Orlen: kanadyjska spółka koncernu z nową nazwą

1377795720 orlen upstream orlenupstream pl

fot: Orlen Upstream

Do tej pory Orlen wykonał siedem otworów w poszukiwaniu gazu z łupków - pięć pionowych i dwa horyzontalne

fot: Orlen Upstream

Kanadyjska spółka TriOil Resources Ltd., należąca do Grupy Orlen, będzie działać pod nazwą Orlen Upstream Canada Ltd. - poinformowało portal górniczy nettg.pl biuro prasowe koncernu.

Zmiana nazwy jest zgodna ze strategią budowania jednolitej tożsamości Grupy oraz ma zwiększyć rozpoznawalność marki na kanadyjskim rynku, na którym koncern planuje rozwijać działalność inwestycyjną w obszarze poszukiwań i wydobycia węglowodorów.

Kanadyjskie aktywa Grupy Orlen skoncentrowane są wokół obszarów wydobywczych Lochend, Kaybob, Pouce Coupe i Ferrier/Strachan w kanadyjskiej prowincji Alberta.

Oprócz obecności w Kanadzie, w I kwartale 2015 roku koncern kontynuował także działania w ramach rozwoju segmentu upstream w Polsce. Spółka Orlen Upstream w połowie marca zakończyła prace wiertnicze w otworze Pęclin-OU1 w miejscowości Kąck, w gminie Wiązowna. Odwiert osiągnął całkowitą głębokość 3812 m. Prace wiertnicze trwały łącznie 75 dni, z otworu pobrano do laboratoryjnej analizy 236 m próbek rdzenia skalnego. Obecnie na terenie placu zlokalizowanego w miejscowości Kąck trwa demobilizacja urządzenia wiertniczego. Ponadto, w ostatnich tygodniach Orlen Upstream zrealizował badania sejsmiczne na terenie koncesji Sieradz.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej