PGNiG: krótko i średnioterminowe umowy na dostawy LNG

fot: Maciej Dorosiński

- Mamy kolejny spot zakupiony. Przypłynie do Polski w lipcu - wyjaśnił wiceprezes Maciej Woźniak

fot: Maciej Dorosiński

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo zamierza od połowy przyszłego roku korzystać z krótko- i średnioterminowych umów na dostawy skroplonego gazu ziemnego (LNG) - oświadczył w wywiadzie dla Reutera wiceprezes PGNiG do spraw handlowych Maciej Woźniak.

- Od kilku miesięcy prowadzimy z naszymi partnerami rozmowy w sprawie dalszych dostaw LNG do Polski. Oczywiście rozmawiamy nie tylko z kontraktorami amerykańskimi - powiedział Woźniak.

- Planujemy także kontrakty krótko- i średnioterminowe - dodał. Chodzi tu o umowy obowiązujące na okres odpowiednio do dwóch i na około siedem lat.

- Chcielibyśmy wkroczyć w drugą połowę 2018 roku z portfelem dostaw skonstruowanym w taki sposób - zapowiedział wiceprezes PGNiG.

Zaznaczył też, że w bieżącym roku możliwe jest zawarcie jeszcze jednej lub dwóch umów na dostawy spot - jak ta, dzięki której do terminala w Świnoujściu dotarł gaz z USA.

- Coraz wyraźniej dostrzegamy, że jeśli chodzi o LNG, mamy do czynienia z rynkiem nabywcy. Według prognoz będzie tak do roku 2020 i chcemy z tego skorzystać - wskazał Woźniak.

Jak przypomniał, PGNiG kupuje większość swego gazu w Rosji na mocy umowy, która przewiduje dostawy do 10,2 mld metrów sześciennych rocznie do roku 2022, kiedy to będzie ona mogła wygasnąć w obliczu oporu Gazpromu wobec zrewidowania jej warunków.

Według Woźniaka, PGNiG chce zdywersyfikować swe źródła dostaw gazu, by nie tylko zmniejszyć uzależnienie od Rosji, ale także zwiększyć sprzedaż dla klientów w Polsce i państwach sąsiednich.

- Potrzebują oni coraz więcej gazu i uzupełnimy nasz portfel najtańszym dostępnym gazem. Trudno sobie wyobrazić, by był to gaz rosyjski, gdyż jest on najdroższy z tego, co oferuje się Polsce - powiedział wiceszef PGNiG.

Dodał, że warunki cenowe zrealizowanej w ramach transakcji spot tegorocznej dostawy LNG od amerykańskiej firmy Cheniere Energy były "znacznie bardziej korzystne" niż w przypadku gazu z Rosji.

PGNiG oczekuje w bieżącym roku dalszego wzrostu sprzedaży gazu - zadeklarował Woźniak. W pierwszym półroczu br. zwiększyła się ona o 14 proc. po osiągnięciu w 2016 roku 24,4 mld metrów sześciennych.

- Chcemy zdobyć silną pozycję na naszych sąsiednich rynkach - powiedział Woźniak.

Jak zaznaczył, w bieżącym roku planuje się podwojenie eksportu gazu na Ukrainę do poziomu 0,7-0,8 mld metrów sześciennych i prowadzone są także rozmowy na temat dostaw LNG do jednego z państw Grupy Wyszehradzkiej.

Poza zwiększeniem zakupów gazu skroplonego PGNiG zamierza także importować z Norwegii od 8 do 9 mld metrów sześciennych planowanym gazociągiem Baltic Pipe, który ma być uruchomiony w październiku 2022 roku. Do tego czasu chce dzięki dalszemu nabywaniu koncesji zwiększyć własne wydobycie gazu w Norwegii z obecnych 0,6 do 3 mld metrów sześciennych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ceny gazu w Europie w dół z najwyższego poziomu od XII 2022

Ceny gazu w Europie spadają po tym, jak w poniedziałek osiągnęły najwyższy poziom od grudnia 2022 r., przekraczając 97 euro za MWh - informują maklerzy. Benchmarkowe kontrakty na gaz w Amsterdamie (ICE Entawex Dutch TTF) zniżkują o 1,0 proc. do 95,69 euro za MWh.

Hutnictwo, papier i rafinerie. Prawie 2,2 mld zł rekompensat trafi do energochłonnego przemysłu

Przedsiębiorstwa z sektorów i podsektorów energochłonnych otrzymają rekompensaty za 2025 rok o łącznej wartości blisko 2,2 mld zł. O przyznaniu wsparcia poinformowała prezes Urzędu Regulacji Energetyki (URE). Największe środki trafią do hutnictwa, producentów papieru i tektury oraz branży rafinacji ropy naftowej.

Koniec z węglem to dopiero początek. Fortum o transformacji ciepłownictwa

Czym zastąpić węgiel w ciepłownictwie? Eksperci koncernu energetycznego Fortum wskazują, że to dopiero pierwsze pytanie. Kluczowe będzie zaplanowanie współpracy źródeł ciepła, sieci, magazynów i systemów sterowania, aby zapewnić dostawy także wtedy, gdy energia jest droga, paliwo trudno dostępne, a zapotrzebowanie rośnie.

Zatrudnienie w sektorze górnictwa węgla kamiennego wczoraj i dziś

Polskie górnictwo węgla kamiennego przechodzi od 1990 roku jedną z najgłębszych transformacji rynku pracy w historii europejskiego przemysłu. Sektor, który na początku 1990 roku zatrudniał ponad 400 tysięcy osób i stanowił jeden z filarów gospodarki oraz tożsamości przemysłowej Górnego Śląska, dziś zatrudnia mniej niż 70 tysięcy pracowników tj. mniej osób niż liczy mieszkańców niejedno średniej wielkości polskie miasto.