Ekspert: rynek mocy dobry dla... wszystkich

fot: Jarosław Galusek/ARC

W opinii Śląskiego Związku Gmin i Powiatów w ciągu najbliższych 10-15 lat nie będzie żadnej możliwości, aby bezpieczeństwo energetyczne kraju oprzeć w zasadniczym wymiarze na rodzimy węgiel spalanym w elektrowniach

fot: Jarosław Galusek/ARC

Wprowadzenie rynku mocy na pewno odczują i konsumenci, i producenci energii, ale długofalowo da ono stabilność polskim mocom wytwórczym. Komisja Europejska musi zaś zdecydować, w jakim kształcie rynek mocy będzie dozwoloną pomocą publiczną - mówi PAP ekspert ds. energetyki Wojciech Jakóbik. Ekspert wskazał, że rynek mocy to jeden z najbardziej wyczekiwanych przez branżę energetyczną projektów; projekt stosownej ustawy ma być skierowany do Sejmu do końca roku.

- Rynek mocy polega na wprowadzeniu dodatkowej opłaty za energię elektryczną za jej dostępność. Krótkoterminowo podnosi koszty zakupu energii, ale długofalowo daje stabilność mocom wytwórczym, czyli elektrowniom i innym jednostkom wytwarzającym prąd. Obecnie na rynku nie ma czynników wspierających ich utrzymanie i powstawanie nowych, więc tę rolę przejmuje państwo - tłumaczył Wojciech Jakóbik, ekspert od energetyki z Instytutu Jagiellońskiego. - Oprócz Polski rynek mocy wdrażają także Wielka Brytania i Francja. Na poziomie europejskim powstaje projekt New Electricity Market Design, który ma regulować ich funkcjonowanie.

Projekt poddany zostanie notyfikacji w Komisji Europejskiej.

- Komisja Europejska musi zdecydować, w jakim kształcie rynek mocy będzie dozwoloną pomocą publiczną, zgodną z regulacjami unijnymi w tym zakresie. Z polskiego punktu widzenia istotna jest neutralność technologiczna i możliwość wsparcia energetyki węglowej w celu obniżenia emisji poprzez zastąpienie starych bloków węglowych, nowymi. Projekt ustawy o rynku mocy ma zostać przedstawiony do końca roku. Za rynkiem mocy opowiadają się przedstawiciele dwóch największych sił politycznych w Polsce, więc nie należy spodziewać się wojny sejmowej z jego powodu - uważa Jakóbik.

Jego zdaniem, jeżeli projekt wejdzie w życie, konsument może odczuć początkowo wzrost cen energii, ale długofalowo ma mieć zagwarantowany dostęp do bezpiecznych dostaw.

- To jest kluczowe dla prowadzenia biznesu doświadczanego przerwami dostaw energii, które według resortu rozwoju mogą nam grozić coraz częściej. Nowe rozwiązanie powinno w jak najmniejszym stopniu szkodzić konkurencyjności naszej gospodarki. Polacy chcą uczynić ze swej energii towar eksportowy i oferują go np. Litwinom - podsumował Jakóbik.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Uwaga, Barbórka idzie! Dlaczego tuż przed świętem pod ziemią dochodzi do tragedii?

Ależ ten czas leci. Zanim się obejrzymy, znowu spotkamy się na Barbórce. Oby tak się stało, bo przyszłości nie znamy. Dlatego zachowajcie w ciągu tych najbliższych tygodni wyjątkową czujność przy robocie. 

Kolejny raz radośnie ogłaszamy odpływ wykwalifikowanych kadr z kopalń

Kiedy ponad dwa tygodnie temu usłyszałem z ust jednego z kandydatów na przyszłego premiera, że on nigdzie nie zamierza uciekać, więc żaden plecak ewakuacyjny nie jest mu potrzebny, to miałem ochotę się pomodlić. Tak, pomodlić się o zdrowie dla tego człowieka, bo o rozum to już chyba za późno… 

Maksymalna głębokość szybów osiąga obecnie w Polsce 1250 m?

Czy kraje zachodnie, ograniczające wydobycie węgla, będą potrzebować tego surowca importowanego z Polski? Ile wynosi maksymalna głębokość szybów w Polsce? I jakie wyniki miała Gliwicka Spółka Węglowa? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 10 października 1996 roku.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 84 - Bartłomiej Benisz | Prezes firmy Arbena o inwestycji dla ZG Janina

Bartłomiej Benisz, prezes firmy Arbena, był gościem studia netTG.pl na Kongresie Nowej Mobilności. W rozmowie o inwestycji przy kopalni Janina, drodze firmy od zaplecza górniczego do rolnictwa i przemysłu oraz o planach eksportowych.