Po 9 miesiącach wynik finansowy w górnictwie węgla kamiennego jest ujemny, zobowiązania spółek węglowych rosną. W najtrudniejszej sytuacji jest Kompania Węglowa. Co dalej? - o tym w rozmowie z TOMASZEM TOMCZYKIEWICZEM, wiceministrem gospodarki.
Eksperci twierdzą, że węgiel pozostanie częścią rodzimego miksu energetycznego. Pozostaje jednak pytanie, czy będzie to węgiel polski, czy importowany?
Jestem przekonany, że będzie to oczywiście polski węgiel, gdyż znajduje się najbliżej polskich elektrowni, a to daje mu przewagę konkurencyjną nad węglem importowanym. Myślę, że górnictwo poradzi sobie z dzisiejszymi problemami i osiągnie rentowność. Dobrym przykładem są chociażby działania LW Bogdanka.
Niestety, wynik finansowy sektora po 9 miesiącach jest ujemny, a zobowiązania spółek węglowych rosną. W najtrudniejszej sytuacji jest oczywiście Kompania Węglowa...
Rada nadzorcza KW podjęła już zdecydowane kroki. Dwóch członków zarządu musiało odejść, a nowy zarząd przygotowuje program restrukturyzacji tak, aby spółka przy dzisiejszych warunkach ekonomicznych mogła z sukcesem wydobywać węgiel.
Program restrukturyzacji KW ma obowiązywać do 2020 r. Uważa Pan, że pozycja zarządu w okrojonym składzie jest na tyle mocna, iż może on podejmować tak dalekosiężne decyzje?
Kadencja zarządu kończy się w przyszłym roku, tak więc przed nami konkurs. Uważam, że nie można tego odwlekać, powinien on odbyć się jak najszybciej. Tym bardziej, że takie inicjatywy jak pogotowie strajkowe mogą być odbierane jako chęć wpływania na działania zarządu lub na wybór jego przyszłego składu. Takie decyzje powinny leżeć po stronie rady nadzorczej i być podejmowane bez nacisków politycznych czy społecznych.
A czy zarząd przy podejmowaniu trudnych decyzji może liczyć na przychylność właściciela?
Podpisuję się pod opinią, że im dalej polityka trzyma się od biznesu, tym dla tego biznesu lepiej. To rada nadzorcza i zarząd muszą znaleźć skuteczną receptę na problemy. Jeżeli im się to uda, będą mieli pełne poparcie właściciela.
Pogotowie strajkowe nieco niepokoi...
W sytuacji, gdy firma jest w nie najlepszej kondycji, takie kroki związków zawodowych nie świadczą o odpowiedzialnym podejściu do przyszłości firmy.
Prawie dwa miesiące temu w Katowicach premier Donald Tusk zakomunikował renesans węgla. Czego możemy się spodziewać w ślad za tą deklaracją?
Wszystkie istniejące i opracowywane dokumenty polityki energetycznej podkreślają, że bazowym surowcem naszego miksu energetycznego będzie węgiel kamienny i brunatny. Zapewnia nam to niezależność energetyczną i niskie ceny energii. Poza tym kolejne inwestycje w bloki węglowe, pilotowane przez rząd, są dowodem, że ta polityka ma faktyczny wymiar.
Można więc liczyć, że budowa bloków energetycznych w Opolu zostanie rozpoczęta zgodnie z harmonogramem?
Trudno wskazywać konkretną datę, ponieważ negocjacje nie są łatwe. Kontrakt musi być bardzo dobrze przygotowany, żeby uniknąć problemów w przyszłości. Ale oprócz Opola mamy przecież przygotowaną inwestycję w Jaworznie, a także budowę Kozienic, która idzie pełną parą. Trwają intensywne negocjacje w celu wskazania współinwestora budowy elektrowni w Woli.
Jak do wspierania roli węgla mają się takie inicjatywy, jak próba wprowadzenia zakazu ogrzewania węglem gospodarstw domowych podjęta w Krakowie?
Prawem i obowiązkiem samorządu jest dbałość o zdrowie mieszkańców, gdy wartości zanieczyszczeń przekroczone są o kilkaset procent. Chcemy, żeby węgiel był spalany w warunkach przyjaznych dla środowiska, wtedy nie będzie napiętnowany. Alternatywą jest także korzystanie z ciepła doprowadzanego z elektrowni węglowych, co zdecydowanie działa na korzyść górnictwa.
Co dalej z prywatyzacją górnictwa?
W przypadku Kompanii Węglowej decyzja z oczywistych względów musi zostać odsunięta. Jeśli chodzi zaś o Jastrzębską Spółkę Węglową, ustawa mówi jasno, że 51 proc. udziałów musi pozostać w gestii Skarbu Państwa. Jestem zwolennikiem rezygnowania z kontroli państwa nad spółkami, bo wyklucza to ingerowanie polityków i związków zawodowych w ich funkcjonowanie i zarządzanie firmą. Utrzymanie przez państwo kontrolnego pakietu akcji w JSW, jak w przypadku spółek energetycznych, byłoby w mojej opinii wystarczające. Aby tak się stało, konieczna jest jednak zmiana zapisów w strategii dla górnictwa.
Po 2015 r. powstanie kolejny specjalny dokument dedykowany górnictwu?
Naszym celem powinno być uzdrowienie do 2015 r. tych spółek, które są w złej kondycji. Powinniśmy także wspierać je w ich drodze na parkiet.
Myśli Pan, że po zdjęciu ze spółek węglowych ustawowych obciążeń dwa lata wystarczą na postawienie ich na nogi?
Taka jest potrzeba czasu. Spółki węglowe zatrudniają kilkadziesiąt tysięcy ludzi i każde zawahanie ich kondycji może doprowadzić do załamania się branży. A na takie dryfowanie nie możemy sobie pozwolić.
Jeśli chcesz mieć dostęp do artykułów z Trybuny Górniczej, w dniu ukazania się tygodnika, zamów elektroniczną prenumeratę PREMIUM. Szczegóły: nettg.pl/premium. Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.