Tychy: Fiat kończy proces zwolnień grupowych

fot: Andrzej Bęben/ARC

Rok 2003: początek produkcji pandy...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Tyska fabryka Fiata kończy proces zwolnień grupowych, w ramach których zakład zmniejsza zatrudnienie w sumie o 1450 osób. W piątek (15 marca)  z pracy odeszła ostatnia duża grupa zwalnianych. Od poniedziałku (18 marca) fabryka będzie pracować na dwie zmiany.

- Odejścia pracowników zostały rozłożone na trzy miesiące. Najwięcej pracowników odeszło z pracy w styczniu, nieco mniej w lutym. Teraz odchodzi ostatnia duża grupa, co praktycznie kończy proces restrukturyzacji zatrudnienia - powiedział rzecznik Fiat Auto Poland (FAP) Bogusław Cieślar.

Do końca lutego z fabryki odeszło ok. tysiąc osób. W marcu odchodzi pozostała grupa. Pracownicy otrzymują odprawy w wysokości od 9 do 18 miesięcznych pensji, w zależności od stażu pracy.

Równolegle ze zmniejszaniem wielkości załogi trwała reorganizacja produkcji i logistyki, przystosowująca te procesy do pracy na dwie zmiany zamiast trzech. Trzeba było m.in. na nowo skoordynować pracę wydziałów produkcyjnych (tłoczni, spawalni, lakierni, montażu itp.) oraz odpowiednio dostosować do tego dostawy podzespołów i transport. Ostatecznie nowa organizacja pracy fabryki zacznie obowiązywać w przyszłym tygodniu.

Jak tłumaczyli wcześniej przedstawiciele FAP, redukcja zatrudnienia to efekt sytuacji rynkowej, skutkującej zmniejszeniem zamówień na samochody, szczególnie na rynkach zagranicznych, i spadkiem produkcji aut. W ubiegłym roku tyska fabryka wyprodukowała ich niespełna 350 tys. egzemplarzy wobec ponad 600 tys. w rekordowym roku 2009. Plan na 2013 rok zakłada produkcję poniżej 300 tys. aut.

Po restrukturyzacji tyski zakład zatrudnia ok. 3,5 tys. osób, pozostając jednym z największych pracodawców w regionie oraz największą europejską fabryką koncernu Fiata. To także największy w Polsce producent samochodów.

Dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Tychach Katarzyna Ptak poinformowała, że dotąd w Urzędzie zarejestrowały się 302 osoby zwolnione z fabryki Fiata. Po ostatniej, piątkowej, fali zwolnień urząd spodziewa się, że liczba ta może wzrosnąć maksymalnie o ok. 150 osób - tyle obecnie zwalnianych mieszka w Tychach i sąsiednim powiecie bieruńsko-lędzińskim, chociaż nie wszyscy muszą się rejestrować jako bezrobotni.

W tyskim urzędzie pracy rozpoczęły się procedury rekrutacyjne do nowych pracodawców, część osób ubiega się o środki na rozpoczęcie działalności gospodarczej; dostosowywana do potrzeb jest oferta bezpłatnych szkoleń.

- Jak dotąd ponad 30 osób podjęło pracę, kolejnych ok. 20 jest w trakcie rekrutacji. Kilka osób zamierza podjąć działalność gospodarczą - powiedziała dyrektor.

Na takie i inne formy wsparcia dla zwalnianych pracowników tyski urząd pracy dostał z ministerialnej rezerwy Funduszu Pracy dodatkowe ok. 5,2 mln zł. Podobną kwotę dostało w sumie siedem innych urzędów pracy z woj. śląskiego, na terenie których mieszkają osoby zwolnione z tyskiej fabryki i jej kooperantów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Powstaje ustawa w sprawie wsparcia dla przedsiębiorstw energochłonnych, także górniczych

Program wsparcia dla przemysłu energochłonnego o budżecie 4,8 mld zł, który ma pomóc firmom w obniżeniu kosztów energii elektrycznej, zakłada projekt ustawy, którą we wtorek zajmie się rząd. Chodzi o projekt ustawy o wsparciu przedsiębiorców sektorów energochłonnych z tytułu ponoszenia kosztów energii elektrycznej, przygotowany przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii oraz Ministerstwo Finansów.

Rząd zajmie się projektem podnoszącym próg podatkowy do 130 tys. zł

Podniesienie progu podatkowego ze 120 tys. do 130 tys. zł oraz wprowadzenie nowej, 24-proc. stawki PIT dla osób zarabiających od 130 do 150 tys. zł - zakłada projekt ustawy, którym we wtorek ma zająć się rząd.

Od węgla do IT. Nowoczesne pracownie w zabrzańskich szkołach zawodowych

Nowe pracownie kształcenia zawodowego powstaną w zabrzańskich szkołach. Chodzi m. in. o dostosowanie ich do wyzwań związanych z transformacją.

Balczun: PGZ musi być wzmocniona, żeby stać się podmiotem rangi międzynarodowej

Zmiany w akcjonariacie Polskiej Grupy Zbrojeniowej mają doprowadzić do jej wzmocnienia, również w sensie finansowym, aby mogła działać na międzynarodowym rynku - powiedział w poniedziałek minister aktywów państwowych Wojciech Balczun.