Pekin skrócił już o 16 proc. czas pracy górników i planuje w ciągu 3-5 lat zredukować wydobycie o 500 mln t węgla - podaje portal mining.com na podstawie danych agencji gospodarczej CRU.
Po 13 latach szybkiego rozwoju Chiny spalają dziś więcej węgla, niż reszta świata łącznie. Od początku XXI w. zużycie węgla w Chinach odpowiada za 80-procentowy wzrost globalnej konsumpcji tego paliwa. Według najnowszych raportów federalnego Biura Informacji Energetycznej USA rzeczywiste zużycie węgla na świecie od 2000 r. o 14 proc. przekroczyło prognozy a wydobycie było wyższe o 7 proc. od spodziewanego.
Niestety trendy wzrostowe gospodarki w Chinach gwałtownie zaczęły się zmieniać w 2014 r., podczas gdy w tym samym czasie zużycie węgla nie zmalało a jego produkcja spadła tylko o 2,6 proc. Import węgla przez Chiny rok temu obniżył się o 30 proc. do 204 mln t i nadal maleje.
Chiny urozmaicają strukturę swego miksu energetycznego. W 2015 r. zbudowano tam 138 GW nowych mocy, z czego ponad połowa w elektrowniach jądrowych, wodnych i OZE.
- Zjawisko to będzie przyspieszać. Na terenach, gdzie nie ma deficytu mocy, wprowadzono memorandum na budowę nowych elektrowni cieplnych. Proces zastępowania mocy węglowych widoczny jest wyraźnie na rynku węgla w południowo-wschodnich rejonach świata, gdzie w ciągu ostatnich 4 lat sprzedaż surowca zmalała z 64 do 49 proc. wolumenów globalnych - stwierdza raport CRU.
Według raportu nt. środowiska ONZ za 2015 r. Chiny zainwestowały 103 mld dol. w OZE, co stanowi aż 36 proc. nakładów na całym świecie. Państwo Środka buduje też 26 nowych reaktorów jądrowych, a kolejnych 40 do 100 jest w planach. Wiadomo już, że zapotrzebowanie Chin na uran do zasilania energetyki jądrowej wzrośnie pięciokrotnie.
Londyńska agencja CRU sprawdzała, z jakim prawdopodobieństwem Chiny mogą z importera węgla zamienić się eksportera netto. Wynik: w ciągu najbliższych 5 lat będzie to niemożliwe, gdyż chińskie górnictwo węglowe ma wciąż za wysokie koszty w stosunku do konkurencji na zamorskich rynkach.
Niemniej tempo, z jakim Chiny reformują swój sektor energetyczny jest imponujące. W ramach COP21 Chiny zobowiązały się, że 20 proc. elektryczności wytwarzane będzie ze źródeł niskowęglowych, a redukcja emisji dwutlenku węgla w okresie 2005-2030 ma wynieść 60 proc. przy korekcie o wzrost PKB.
Analitycy CRU uważają, że Chinom uda się osiągnąć "większość celów" na ścieżce zmniejszania monopolu energetyki opartej na węglu, mimo, że apetyt na energię bardzo szybko rośnie. W sektorze komunalnym i mieszkalnictwie zużycie energii wzrosło w ciągu ostatniego roku o 6 proc., ale ogólny przyrost konsumpcji węgla obniżył się o 3 proc. w branży przemysłowej.
Na zapotrzebowanie Chin w dziedzinie energii wpływa kilka branż przemysłowych: stalowa, hutnictwo metali nieżelaznych i chemiczna, które zużywają 2,5 raza tyle energii, co cały sektor komunalny.
- Malejący entuzjazm deweloperów do budowy nowych mieszkań i biurowców zdecydowanie wpłynął na zmniejszenie popytu na stal i cement, a trendy te utrzymają się na płaskim poziomie przez najbliższe lata - stwierdzają analitycy CRU.
Bardzo znacznie (o blisko 20 proc.) spadł import węgla słabej jakości do Chin. Duże kompanie górnicze Chin wdrażają rządowy plan skrócenia czasu pracy do 5 dni w tygodniu. Górnicy w chińskich kopalniach pracować będą przez 276 dni w roku, zamiast 330 dni, jak dotychczas.
- W ciągu 3-5 lat rządowa strategia przewiduje zmniejszenie wydobycia węgla w Chinach o 500 mln t i konsolidację produkcji pozostałych 500 mln t węgla w mniej licznych, ale bardziej wydajnych spółkach węglowych - zaznaczają autorzy raportu CRU.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.