Europoseł: wydobycie gazu łupkowego nie zagraża bioróżnorodności

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Jadwiga Wiśniewska reprezentowała delegację PiS w debacie na temat sprawozdania Marka Demesmaekera pt. „Śródokresowy przegląd unijnej strategii ochrony różnorodności biologicznej"

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Nie ulega wątpliwości, że bioróżnorodność należy chronić i Polska jest krajem o ogromnej bioróżnorodności, którą potrafimy docenić - zaznaczyła europoseł PiS Jadwiga Wiśniewska, która reprezentowała delegację Prawa i Sprawiedliwości w debacie na temat sprawozdania Marka Demesmaekera pt. "Śródokresowy przegląd unijnej strategii ochrony różnorodności biologicznej" - poinformowało portal górniczy nettg.pl biuro prasowe Grupy Europejskich Konserwatystów i Reforamatorów.

Debatę przeprowadzono w Parlamencie Europejskim w poniedziałek, 1 lutego.

Zdaniem deputowanej sprawozdanie dobrze wskazuje kwestie problematyczne w dotychczasowej strategii ochrony różnorodności biologicznej, jednakże zapisy dotyczące wydobywania gazu łupkowego zgłoszone przez Zielonych idą za daleko.

- Konsekwencją ich przyjęcia byłby zakaz wydobycia gazu łupkowego. Polsce zależy na zmniejszeniu zależności od rosyjskiego gazu, a pozyskiwanie gazu z łupków może być do tego drogą. Można to robić bez uszczerbku dla bioróżnorodności i nie ma żadnych podstaw, aby twierdzić, że niesie ono większe ryzyko niż pozostałe rodzaje działalności przemysłowej - podsumowała Jadwiga Wiśniewska.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Krajowe pochodzenie technologii - kluczowym aspektem zielonej transformacji dla Polaków

Krajowy rozwój technologii czystej energii jest dla Polaków ważniejszy od szybkiej transformacji i niskich rachunków za energię - wynika z badania przeprowadzonego przez firmę Focaldata dla instytutu Loom Strategy Centre.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.