Polska chce być graczem na europejskim rynku energii

fot: Maciej Dorosiński

O podpisaniu porozumienia poinformował minister energii Krzysztof Tchórzewski

fot: Maciej Dorosiński

Poważnie podchodzimy do tego, by być ważnym partnerem na europejskim rynku energii, dlatego widzę potrzebę elektrowni jądrowej w Polsce - powiedział w poniedziałek (30 stycznia) dziennikarzom minister energii Krzysztof Tchórzewski. Jak dodał, ostateczna decyzja o budowie polskiej elektrowni jądrowej "w znacznym stopniu" zależy od tego, jak Komisja Europejska potraktuje polski wniosek dotyczący rynku mocy.

Tzw. rynek mocy to rodzaj pomocy publicznej polegającej na tym, że wytwórcy energii otrzymują pieniądze nie tylko za energię dostarczoną, ale też za gotowość jej dostarczenia. Stąd mechanizm ten określany jest również jako rynek dwutowarowy. Towarem na tym rynku będzie bowiem moc dyspozycyjna netto, którą będą oferować wytwórcy oraz sterowane odbiory energii (ang. Demand Site Response - DSR).

Na początku grudnia resort energii przedstawił długo oczekiwany projekt ustawy o rynku mocy. Jak napisano w uzasadnieniu, wprowadzenie tego mechanizmu ma zapobiec niedoborom mocy wytwórczych, stworzyć zachęty ekonomiczne do budowy, utrzymywania i modernizacji jednostek wytwórczych oraz do zarządzania zużyciem energii u odbiorców. Teraz trwa proces jego prenotyfikacji w UE.

Jak mówił Tchórzewski, choć budowa elektrowni jądrowej jest kosztowna - różnica kosztów w stosunku do bloków konwencjonalnych jest trzykrotnie wyższa - to jednak korzyści z jej budowy "są pociągające". Oprócz niskoemisyjnego i stabilnego źródła energii, w przyszłości możemy posiadać energię, której ceną na rynku "możemy różnie dysponować".

Minister podkreślił, że w przypadku finansowania przedsięwzięcia nie wchodzi w rachubę tzw. kontrakt różnicowy, bo jest on - jak mówił - "argumentem za dla wykonawcy, a argumentem przeciw dla inwestora". Tchórzewski podkreślił, że budowa elektrowni jądrowej musi się opłacać jako przedsięwzięcie biznesowe.

Minister powiedział, że najdalej do połowy roku zostanie opracowany plan finansowania przedsięwzięcia, zaś do końca br. zapadnie ostateczna decyzja dotycząca jej budowy.

Dodał, że początkowo mógłby powstać blok "powyżej 1000 MW", a w budowie siłowni powinny też uczestniczyć polskie przedsiębiorstwa. Jak podkreślił minister, obecnie 50 polskich przedsiębiorstw ma realne doświadczenie w projektach jądrowych, a 300 firm ma zdolność do uczestniczenia w takich projektach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Maksymalna głębokość szybów osiąga obecnie w Polsce 1250 m?

Czy kraje zachodnie, ograniczające wydobycie węgla, będą potrzebować tego surowca importowanego z Polski? Ile wynosi maksymalna głębokość szybów w Polsce? I jakie wyniki miała Gliwicka Spółka Węglowa? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 10 października 1996 roku.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 84 - Bartłomiej Benisz | Prezes firmy Arbena o inwestycji dla ZG Janina

Bartłomiej Benisz, prezes firmy Arbena, był gościem studia netTG.pl na Kongresie Nowej Mobilności. W rozmowie o inwestycji przy kopalni Janina, drodze firmy od zaplecza górniczego do rolnictwa i przemysłu oraz o planach eksportowych.

Górnicy rozpoczęli strajk głodowy. Napięta sytuacja w chilijskim górnictwie

Pracownicy kopalni miedzi Antofagasta PLC w Chile zaostrzyli w piątek trzydniowy strajk. Trzech członków związku zawodowego rozpoczęło głodówkę. Przywódcy związkowi próbowali wywrzeć presję na firmę, aby powróciła do stołu negocjacyjnego – podaje Bloomberg.

Polska ma złoża, ale czy ma klimat do inwestycji? O górnictwie, Myszkowie i społecznej akceptacji w Sejmie

Myszków pokazuje więc fundamentalny problem polskiej gospodarki surowcowej: samo udokumentowanie zasobów nie oznacza jeszcze możliwości ich gospodarczego wykorzystania. Potrzebne są dalsze analizy techniczne i ekonomiczne, ocena oddziaływania na środowisko, odpowiednie warunki prawne i inwestycyjne, a przede wszystkim dialog z lokalną społecznością.