyższonych wahań przeplatają się z czasem stabilizacji, a w przypadku walut z rynków wschodzących wzrost zmienności zazwyczaj oznacza ich osłabienie" - napisali ekonomiści BZ WBK.
"Na przełomie roku spodziewamy się umocnienia krajowych obligacji z krótkiego końca i ew. środka krzywej. Na ostatniej w tym roku aukcji podaż papierów z krótkiego końca będzie prawdopodobnie znikoma. Podobnie może być także w I kwartale 2018 r. Szacujemy, że potrzeby pożyczkowe będą wówczas zbliżone do IV kwartału 2017 r. (czyli niewielkie, około 30 mld zł), a więc MF realizując cel wydłużenia zapadalności zadłużenia może znów praktycznie zrezygnować z emisji krótkich papierów. Jednocześnie obniżają się oczekiwania na podwyżki stóp NBP w horyzoncie 2 lat - to efekt ostrożnej retoryki centrowych członków RPP" - napisano w raporcie ING Banku Śląskiego.
"Spodziewamy się, że na ostatniej w tym roku aukcji MF uplasuje natomiast relatywnie dużo obligacji z długiego końca (do czego zachęcają wysokie wyceny na rynku wtórnym). Przemawia to za wzrostem dochodowości w tym segmencie. Pod koniec roku inwestorzy, szczególnie krajowi, mogą być jednak niechętni do pozbywania się papierów, co prawdopodobnie ograniczy skalę ich osłabienia. Presja na wzrost rentowności powinna nasilić się jednak już na początku przyszłego roku wraz ze spodziewanym osłabieniem papierów strefy euro" - dodano.
"W tym tygodniu nie spodziewamy się dużych ruchów na głównych rynkach obligacji. Oczekujemy, że Fed na środowym posiedzeniu podniesie w stopy procentowe, a jego projekcje potwierdzą determinację do dalszego zacieśnienia w przyszłym roku (co już wyceniają inwestorzy). Większej reakcji rynku spodziewamy się, jeżeli podniesie się oczekiwana przez członków FOMC ścieżka stóp (na tzw. dot plot), np. z uwagi na wysokie prawdopodobieństwo poluzowania fiskalnego" - napisali ekonomiści ING.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.